Kupujemy netbooka: przegląd komputerów supermobilnych

Są małe, tanie i supermobilne: netbooki, które coraz częściej widać na lotniskach, w pociągach i w damskich torebkach, powoli rewolucjonizują rynek komputerów osobistych. Ich wielką zaletą jest to, że w zasadzie można zabrać je ze sobą wszędzie, wadą - niewygodna klawiatura i mały wyświetlacz. Również ograniczone możliwości techniczne (małe twarde dyski, brak napędów optycznych, niska rozdzielczość) powodują, że oprócz surfowania po internecie można na nich jedynie edytować teksty lub grać w pasjansa.
Liderem rynku jest Asus ze swoim Eee PC, który według Gazety w samym wrześniu kupiło na całym świecie 700 tys. osób. Większość dużych producentów nie pozostaje w tyle: swoje netbooki oferują (lub lada chwila zaoferują) HP, Dell, Lenovo, Acer, MSI, NEC, LG, BenQ i Fujitsu-Siemens. Większość notebooków nie różni się od siebie znacznie, ale ponoć życie to sztuka dostrzegania niuansów. W dalszej części posta przedstawiamy autorski przegląd popularnych modeli.

ASUS Eee PC - na czele peletonu
Dostępny jest w trzech rozmiarach: 7 cali (seria 700), 8,9 cala (seria 900) oraz 10,2 cala (seria 1000). Przewagą ASUSa jest najmocniejsza bateria na rynku - w najnowszych wersjach zainstalowano 6-ogniwowe akumulatory wytrzymujące do 8 godzin pracy, co dla osób serio traktujących słowo 'mobilność' jest priorytetem.
Eee PC 901 (procesor Atom 1,6GHz, 1GB RAM, 12GB SSD, Windows XP) w sklepie notebooki.pl kosztuje 1282,72 zł i dużo taniej go w Polsce nie kupicie, nawet na Allegro. W USA można go kupić za około $440 (1330 zł), a w UK za około £275 (1330 zł), więc nawet nie warto ruszać się po niego z domu.

Acer Aspire One - niezłe parametry, dobra cena
Najmniejsze dziecko Acera dostępne jest w wersji 8,9 cala. Na MobilWorld.pl do kupienia jest za 1291 zł (Atom 1,6GHz, 1GB RAM, Widnows XP). Model ten wygrywa z ASUSem 901 pod względem pojemności dysku twardego (120GB HDD), ale ma dużo słabszą baterię (3h). Niektóre modele Acera są jednak dostępne w wersjach z 7-godzinną baterią.
Ta sama wersja w USA kosztuje $380 (1184 zł), a w UK £299 (1450 zł).

Dell Mini 9 - dla koneserów
Dell wystartował ze swoim netbookiem w połowie września i jeśli wierzycie w opinię o niezawodności zabawek od amerykańskiego producenta, pewnie zainteresujecie się tym modelem. Niestety w Polsce jest praktycznie niedostępny. Na dell.pl w ogóle nie figuruje w katalogu (a nawet gdyby figurował, to problemem dla wielu użytkowników wciąż pozostaje paranoiczna adnotacja "TYLKO DLA FIRM I INSTYTUCJI").
W USA wersja oparta na Atomie 1,6Ghz, 1GB RAM, 16GB SSD i Windowsie XP (bateria na 4 godziny) kosztuje $449 (1358 zł), w UK £299 (1450 zł). W tym przypadku warto poprosić brata/siostrę/kuzyna/ciotkę na Wyspach o sprowadzenie kompa, bo Mini 9 na Allegro chodzi po około 1800 zł.
.jpg)
HP 2133 Mini-Note - wysoka jakość, wysoka cena
HP stara się ugrać punkty na klawiaturze, która ma wielkość 92% stanadardowej, a na dodatek odporna jest na rozlane ciecze. Obudowa 8,9-calowego netbooka zrobiona jest z aluminium i magnezu, a wyświetlacz obłożono dodatkową warstwą pleksiglasu. Oprócz tego ekran HP oferuje rozdzielczość 1280 x 800, co jest ewenementem w segmencie.
W polskim sklepie HP 2133 (procesor VIA C7-M ULV 1,6GHz, 1GB RAM, 120 HDD, Windows XP) kosztuje 1628,70 zł. Na stronie HP w USA ten sam komputer kosztuje $749 (2270 zł), a w UK tylko £299 (1450 zł), ale bez Windowsa i z procesorem 1,2GHz.

MSI Wind - wschodząca gwiazda
Jeśli macie ochotę zaryzykować inwestycję w 10 cali dopiero wschodzącej marki (której pełna wersja brzmi Micro-Star International), to możecie to zrobić już za około 1250 zł. Tyle mniej więcej kosztuje MSI Wind w wersji Atom 1,6GHz, 1GB RAM, 120GB HDD z preinstalowanym Linuksem.
W USA koszt tego samego sprzętu wyposażonego w Windowsa XP to $449 (1358 zł), a w UK £299 (1450 zł).

Inni gracze
Supertanim rozwiązaniem jest ONEt, 7-calowy netbook wyposażony w procesor 400MHz dostępny od okokoło £130 (630 zł). Swoje netbooki ostatnio zaprezentowały też Lenovo, LG, Fujitsu-Siemens, BenQ i NEC, ale żaden z producentów nie przygotował rewolucji.
W najbliższym czasie możemy się jednak spodziewać dwóch ciekawych projektów. Po pierwsze HP i Vivienne Tam pracują nad chyba najbardziej eleganckim netbookiem, jaki do tej pory ujrzał światło dzienne. Po drugie ASUS zapowiedział, że w przyszłym roku na półkach sklepowych pojawi się sprzęt z touchscreenem oparty na nowym Windowsie 7.
A co na to Apple? Steve Jobs nie chciał zdradzić czy jego firma pracuje nad netbookiem. Na ostatniej konferencji stwierdził jedynie, że 'rynek netbooków raczkuje'. Przypuszczamy jednak, że netbook z jabłuszkiem na obudowie trafi na nasze biurka szybciej niż później.








