Chiny znoszą kary cielesne dla uzależnionych od internetu, USA i Wielka Brytania otwierają własne kliniki

Chiny właśnie zdelegalizowały swoje niekonwencjonalne metody leczenia ludzi uzależnionych od internetu -- przypomnijmy, że polegały one głównie na biciu i trzymaniu pacjentów w odosobnieniu. Impulsem do działania była niedawna śmierć nastolatka, który zginął w wyniku kuracji otrzymanej w jednym z obozów dla uzależnionych.
Chiński minister zdrowia wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że kary cielesne i ograniczanie wolności osobistej są "surowo wzbronione". W tym samym czasie USA i Wielka Brytania starają się nadgonić i otwierają własne obozy dla maniaków komputerów, nazywając je klinikami detoksykacji internetowej. Ich sposobem na leczenie uzależnienia jest odciągnięcie uwagi pacjentów od sieci poprzez zmuszanie ich do wykonywania nudnych prac domowych, brytyjska wersja ma nawet specjalny, złożony z 12 kroków program wychodzenia z uzależnienia. My jednak radzimy wam coś innego -- jeśli spędzacie większość swojego czasu w sieci, po prostu zostańcie etatowymi bloggerami.
[Za: YahooTech!/Telegraph/Guardian]








