Android 1.5 dotarł do telefonów w Polsce i na Wyspach (galeria i film)

Czekaliśmy, czekaliśmy i wreszcie się doczekaliśmy - Android 1.5 zwany potocznie babeczką (cupcake) już jest rozsyłany do telefonów G1 w Polsce i Wielkiej Brytanii. Aktualizacja oprogramowania trwa tylko 10 minut i, jak to zwykle z Androidem bywa, nie trzeba się martwić o ustawienia i dane - wszystko na koniec będzie na swoim miejscu. Niestety wraz z nowym systemem przestaną działać niektóre starsze aplikacje, np. darmowy Power Manager czy chompSMS, ale wystarczy zainstalować najnowsze wersje i po problemie.
Niedawno pisaliśmy o tym, co ciekawego przynosi Cupcake, ale dopiero teraz mieliśmy okazję pobawić się oficjalną wersją w naszym telefonie.
Pierwsze wrażenie - jest szybszy. Nie wiemy do końca czy to zasługa samego softu czy też wynik świeżej aktualizacji, ale różnica w prędkości bije po oczach.
Drugie wrażenie - jest ładniejszy, dużo ładniejszy. Wystarczy włączyć efekty w ustawieniach (domyślnie są wyłączone) i od razu oko się cieszy. Koniec z topornym interfejsem, teraz mamy eleganckie przejścia między oknami, bardziej dopasowane ikony i przyciski. Poprawiono wygląd większości systemowych aplikacji: Gmaila, Galerii, Kontaktów, Odtwarzacza muzyki czy Wiadomości.
Jeśli chodzi o nowe funkcje, to nareszcie wprowadzono możliwość kręcenia filmów i wysyłania ich bezpośrednio na YouTube. Pojawiła się też długo wyczekiwana wirtualna klawiatura. Nie trzeba już rozsuwać telefonu, żeby napisać krótkiego SMS-a czy wprowadzić adres strony www. Klawiatura podobna jest do tej znanej z iPhone'a, posiada system uzupełniania wyrazów i funkcję korekty błędów ze słownikiem użytkownika. Nie zapomniano też o zrobieniu użytku z akcelerometra. Dotychczas korzystały z niego tylko zewnętrzne aplikacje, a teraz działa też w programach systemowych. Nie wiemy tylko, dlaczego ekran można obracać jedynie w lewą stronę. Obracanie w przeciwną nie wywołuje żadnej reakcji.
Kolejną nowością jest rozbudowana biblioteka widżetów (dodano kalendarz i odtwarzacz muzyki) i wprowadzenie tzw. folderów live z dynamicznie zmieniającą się zawartością. Dzięki nim można szybciej dostać się m.in. do książki adresowej.
Niestety nie mamy dobrej wiadomości do rodaków używających G1 w Wielkiej Brytanii. W waszej aktualizacji nie znajdziecie interfejsu po polsku. Jest czeski czy holenderski, ale naszego brak. Posiadacze smartfona z Androidem w Erze nie powinni mieć takich problemów (Grzesiek z Antyweba ma już swój G1 po polsku).
To tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia. Przygotowaliśmy dla was galerię ze zrzutami ekranu nowego Androida. Zapraszamy też do obejrzenia filmu o Cupcake przygotowanego przez Google.








