AOL Tech

Wprowadzenie do Palm webOS



Smartfon Palm Pre, który miał niedawno swoją światową premierę, zebrał świetne recenzje nie tyle ze względu na konfigurację sprzętową, co webOS - zupełnie nowy system operacyjny dla urządzeń przenośnych.
Aby podtrzymać zainteresowanie mediów i potencjalnych twórców oprogramowania niezależnego, firma Palm opublikowała pierwszy rozdział książki poświęconej budowie i programowaniu webOS-a. W poniższej krótkiej analizie zastanowimy się, co z udostępnionych danych wynika dla developerów i przyszłych użytkowników telefonów z tym systemem.

Podobnie, jak wycofany z produkcji system PalmOS, także webOS zorientowany będzie na szybką realizację zadań stawianych przez użytkownika. Mimo kompletnie odmiennej architektury, podstawowe założenia nie ulegają zmianie -- użytkownika nie interesuje ilość zajętej pamięci czy inne szczegóły techniczne, rolą twórców sprzętu i aplikacji jest sprawienie, by programy startowały w mgnieniu oka, a przełączanie między nimi nie nastręczało żadnych problemów.

Zauważmy, że to właśnie sposób przełączania między zadaniami realizowanymi przez różne aplikacje określa, na ile szybko i wygodnie będziemy w stanie -- np. pisząc służbowego maila -- zapoznać się z arkuszem kalkulacyjnym, sprawdzić notowania walut oraz porozumieć przez komunikator ze współpracownikami. W przypadku mobilnych okienek nie jest z tym najlepiej -- jeśli autor programu nie zabezpieczy się przed jego wielokrotnym uruchomieniem, za każdym razem trzeba przywołać na ekran menedżera aplikacji, co ma niewiele wspólnego z ergonomią. W przypadku iPhone'a jest nieco lepiej -- między programami można się przełączać dość wygodnie, lecz tylko jeden z nich może pozostać aktywny. Stawia to pod znakiem zapytania sensowność używania komunikatorów, których immanentną cechą jest praca w tle i sporadyczna interakcja z użytkownikiem.

Twórcy webOSa dołożyli wielu starań, by ich dzieło było wolne od opisanych powyżej słabości. Wszystkie aktywne zadania będą reprezentowane przez widok zbliżony do talii kart -- zmiana bieżącego widoku będzie dokonywana za pomocą gestu przesuwania bieżącej karty (praca z konkretnym zadaniem odbywa się oczywiście na pełnym ekranie). Zauważmy, że mowa tu o zadaniach, nie aplikacjach - w programie pocztowym będziemy mogli jednocześnie przeglądać skrzynkę przychodzącą (zadanie pierwsze) i pisać nowego maila (zadanie drugie). Przy tradycyjnym podejściu konieczne byłoby użycie wielu okien dialogowych, co nie sprawdza się na małych ekranach smartfonów. Zalecenia dotyczące wyglądu i zachowania aplikacji mówią wprost, że należy minimalizować liczbę kroków do wykonania często podejmowanych czynności, edycja danych powinna mieć miejsce na tym samym ekranie co ich prezentacja, a okna modalne wolno stosować tylko tam, gdzie nie ma żadnego sposobu na zastąpienie ich kontrolkami niemodalnymi (nieblokującymi).

Także kwestia powiadamiania o zdarzeniach wykrytych w tle rozwiązana jest w bardzo przemyślany sposób -- odpowiednie ikonki pojawiają się w wąskim pasku na dole ekranu. Może to być informacja o otrzymanym mailu, wiadomości z komunikatora, stanie baterii, terminie spotkania -- co tylko wymyślą twórcy aplikacji. Po przełączeniu na widok kart, powiadomienia otrzymują więcej miejsca na ekranie, dzięki czemu możemy natychmiast przełączyć się do zadania, z którego pochodzą. Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że webOS pozwala na pozostawianie procesów w tle i dostarcza mechanizmów do zarządzania nimi z poziomu aplikacji użytkowych, czym wyraźnie góruje nad iPhone'em.

Z punktu widzenia programisty webOS pozostaje w sporej części zagadką. Warstwa prezentacji programów ma korzystać z HTML, CSS oraz Javascriptu. Jest to rozwiązanie o dużym potencjale, w końcu z tych samych technologii korzysta ze znakomitym rezultatem wiele serwisów internetowych. Z drugiej strony autorzy większych projektów staną przed problemami wynikającymi z cech Javascriptu -- jest to język interpretowany, słabo typowany, wyposażony w niepełny model obiektowy, ale przede wszystkim trudny do debugowania. Środowisko programistyczne oferowane przez firmę Palm ma zawierać emulator urządzenia i wtyczki do Eclipse, jednak z całą pewnością narzędzia do tworzenia kodu Javascriptowego ustępują środowiskom pracy "dorosłych" języków programowania z ich silnym typowaniem zmiennych czy weryfikacją syntaktyczną podczas edycji i semantyczną podczas kompilacji.

Inną słabością HTML-owego interfejsu użytkownika jest obsługa multimediów. O ile odtwarzanie muzyki czy wideo nie sprawi problemów, o tyle nagrywanie dźwięku lub przechwytywanie ruchomego obrazu z aparatu z całą pewnością nie należy do standardowych zadań przeglądarki. Prawdopodobnie aplikacje przygotowane dla pierwszej generacji webOS-a nie będą miały dostępu do funkcji tego typu. Jako pocieszenie pozostaje możliwość składowania relacyjnych zbiorów danych przy użyciu wbudowanych mechanizmów bazodanowych SQLite, jak również dostęp do systemowych usług lokalizacyjnych czy akcelerometra. System operacyjny pracuje pod kontrolą krenela Linux serii 2.6.

O sukcesie bądź porażce Palma Pre i webOS-a może zadecydować dostępność aplikacji autorstwa firm trzecich. Można mieć jednak nadzieję, że sukces App Store, scentralizowanego serwisu z darmowymi i płatnymi aplikacjami dla iPhone'a, zainspiruje wielu twórców żądnych sławy i sukcesów, o które coraz trudniej na zatłoczonym podwórku Apple'a. Nowa platforma niesie ze sobą ryzyko ale także nadzieje na zwielokrotnione zyski, więc chętnych nie powinno zabraknąć. Czekamy na wydanie SDK oraz oczywiście sprzedaż Palma Pre w Polsce!

Posty powiązane

Dodaj komentarz

Prosimy o zamieszczanie komentarzy związanych z tematem bloga. Adresy mailowe nie będą wyświetlane, ich podanie jest jednak konieczne, by zatwierdzić komentarz.

Po wpisaniu imienia i adresu mailowego, otrzymasz od nas link potwierdzający zamieszczenie komentarza oraz hasło. Aby zamieścić kolejny komentarz wykorzystaj otrzymane hasło.

Aby utworzyć stały link wystarczy wpisać adres URL (wraz z http://) lub adres mailowy, a my stworzymy go dla Ciebie. W swoim komentarzu możesz zamieścić maksymalnie 3 stałe linki. Znaki nowej linii i akapitu są automatycznie tłumaczone na znaczniki - nie musisz więc używać znaczników w komentarzu.

  • Engadget Polska

Galerie




AOL Polska