Palm Pre doczekał się płatnych aplikacji. Nie bez komplikacji

Trochę długo to trwało, ale nareszcie możemy ogłosić, że Katalog Aplikacji dla Palma Pre dołączył do konkurencji i wprowadził płatne programy. Pierwszy do walki o portfele użytkowników włączył się Air Hockey, gra znana miedzy innymi z iPhone'a. Jakoś nigdy nie wierzyliśmy, że na telefonie można poczuć te emocje, które daje Cymbergaj na żywo, ale teraz sami możecie się o tym przekonać, o ile oczywiście mieszkacie w Stanach, macie Palma Pre i $2 na zbyciu.
App Catalog będzie działał nieco inaczej niż jego główny konkurent, App Store Apple'a. Po pierwsze za dodanie aplikacji do App Catalog będzie trzeba zapłacić dodatkowe $50. Palm pobiera 30% zysków. Jeśli więc developer zapłaci $99 za rejestrację w systemie i $50 za umieszczenie w sklepie jednej aplikacji i będzie ją sprzedawał za dolara, to pierwsze zyski zobaczy po sprzedaniu 215 sztuk. Po drugie będzie można dystrybuować software poza App Catalogiem -- użytkownicy będą mogli ściągać aplikacje również z Sieci.
To niby ma sens, bo za sprawdzenie aplikacji przed umieszczeniem jej w katalogu trzeba zapłacić. Dodatkowo odrzucone aplikacje i tak trafią do obiegu, co bardzo nas cieszy. Największym minusem rozwiązania jest jednak fakt, że dodatkowe opłaty pobierane przez Palm mogą odstraszyć developerów i sprawić, że w App Catalog pojawi się mniej programów. Bardziej oszczędni developerzy porozsiewają swoje programiki po sieci, co w pewnym sensie czyni z App Catalog rozwiązanie "elitarne" i niepełnowartościowe.
Jest to o tyle dziwne, że, w naszym przekonaniu, jedyną szansą na przetrwanie firmy Palm jest dopieszczanie deweloperów poprzez oferowanie rozwiązania bardziej przyjaznego i otwartego, niż to konkurencji.








