Korea Północna zezwala na limitowany dostęp do sieci przez komórki
Czyżby coś drgnęło? Korea Północna – światowa świątynia demokracji – nieśmiało wkracza w XXI wiek? Kraj jeszcze nie ochłonął po grudniowej decyzji Kim Dzong Ila o zezwoleniu na limitowany dostęp do telefonii komórkowej (co w praktyce oznacza 20 tys. z 23 milionów obywateli), a już dochodzą do nas wieści o kolejnych ustępstwach władz.
Wkrótce szczęśliwi posiadacze komórek (czytaj: partyjni dygnitarze) będą mogli także korzystać z Internetu. Oczywiście stron Amnesty International albo Human Rights Watch nie uda im się obejrzeć, ale spokojnie wejdą na witrynę miłościwie panującego Kima.
[Za: Yahoo News]








