Porcja badziewnych gadżetów

Ilość badziewnych gadżetów napływających ostatnimi czasy z każdego zakątka świata jest zatrważająca. Hasło USB powoli zaczyna kojarzyć się z najgorszym szmelcem. Prezentujemy kilka nanjowszych dziwactw z dziedziny elektronicznych zabawek.
Głośniczek w kształcie muszelki wydaje się być produktem równie nietrafionym, jak konsola V-Sports (jest ona skierowana do ludzi, którzy nie wiedzą o istnieniu Wii w promocyjnej cenie). Dalej mamy urządzenie alarmowe informujące o przychodzącej rozmowie na Skype lub MSN przy pomocy młotka. Czy jest ono bardziej bezużyteczne niż lampa biurowa, która błyska kolorami w rytm muzyki? Nie mówiąc już o urządzeniu do trenowania tańca karaibskiego w zaciszu domowym. Wybór należy do was. Miłego oglądania.
Czytaj - USB głośniczek muszelka
Czytaj - masażer do pleców USB
Czytaj - V-Sports - konsola-klon Wii
Czytaj - i-Knock IM komunikator
Czytaj - Encore - błyskająca lampa
Czytaj - Taniec karaibski z plastikowym instruktorem








