Portale społecznościowe poważnym źródłem informacji o Iranie

Przedstawiciele rządu USA przyznali, że zawartość portali społecznościowych, takich jak Twitter czy Facebook, stanowi ważne źródło informacji o sytuacji w Iranie. Rząd USA nie utrzymuje kontaktów dyplomatycznych z Iranem, zamiast tego Amerykanie polegają na raportach prasowych i informacjach nadchodzących z ambasad mieszczących się w miastach, w których irańska społeczność emigracyjna jest liczna. W obliczu wszechobecnej cenzury, tego typu strony często stanowią dla Irańczyków jedyny sposób komunikacji ze światem.
Potwierdzono przypadki zatrzymań i przesłuchań związanych z aktywnością na Twitterze, dlatego amerykańskie działania nie polegają na bezpośrednim kontakcie z irańskimi internautami. Zamiast tego Departament Stanu USA skupia się na zapewnieniu Irańczykom możliwości korzystania z tego typu serwisów. Dla przykładu, podczas wyborów w Iranie poproszono Twittera, aby zrezygnował z tymczasowego zawieszenia działalności portalu planowanego na czas wyborów w związku z pracami nad optymalizacją systemu.
Amerykanie podkreślają, że chodzi im o umożliwienie kontaktów pomiędzy samymi Irańczykami, a nie o uzyskanie dostępu do konkretnych osób. Kiedy następnym razem będziecie wypisywać bzdury na swoim mikroblogu, pamiętajcie, że wszystko co napiszecie może mieć konsekwencje polityczne...
[Za: CNN]








