AOL Tech

Google podpisuje umowę z On Demand Books, drukuje książki na żądanie

Google podpisało właśnie umowę z firmą On Demand Books odpowiedzialną za Espresso Book Machine (na zdjęciu powyżej) -- drukarkę, której wydrukowanie jednej, 300-stronicowej książki w papierowej okładce zajmuje około 5 minut. Oznacza to, że 2 miliony książek, do których prawa autorskie wygasły, a które zeskanowało Google, mają szansę ponownie trafić w ręce czytelników.

Już teraz w Stanach znajduje się kilkanaście drukarek Espresso, do końca roku liczba ma wzrosnąć do 30. Książki Google mają kosztować około $8, z czego $1 zgarnia Google i $1 trafia do On Demand Books, ale firma deklaruje, że przekaże dochody na cele charytatywne.

Niewykluczone, że Google będzie mogło zawrzeć w ofercie również książki, których autorzy nie są znani lub nie można przypisać im praw autorskich. Wszystko okaże się już w przyszłym miesiącu, kiedy poznamy decyzję amerykańskiego sądu w tej sprawie. Przeciwko przyznaniu Google praw do "osieroconych" książek są m.in. konkurenci firmy, Microsoft i Amazon.

Przeciwnicy inicjatywy obawiają się, że Google uzbrojone w prawo do sprzedaży książkowych "sierot" (niekoniecznie w formie drukowanej) będzie miało na nie monopol, co dawałoby firmie możliwość zawyżania kosztów i windowania cen sprzedaży. W przypadku przemysłu muzycznego, podobne umowy wymagają podpisania klauzuli zakazującej wykorzystywania dominującej pozycji na rynku. Takiej klauzuli w tym przypadku brak.

Uważamy jednak, że Google powinno otrzymać błogosławieństwo wymiaru sprawiedliwości. Badana przez sąd umowa zakłada, że Google ma obowiązek zapewnić "szeroki dostęp" do zasobów swojej elektronicznej biblioteki. Gdyby firma zaczęła zawyżać koszta subskrypcji, uniemożliwiłoby to dostęp bibliotekom publicznym i instytucjom państwowym, a więc istniałaby podstawa, aby podać Google do sądu. Najważniejszą i oczywistą zaletą rozwiązania są jednak korzyści intelektualne, jakie przyniesie dostęp do milionów tekstów, których obecnie nikt już nie wydaje.

[Za: guardian.co.uk i economist.com]

Posty powiązane

Dodaj komentarz

Prosimy o zamieszczanie komentarzy związanych z tematem bloga. Adresy mailowe nie będą wyświetlane, ich podanie jest jednak konieczne, by zatwierdzić komentarz.

Po wpisaniu imienia i adresu mailowego, otrzymasz od nas link potwierdzający zamieszczenie komentarza oraz hasło. Aby zamieścić kolejny komentarz wykorzystaj otrzymane hasło.

Aby utworzyć stały link wystarczy wpisać adres URL (wraz z http://) lub adres mailowy, a my stworzymy go dla Ciebie. W swoim komentarzu możesz zamieścić maksymalnie 3 stałe linki. Znaki nowej linii i akapitu są automatycznie tłumaczone na znaczniki - nie musisz więc używać znaczników w komentarzu.

  • Engadget Polska

Galerie




AOL Polska