Tarcza antyrakietowa: trafienie przy prędkości 24 tys. km/h

Zwykle nie zajmujemy się sprzętem wojskowym, ale z okazji podpisania umowy o ulokowaniu tarczy rakietowej w Polsce czujemy obowiązek wyjaśnienia paru szczegółów technicznych.
Stany Zjednoczone posiadają kilka potężnych radarów ulokowanych na Alasce, w Kalifornii i Wielkiej Brytanii, ale planują dobudowanie dwóch kolejnych: na Grenlandii i w Czechach. Dwie sprzężone z radarami wyrzutnie rakiet przechwytujących znajdują się również na Alasce i w Kalifornii, a trzecia ma powstać właśnie w naszym kraju. W razie konfrontacji, pociski nuklearne i rakiety przechwytujące będą się zbliżać do siebie z prędkością 24 tys. km/h (6,5 kilometra na sekundę) i, jak twierdzą krytycy, szanse "przechwycenia" w tym przypadku są jak prawdopodobieństwo zderzenia się kul wystrzelonych z dwóch pistoletów.
Cały system kosztował już ponad 100 mld dolarów (około 220 mld zł), czyli niewiele mniej niż przychody budżetowe Polski w tym roku. Zmęczonych zamieszaniem wokół tarczy zapraszamy do poczytania o nieco mniej poważnych rakietach.
[Za: BBC]








