Pamiętacie czasy, gdy jako dziecko suszyliście głowę rodzicom, żeby kupili Wam
zdalnie sterowany samochód? Gdy już to zrobili, śmigaliście nim po pokoju, a może nawet po podwórku (o ile dostaliście faktycznie zdalnie sterowane auto, a nie takie na kablu, jak my) wywołując zazdrość całego podwórka. Niektórzy nawet po osiągnięciu wieku dojrzałego nie wyrastają z tej pasji. Jedyne co się zmienia to... rozmiar samochodu.
Pewien mieszkaniec Berlina steruje swoim minivanem przy pomocy iPhone'a i zainstalowanej aplikacji iDriver wymyślonej przez Appiriona. Akcelerometr jest wykorzystywany do kierowania, a dwa przyciski służą do hamowania i przyspieszania. Zerknijcie na film, który znajdziecie w dalszej części posta.
[Za:
Engadget Niemcy]