Rząd jednak kupi szczepionki przeciw świńskiej grypie? Jesteśmy zgubieni...

Szczepienia i epidemie zwykle nie znajdują się w kręgu tematycznym Engadgeta, ale kiedy w kontekście szczepionki pojawia się "nanochip" i "IBM", sytuacja wymaga naszej uwagi. Jak zapewne wiecie z mediów, polski rząd właśnie zastanawia się czy kupić szczepionki na A/H1N1. Decyzja o zakupie odwlekana jest głównie ze względu na to, że w obecnym brzmieniu umowa zakupu zobowiązywałaby polski rząd do wzięcia odpowiedzialności za skutki szczepionki.
Zgadujemy, że takie posunięcie zdecydowanie odradzaliby autorzy pewnego artykułu, który ukazał się w The Sun w 1989 r. Dotyczył on tajnych planów brytyjskiego rządu, które zakładały wszczepienie każdemu obywatelowi nanochipa, w celu uzyskania pełnej kontroli nad społeczeństwem. Przykrywką dla tego niecnego procederu miały być... szczepienia przeciw świńskiej grypie. Lekarze bezwiednie mieli wstrzykiwać nanochipy niczego niepodejrzewającym pacjentom. A jak do tego wszystkiego ma się IBM?
Według strony o dużo mówiącym adresie globalnaswiadomosc.com, w 2006 roku IBM miał uprzedzić swoich pracowników przed planowaną, sztucznie wywołaną pandemią grypy, która miała być podzielona na dwie fale po 12 miesięcy oddzielone tygodniowym okresem wytchnienia.
Jeśli polski rząd zdecyduje się zakupić szczepionki, poświęcimy się i poddamy się szczepieniu, aby napisać recenzję owych nanochipów. Czy będą wyposażone w nanoodbiornik Wi-Fi i rząd będzie mógł kontrolować nasze poczynania tylko wtedy, kiedy będziemy znajdować się w obrębie darmowych hotspotów? A może będą łączyć się przez nanonadajnik Bluetooth z telefonem komórkowym, pozwalając na podsłuchiwanie rozmów? To się okaże. Jedno jest pewne. Niektóre strony jednak powinno się blokować.
[Za: NewWorldOrder, globalnaswiadomosc]








