U.S. Army i EnerDel pracują nad hybrydowym Humvee

Auta hybrydowe kojarzą się głównie z japońskimi producentami takimi jak Toyota czy Honda, ale wkrótce, być może, dołączy do nich ostatni samochód na ziemi, który moglibyśmy podejrzewać o tendencje proekologiczne -- Humvee. Oczywiście ten "wielozadaniowy pojazd kołowy o wysokiej mobilności" jest ze swojej natury wielki i ciężki -- świetny do zrzucenia z samolotu, ale już mniej jako jednostka napędzana prądem.
EnerDel i U.S. Army chcą to zmienić i testują już składy chemiczne potencjalnych baterii, włączając w to litowo-manganowy spinel (do zwiększenia zasięgu pojazdu) oraz system litowo-tytanianowy (na potrzeby przyspieszenia i hamowania). Wszystko to ma na celu nie tylko zmniejszenie zużycia paliwa, ale też zwiększenie możliwości Humvee na polu bitwy. Jako hybryda, samochód z wyłączonym silnikiem spalinowym i napędzany prądem będzie mógł "bezszelestnie" przemieszczać się na terytorium wroga. Ma też służyć jako mobilna elektrownia dla szpitali polowych czy stanowisk dowodzenia.
[Za: CNET]








