AOL Tech

PSP Go: recenzja Engadgeta (galerie)

PSP Go debiutuje na półkach sklepów, a nam wreszcie dane było pobawić się działającą wersją tej konsolki. Po kilku postach z galeriami przyszedł czas na rzetelne rozprawienie się z tematem. Sytuacja jest znacznie trudniejsza niż w przypadku niedawnej premiery PS3 Slim, bo na mniejszą i tańszą konsolę PS3 wszyscy czekali z zapartym tchem. W przypadku PSP Go mamy do czynienia z wyższą ceną (w Stanach $250, czyli 730 zł), brakiem kompatybilności z akcesoriami do poprzedniej wersji PSP i brakiem możliwości konwersji gier z nośnika UMD. Czy mimo tego sprzęt znajdzie zwolenników wśród nowych adeptów przenośnego grania? Co więcej, czy zwolennicy PSP przekonają się do nowego produktu? Zapraszamy do lektury.

Hardware

Pierwsze co rzuca się w oczy, kiedy weźmiecie do ręki PSP Go, to znacznie mniejsze rozmiary konsoli, które udało się osiągnąć dzięki rezygnacji z Universal Media Disc. Wysokość i grubość są nieznacznie mniejsze niż w PSP-2000, ale -- co widać wyraźnie na zdjęciu powyżej -- konsolka jest teraz znacznie krótsza. Przyciski schowano w wysuwającej się z dołu platformie. Mechanizm wysuwania sprawia wrażenie solidnego. Nie dał się, mimo że daliśmy mu niezły wycisk, który miał symulować zużycie. Świecące wykończenie konsolki oznacza, że -- tak jak w przypadku iPhone'a 3G -- urządzenie łapie odciski palców lepiej niż ekipa CSI. 3,8-calowy ekran jest odrobinę mniejszy niż ten w PSP-2000, ale szczerze mówiąc, nie zauważyliśmy tego, dopóki nie położyliśmy obu konsolek koło siebie. Dało się za to zauważyć żywsze kolory, bez nienaturalnej dominacji czerwieni zauważalnej w PSP-3000. Niestety w Go nie można wymieniać baterii, możecie więc zapomnieć o zabieraniu dodatkowych baterii na dłuższe wypady za miasto. Nie zrobiliśmy rygorystycznych testów wytrzymałości baterii, ale jest ona porównywalna do tej z PSP-2000, gdzie bateryjka wytrzymuje około 1,5 dnia umiarkowanie intensywnego grania. PSP Go wykorzystuje Bluetooth do synchronizacji z zestawami słuchawkowymi. Co ważniejsze, 16 GB pamięci flash można rozszerzyć za pomocą karty Memory Stick Micro (M2).

Przyciski z dolnego rzędu w klasycznej PSP zostały rozdzielone i porozrzucane po całym urządzeniu. "WLAN" znajduje się teraz na lewej krawędzi, "start" i "select" znajdują się koło przycisków na wysuwanej platformie, a "home" znajduje się teraz po lewej stronie wyświetlacza (co trochę zmyliło kilku użytkowników PSP, którym pokazaliśmy PSP Go). Przyciski głośności i jasności ekranu znajdują się teraz u góry konsolki, co jest nieco niewygodne, bo trzeba przewrócić ją "do góry nogami", żeby widzieć co się naciska. Wcześniej można było wykonać tę czynność bez odrywania wzroku od ekranu. Przyciski D-pada nieco mniej wystają i są trochę mniejsze, ale bardzo podobało nam "klikanie" towarzyszące ich naciskaniu. Drążek analogowy również uległ zmniejszeniu, ale dość szybko się do tego przyzwyczailiśmy.

Sony zrezygnowało z USB na rzecz nowego złącza, które służy do ładowania, podłączania do PC przez USB i jako wyjście wideo. W zestawie co prawda znajduje się porządny kabel, ale za to kable, których używaliście do wcześniejszych wersji konsolki, okazują się zupełnie bezużyteczne. Podobnie jest z akcesoriami. Tuner TV 1Seg, odbiornik GPS, kamerka -- żadne z tych akcesoriów nie zadziała bez ogłoszonej niedawno przejściówki "Go Converter", której pojawienie się jakoś nie zabija niesmaku spowodowanego całkowitym brakiem kompatybilności. Memory Stick Duo zastąpiono czytnikiem Memory Stick Micro (M2). W sumie jeśli jesteście posiadaczami starszej PSP i macie całą kolekcję UMD, prawdopodobnie i tak nie myślicie o zakupie Go. Jeśli jednak się zdecydujecie, pamiętajcie, że musicie zacząć budować swoją kolekcję od nowa.

Mimo tego jesteśmy pod wrażeniem tego, co udało się zdziałać Sony. Pod wieloma względami Go zdaje się wygrywać z poprzednikami -- jest lepiej wykonana, lżejsza, posiada lepszy wyświetlacz, a jednocześnie przyciski są mniej więcej równie łatwo dostępne i funkcjonalnie rozmieszczone. Jeśli zapomnieć o grzechu braku wstecznej kompatybilności, ciężko nie lubić PSP Go.

