Nokia 5800 XpressMusic -- wczoraj na Wyspach, w połowie lutego w Polsce

Brytyjczycy to trzecia, po Rosjanach i Hiszpanach, europejska nacja, która może już się przekonać co potrafi Nokia 5800 XpressMusic. Premiera odbyła się w piątek w firmowym sklepie Nokia na londyńskiej Regent Street. Oczywiście nie mogło się obyć bez nocnego czuwania i kolejki, tym bardziej, że wszystko działo się tuż obok sklepu Apple (patrz zdjęcie).
Przy okazji Nokia pochwaliła się zaktualizowanymi danymi na temat sprzedaży modelu 5800. Jak już pisaliśmy wcześniej, w ciągu pierwszych 30 dni wysłano do sprzedawców 500 tys. sztuk. Okazuje się, że do teraz liczba ta podwoiła się. Milion brzmi imponująco, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że dotykowy XpressMusic to telefon ze średniej półki, nie imponujący parametrami czy wyglądem. Dodatkowo jest dostępny tylko w Rosji, Hiszpanii, Hong Kongu i Wielkiej Brytanii.
Najsmaczniejszy kąsek zostawiamy na koniec. Jak donosi gazeta.pl, Polacy dostaną w swoje ręce Nokię 5800 już za parę tygodni. Co prawda na razie to tylko niepotwierdzone pogłoski, ale skoro w lutym będziemy mieli G1, to dlaczego i Finowie nie mieliby się przyłączyć do walki o polskiego klienta. Tylko panie Kallasvuo, prosimy nie przesadzać z ceną.
[Za: conversations.nokia.com]









Komentarze użytkowników(Strona 1 z 1)
Marek @ Jan 24th 2009 8:12AM
Zapomnieliście o Niemczech, gdzie 5800 też jest już dostępna. Niestety niemiecka cena w porównaniu do brytyjskiej jest wyjątkowo nieatrakcyjna (400euro, na wyspach ok.280euro).
A popularność jest zasługą, mimo wszystko, rozsądnej ceny, wystarczających możliwości technicznych oraz możliwości kupna samej słuchawki, a nie całego pakietu usług jak w przypadku iPhona.
Dawno nie było naprawdę ciekawego telefonu z Finlandii, teraz Nokia wraca do gry? Oby :)
Pepe @ Jan 24th 2009 10:50AM
Nie wiem gdzie patrzyles na ceny. W sklepach internetowych telefon ten jest juz dostepny ponizej 300 euro.
Marek @ Jan 24th 2009 11:00AM
Ceny z oficjalnej strony Nokii. Tak, wiem, że można kupić taniej, ale to nie wyjaśnia tak dużej różnicy w oficjalnych cenach.
Cały zresztą wpis opierał się o oficjalne premiery w danych krajach - nieoficjalnie to i w Polsce jest owa Nokia dostępna, nawet w rozsądnych cenach (aczkolwiek i tak wyższych niż brytyjska).