Ovi Store -- recenzja Engadgeta

Ovi Store działa już od kilku miesięcy, ale trochę zwlekaliśmy z zagłębianiem się w niego, bo ostatnio zmieniał się dosyć szybko i obawialiśmy się, że cokolwiek o nim napiszemy, zdezaktualizuje się, zanim zdążymy zrobić redakcyjną korektę posta. Zmiany nie przestały się pojawiać, ale nie możemy już dłużej czekać, zapraszamy więc do recenzji w dalszej części posta.Ovi Store jest dosyć prostym, intuicyjnym sklepem z aplikacjami na kilkadziesiąt modeli Nokii. Dostęp do sklepu jest dwojaki. Można się do niego zalogować przez www i pobierać programy z tego poziomu. Stronka jednak sama zasugeruje pobranie komórkowej aplikacji Ovi Store i na początku wydaje się, że warto to zrobić, bo ułatwia to przeglądanie zawartości sklepu -- lista jest bardziej przejrzysta dzięki lepszemu wykorzystania miejsca. Na Nokii E63, na której przeprowadzaliśmy test, w przypadku wejścia przez www każdorazowo widać na ekranie 2 pozycje z listy, a gdy korzystaliśmy z aplikacji Ovi Store -- 4.

Aplikacja Ovi Store sprawiła nam jednak duży zawód już na samym początku. Po zalogowaniu się na konto i kilku minutach przeglądania zawartości zostaliśmy brutalnie wylogowani, co aplikacja wytłumaczyła błędem w nazwie użytkownika/haśle. Błąd ten powtarzał się kilkukrotnie i nie wiemy czym był spowodowany. Powodował natomiast, że korzystanie ze sklepu stało się wybitnie frustrujące.
Ale zostawmy na chwilę niedociągnięcia. Jedną z nowości w sklepie, za którą jesteśmy wdzięczni, jest automatyczne rozpoznawanie modelu telefonu. Do niedawna trzeba było podawać tę informację ręcznie podczas rejestracji. To niby niewiele, ale każdy dodatkowy krok, zwłaszcza w przypadku telefonów z małymi ekranami i niepełną klawiaturą, może być trochę irytujący, dlatego cieszymy się, że go wyeliminowano. Innym udogodnieniem wprowadzonym ostatnio przez Nokię jest możliwość ponownego pobierania zakupionej wcześniej aplikacji.
Sam sklep na pierwszy rzut oka jest dosyć prosty w obsłudze. Aplikacje podzielone są na pięć kategorii (Recommended, Games, Personalise, Applications, Audio & video), a każda z nich zawiera kilka/kilkanaście podkategorii. I tutaj niestety zaczynają się małe schody: jeśli zalogowani jesteśmy do sklepu z poziomu aplikacji (a nie www) nie jest możliwe przeglądanie wszystkich aplikacji w danej podkategorii. Jeśli na przykład chcemy zobaczyć listę wszystkich programów oznaczonych jako Applications -- Business musimy zalogować się do sklepu z poziomu www!
Niewygodna jest również nawigacja. Jeśli w wyskakującym menu poprosimy o wyświetlanie tylko płatnych aplikacji, a następnie przejdziemy z jednej kategorii do drugiej, używając do tego zakładek na górnej belce, ustawienie to zostanie zresetowane i konieczne jest ponowne otwarcie menu.
Zawiedzeni jesteśmy też wyszukiwarką. Byliśmy zmotywowani, żeby w końcu dotrzeć do podkategorii Business i wpisaliśmy właśnie to hasło w polu "search", ale otrzymaliśmy tylko kilka wyników, podczas gdy pozycji w tej podkategorii jest w rzeczywistości znacznie więcej. W ramach testu próbowaliśmy również znaleźć słownik niemiecko-rosyjski, na który natknęliśmy się wcześniej, ale wyszukiwarka nie reagowała na hasła "russian", "german", "deutsch" czy "dictionary". Ostatecznie dobił nas fakt, że nie udało nam się znaleźć Facebooka na Nokię E63, którego chcieliśmy zainstalować sobie na pocieszenie -- z tego co przeczytaliśmy później, jest on dostępny tylko na Nokię XpressMusic 5800.
W zasadzie jedyna rzecz, która nie zawiodła, to checkout -- Ovi Store oferuje kilka form płatności, my zdecydowaliśmy się na Visę. Transakcja została zrealizowana bez opóźnień i problemów. Obawiamy się jednak, że do tego elementu nie doszlibyśmy nigdy, gdybyśmy nie zbierali materiału do recenzji. Jako przeciętni użytkownicy prawdopodobnie zniechęcilibyśmy się dużo wcześniej. Jeśli Nokia naprawdę ma zamiar utrzymać pozycję światowego lidera, to w dziedzinie sprzedaży aplikacji czeka ją jeszcze dużo pracy.








