W Wielkiej Brytanii iPhone będzie sprzedawany w Tesco

Chociaż w Stanach iPhone już od dłuższego czasu sprzedawany był po Walmartach, w Europie wciąż otoczony był pewną mgiełką wyrafinowania i prestiżu. Aż do teraz. Z okazji nadchodzących świąt, brytyjski gigant Tesco ogłosił, że w jego marketach będzie można kupić nie tylko skarpetki i puszki z fasolką, ale także lśniącego smartfona. Brytyjscy abonenci Tesco Mobile wciąż będą korzystać z infrastruktury O2, ale przypuszczalnie markety zastosują bardziej agresywną kampanię cenową -- już mają w ofercie taryfę kosztującą 30 funtów miesięcznie za nieograniczone dzwonienie, esemesowanie i surfowanie po sieci. Konsumenci niewątpliwie zyskają, ucierpi natomiast image smartfona.
[Za: Tesco]









Komentarze użytkowników(Strona 1 z 1)
macieq @ Nov 26th 2009 3:08AM
pierwszys przykład z brzegu, może wasz tłumacz powinien sprawdzić znaczenie słowa no-frill? z pewnością nie ozacza ono puszek z fasolką
bosz, poziom tekstów w internecie i to do tego kopiowanych nieudolnie jest żenujący. Do innych dziwactw należy słowo stworzone przez autora jak sądzę, esemesowanie??????????
Ludzie kto tam u was pracuje? A to tylko dwa przykłady.......
TT @ Nov 26th 2009 3:40AM
ale się pierdół czepiasz
Bender @ Nov 27th 2009 7:49PM
Za Słownikiem języka polskiego:
1. esemesować
znaczenie: wysyłać esemesy; SMS-ować
występowanie: Słownik ortograficzny - PWN 2004 - A. Kłosińska
macieq @ Nov 28th 2009 4:16AM
jasne w mowie potocznej mówi się też zaje.....sty, ciekawe w jakiej gazecie drukowanej czy internetowej można znaleźć to słowo.... mnie bardziej chodzi o tłumaczenie orginalnego tekstu bo chyba kontekst fasolki raczej jest bliższy mieszkańcom UK, pomijając przekręcone znaczenie, to nawet jeśli zostało zrobione dla potrzeb polskiego czytelnika jest po prostu błędem i już
cześć i czapka ;)
tomasz skalski @ Nov 28th 2009 4:49AM
Po pierwsze Engadget to nie Rzeczpospolita tylko blog i obyczaje językowe mamy tu nieco luźniejsze. Po drugie dla każdego rodaka, który próbował odłożyć parę funtów ciężko pracując na Wyspach to właśnie fasolka z puszki Tesco Value jest symbolem pożywienia no-frills. Oczywiście, że kontekst bliższy jest mieszkańcom UK - w końcu to właśnie o tamtejszym Tesco piszemy. Gdyby iPhone sprzedawany był w polskich Biedronkach napisalibyśmy pewnie o parówkach bądź płatkach górskich. Cześć i czapka ;)