Software

PSP Go dzieli firmware z wcześniejszymi modelami, więc update'y będą robione wspólnie (więcej o najnowszej wersji). Jest tu jednak kilka smaczków właściwych tylko dla Go. Najbardziej rzuca się w oczy funkcja pauzowania gry dostępna z poziomu menu początkowego (home). Po wybraniu tej opcji można spokojnie przejść do interfejsu XMB, pobuszować tam trochę i wrócić do gry. Jednocześnie można sejwować tylko jedną grę, a próba otworzenia kolejnej skończy się utratą zachowanego stanu gry. Jest to dość spore udogodnienie, ale wolelibyśmy, aby XMB był jeszcze łatwiej dostępny bezpośrednio z poziomu gry, podobnie jak w PS3. Kolejny dodatek stanowi analogowy zegarek i kalendarz, które są wyświetlane na zmianę po naciśnięciu "L" i "R", kiedy dolny panel nie jest wysunięty. Przydatne, ale nic specjalnego.

Ściągać gry z PlayStation Network będą mogli również użytkownicy PSP 1000, 2000 i 3000. Już w tym tygodniu na PSN ma się pojawić cała masa gier. Niestety deklarowana w ramach "dobrej woli" możliwość konwersji z UMD do postaci cyfrowej została całkowicie zablokowana w USA i poważnie ograniczona w Europie. Oznacza to, że wasza kolekcja gier zupełnie do niczego Wam się nie przyda, jeśli planujecie przejść na PSP Go. To dosyć poważny mankament i nie zanosi się na to, by Sony planowało zmienić zdanie.

Do plusów należy zaliczyć krótszy czas ściągania gier z PSN w przypadku Go. Konkretnie skróceniu uległ czas aktywacji i instalacji gry (sam download oczywiście zależy od Netu). Próbowaliśmy kilkakrotnie z różnymi grami na PSP Go i 2000, w przypadku demo Rock Band Unplugged oszczędziliśmy 45 sekund.

Cena

Tu zaczynają się największe schody. W Stanach PSP Go kosztuje $249,99 (724 zł). To tylko o $50 taniej niż nowa PS3 z Blu-ray i $50 drożej niż nowa PSP-3000. W Polsce proporcje są jeszcze bardziej absurdalne. Porównywarki cen wskazują, że podczas gdy nową PSP-3000 można znaleźć już za około 560 zł, za PSP Go na razie trzeba zapłacić 1060 zł, czyli prawie o 100% więcej i prawie tyle samo, co za nową PS3 (około 1010 zł przy 80GB). Pamiętajmy, że choć PSP 3000 jest nieco większa, to posiada te same funkcje i do tego odtwarza UMD.

Do tego dochodzi dość absurdalna polityka Sony zakładająca wprowadzenie "parytetu cenowego", wg którego sugerowana cena detaliczna gry ściąganej przez PSN nie będzie niższa niż sugerowana cena detaliczna odpowiednika na UMD (mimo niższych kosztów). Podczas gdy w PSN kupicie gry po tej właśnie cenie, wielu sprzedawców oferujących UMD prowadzi "wojny cenowe", w efekcie których ceny gier spadają. Oznacza to, że ściąganie gier z PSN może okazać się droższe, niż kupienie ich na nośniku. Nie ukrywamy, że podoba nam się przenośne granie bez konieczności noszenia ze sobą pudełek z grami, ale jeśli mamy za ten brak pudełek dodatkowo płacić, czar pryska. Pamiętajcie, że gry na UMD możecie dodatkowo sprzedać albo zamienić na inne.

Podsumowanie

Jeśli chodzi wyłącznie o hardware -- Sony wykonało kawał dobrej roboty. Konsolka jest lepiej wykonana, poręczniejsza i po prostu ładniejsza (choć nie wszyscy się z tym zgodzą). Z drugiej strony jakoś nie potrafimy oddzielić sprzętu od wszystkich kontrowersyjnych decyzji z nim związanych. Nie wydaje nam się, by Amerykanie chętnie rozstali się z dodatkowymi $50, które zostałyby w kieszeni, gdyby zdecydowali się na PSP-3000. Nie mówiąc już o 500 zł, które można w ten sposób zarobić w Polsce. Sytuacji zupełnie nie ratuje wbudowana pamięć flash, która zaoszczędza Wam konieczności zakupu 16GB Memory Stick Duo. Zwłaszcza, że i tak musielibyście płacić więcej niż obecnie za każdą kupioną grę. Ogólnie zakup PSP Go ma swoje plusy, ale nie jest ich wystarczająco dużo, aby uzasadnić tak wysoką cenę.

Tutaj znajdziecie nasze wcześniejsze posty o PSP Go.

Posty powiązane

Dodaj komentarz

Prosimy o zamieszczanie komentarzy związanych z tematem bloga. Adresy mailowe nie będą wyświetlane, ich podanie jest jednak konieczne, by zatwierdzić komentarz.

Po wpisaniu imienia i adresu mailowego, otrzymasz od nas link potwierdzający zamieszczenie komentarza oraz hasło. Aby zamieścić kolejny komentarz wykorzystaj otrzymane hasło.

Aby utworzyć stały link wystarczy wpisać adres URL (wraz z http://) lub adres mailowy, a my stworzymy go dla Ciebie. W swoim komentarzu możesz zamieścić maksymalnie 3 stałe linki. Znaki nowej linii i akapitu są automatycznie tłumaczone na znaczniki - nie musisz więc używać znaczników w komentarzu.

  • Engadget Polska

Galerie




AOL Polska