AOL Tech

Olympus EP-1 w kryształach Swarovskiego (galeria)



Olympus Pen EP-1 w kryształach Swarovskiego? Po Leice za 40 tys. zł można się było tego spodziewać. Pobłyskujące elementy dekoracyjne zwiększają cenę aparatu prawie dwukrotnie -- widoczna na zdjęciu wersja kosztuje £1,999 czyli ponad 9000 zł. Wszystko pięknie, ale mamy wrażenie, że jedyne miejsce w którym to cacko nie będzie kłuło w oczy to kasyna w Monte Carlo.

[Za: Pocket Lint]

Stylophone Beatbox w naszych rękach (galeria i film)

Widzieliśmy już Stylophone Beatbox w akcji, ale dopiero teraz wpadł w nasze ręce. W skrócie: Beatbox to przenośny instrument muzyczny, na którym gra się poprzez uderzanie rysikiem w metalowy blat. Obsługa urządzenia nie jest skomplikowana: przesuwając przełącznik możemy przełączać pomiędzy trzema zestawami dźwięków, a do dyspozycji mamy też narzędzie do zapętlania z regulacją prędkości, pokrętło głośności oraz stroik umieszczony w dolnej części obudowy.

Funkcja pętli jest bardzo fajna, ale trudno jest z maszynki wycisnąć kilka efektów na raz. Innym problemem jest fakt, że w blat trzeba uderzać dosyć mocno -- wprawdzie można odizolować się od dźwięku stukania, używając słuchawek, ale ręce męczą się dosyć szybko. Oczywiście możecie oszukać, wgrywając gotową pętlę przez port "MP3", ale gdzie w tym zabawa? Zapraszamy do galerii i na film w dalszej części posta.

Era PayPass -- płatność bezdotykowa w Waszej komórce



Już wkrótce Wasze komórki mogą zamienić się w środek płatniczy dzięki karcie Era PayPass. Nowe rozwiązanie, stworzone przez Polską Telefonię Cyfrową, Polbank EFG i MasterCard, umożliwi uiszczanie opłat za drobne zakupy, których wartość nie przekroczy 50 złotych. Karta przybierze formę niewielkiej naklejki, którą będzie można przylepić na obudowę telefonu. Po zbliżeniu do czytnika nie będzie trzeba wprowadzać PIN-u ani podpisywać rachunku, a transakcja zostanie potwierdzona za pomocą darmowego SMS-a.

Problem? Obawiamy się, że przeciętny obywatel wymienia komórki częściej niż karty płatnicze, więc lepiej zamówić kilka naklejek na zapas. Więcej o usłudze w linku poniżej.

[Za: PDA.pl]

Kapitan Piccard (sic!) zaczyna testować swój samolot na baterie słoneczne (film)


Dobre wieści -- załogowy samolot na baterie słoneczne, o którym pisaliśmy w czerwcu, zaczął nieśmiało wychylać kadłub z hangaru na pierwsze testy. Kierowany przez Bertranda Piccarda projekt zakłada okrążenie ziemi w roku 2012 przy wykorzystaniu wyłącznie energii słonecznej. O ogromnym ptaszysku mówi się, że "ma rozpiętość skrzydeł Airbusa i waży tyle, co samochód". Testy udały się znakomicie, nic nie wskazuje więc na razie na to, by data zaplanowanego na początek przyszłego roku dziewiczego lotu miała ulec zmianie. W dalszej części posta czekają na was aż trzy filmiki, ale nie obrazimy się, jeśli obejrzycie tylko jeden.

[Za: SolarImpulse]

Dora otworzy drzwi użytkownikom wózków inwalidzkich (film)

Otwieranie drzwi jest dla robotów nie lada wyzwaniem. Trzeba najpierw trafić w klamkę, sprawdzić czy należy ją przekręcić czy nacisnąć, pociągnąć , a może popchnąć? Trzeba też wykonać te czynności z odpowiednią siłą i -- co najważniejsze -- potrafić wykonać je niezależnie od rodzaju klamki. Dlatego też tradycyjne robo-ramiona, które potrafią otwierać drzwi, wyposażone są w całą masę czujników. Są przez to bardzo drogie i nie nadają się do montowania przy wózkach inwalidzkich, aby pomóc ich użytkownikom w otwieraniu drzwi...

Magic Study Touch od SAFA pomoże w nauce języka angielskiego

Wciąż obiecujecie sobie, że zrobicie wreszcie coś ze swoim angielskim i nic z tego nie wychodzi? Pomocny może okazać się Magic Study Touch od SAFA. Gadżet pomoże w nauce pisania czy rozumienia ze słuchu oraz w tłumaczeniu na podstawie bazy 5000 angielskich fraz. Urządzenie oferuje też grę "Magic English", która -- jak obiecuje producent -- "uczyni naukę łatwą i ekscytującą". Wbrew temu co twierdzą producenci takich zabawek i spece od marketingu firm szkoleniowych, nauka języka nigdy nie jest lekka, łatwa i przyjemna. Istnieje natomiast szansa, że Magic Study Touch nieco osłodzi wam ten żmudny proces. Cena urządzenia to 329 000 wonów (786 zł) za model 8 GB i 369 000 wonów (882 zł) za 16 GB. Póki co sprzęt dostępny niestety wyłącznie w Korei.

[Za: GizmoWatch]

Panasonic walczy z zarazkami, robi to w dobrym stylu (galeria)



Nie chcemy się przyłączać do zbiorowej paniki związanej ze świńską grypą, ale tym z Was, którzy wierzą, że ich zdrowie jest zagrożone, polecamy nowy gadżet Panasonica. ION Air Purifier to urządzenie oczyszczające powietrze z wirusów znajdujących się w pomieszczeniu, w którym je umieścicie. Nie wiemy czy taka sterylizacja ma sens, bo całkowity brak styczności z zagrożeniami może osłabić czujność organizmu. Nad klockiem można się jednak zastanowić również ze względu na jego walory estetyczne: jest całkiem ładnie zaprojektowany i dostępna w pięciu intensywnych kolorach. Niestety nie wiemy kiedy trafi nad Wisłę.

[Za: Akihabara]

Wielki Zderzacz Hadronów ruszył ponownie. Bozon Higgsa uniewinniony

Bozon Higgsa, którego naukowcy podejrzewali o chęć sabotowania działań Wielkiego Zderzacza Hadronów, okazuje się Bogu ducha winną boską cząsteczką. W końcu gdyby faktycznie złośliwa cząsteczka elementarna cofała się w czasie, aby zapobiec jej odkryciu, nie udałoby się ponownie uruchomić Wielkiego Zderzacza. A udało się.

Ekipa CERN ponownie z ochotą zabrała się za akcelerację cząstek (jak pewnie się domyślacie, hadronów). Wcześniejsze problemy ze Zderzaczem sprawiły, że naukowcy postanowili znacznie ograniczyć energię, z jaką zderzają się elektrony (900 miliardów elektronowoltów). Już wkrótce jednak planowane są próby przy 1,2 teraelektronowolta (TeV), co stanowiłoby najwyższy poziom energii kiedykolwiek osiągnięty przez akcelerator cząsteczek. Jeżeli ta próba się powiedzie, kolejna przewiduje 7 TeV. Powodzenia.

[Za: BBC News]


Galerie




AOL Polska