Mysz laboratoryjna gra w Wolfensteina dla dobra nauki (film)

Technologia tak mocno przeniknęła do naszego życia, że nawet myszki laboratoryjne przesiadły się z tradycyjnych, drewnianych labiryntów do ich wirtualnych odpowiedników. Dzięki takiemu zabiegowi zespół naukowców z Princeton jako pierwszy mógł zbadać aktywność mózgu biegnącej myszy na poziomie komórkowym, śledząc pojedyncze neurony w czasie rzeczywistym. Cały pic w tym, żeby przekonać mysz, że biegnie przez labirynt.
W tym celu umieszczono biedaczkę na wielkim trackballu i wyświetlono przed nią coś, co wygląda jak wczesny FPS. To pozwoliło zbadać jak pojedyncze neurony zachowują się w czasie wykonywania zdań związanych z ruchem. W dalszej części posta możecie zobaczyć schemat urządzenia i filmik prezentujący je w akcji.
[Za: Wired]








