Chińscy internauci jeszcze bardziej ograniczani na 60. rocznicę ChRL
W ramach przygotowań do obchodów 60. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej władze miast zdwoiły wysiłki na rzecz zachowania porządku publicznego. Na ulicach pojawiło się więcej policjantów, w tym zamaskowanych komandosów z oddziałów specjalnych. Jednak prawdziwa walka toczy się w sieci -- internauci, którzy dotychczas omijali blokady zbiorowo nazwane The Great Firewall of China, mogą mieć z tym problem. Chińskie władze do tej pory blokowały lub ograniczały dostęp do takich serwisów jak YouTube, Facebook i Twitter, ale zdeterminowani internauci mogli dostawać się na nie dzięki serwisom takim, jak Freegate. Cenzorzy zaczęli jednak blokować również adresy IP Freegate'a, co utrudnia życie głodnym informacji i kontaktu z resztą świata Chińczykom. Zabawa w kotka i myszkę trwa.
[Za: ITWorld]








