AOL Tech

Jan Belezina

-

Headtime -- podgrzewany masażer głowy i czapka dla trendsetterów

Zbliża się zima, trzeba zaopatrzyć się w czapkę i szalik. Jeśli chcecie wyróżniać się na ulicy czy na stoku, a jednocześnie cenicie sobie komfort i lubicie masaż, powyższy masażer głowy od firmy Kinatech powinien przypaść Wam do gustu. Przerośnięty hełm o nazwie Headtime wyposażono w funkcję akupresury, głośnik do odtwarzania kojących odgłosów natury oraz możliwość ustawiania temperatury (stąd pomysł na wykorzystanie go jako czapki). W dalszej części posta prezentujemy zdjęcie pokazujące maszynerię odpowiedzialną za masowanie (tylko dla czytelników o mocnych nerwach).

[Za: AVING USA]

Robot HUBO odzyskuje wewnętrzny spokój dzięki Tai Chi (film)

Życie robota nie jest łatwe. Przeciętny robot zupełnie nie ma czasu dla siebie, a większość dnia spędza w laboratoriach, w otoczeniu nawiedzonych naukowców w kitlach. Tym bardziej cieszy nas, że HUBO opracowywany przez Koreański Instytut Nauki i Zaawansowanych Technologii znalazł chwilę dla siebie. Postanowił on odzyskać wewnętrzny spokój poprzez ćwiczenia Tai Chi. Na szczęście HUBO realistycznie ocenił swoje możliwości i do drugiej części ćwiczeń wykorzystał miecz z gąbki. Gdyby zdecydował się na prawdziwy, najprawdopodobniej odrąbałby sobie głowę. Filmik znajdziecie w dalszej części posta.

[Za: plasticpals]

Monocykl pociągowy dla leniwych rolkarzy

W okolicy brak terenów górzystych, a nie chce Wam się specjalnie machać nogami, jeżdżąc na rolkach? Dzięki temu dziwacznemu pociągowemu monocyklowi już nigdy nie będziecie musieli prosić znajomych, żeby Was popchali. Kółko pociągnie Was z zawrotną prędkością 19 km/h. Jeśli nie macie rolek, możecie skorzystać ze znajdującego się w zestawie doczepianego podestu (zdjęcie w dalszej części posta). Urządzonko działa na energię elektryczną, a podładowuje się je, podłączając bezpośrednio do gniazdka. Za tak ostrą jazdę trzeba zapłacić około $1250 (3450 zł), ale wyobraźcie sobie tylko jakie wrażenie zrobicie na osiedlu.

[Za: opulentitems]

Chipowa Mona Lisa ozdabia tajwańską siedzibę ASUS-a

Lubicie grzebać w komputerach i po domu wala wam się pełno starych podzespołów, które "na pewno kiedyś jeszcze się do czegoś przydadzą"? Mamy dla Was propozycję. Podzielcie je na kilka grup w zależności od koloru i stwórzcie z nich arcydzieło podobne do tego, które ozdabia tajwańską siedzibę ASUS-a. Mona Lisa na zdjęciu powyżej wykonana została wyłącznie z podzespołów, głównie z chipów i kawałków płyty głównej. Jeśli brakuje wam części, dajcie znać. Ze starych komputerów ekipy Engadgeta można ułożyć całą Panoramę Racławicką.

[Za: geeky-gadgets]

WaterCar Python -- świetny jako pickup, jeszcze lepszy jako motorówka (film)

Scamander RRV, amfibia opisywana przez nas w czerwcu, to jedynie ciekawostka, która nie ma szans trafić do produkcji. Za to Python od WaterCar to zupełnie inna historia. Na co dzień wygląda jak jeden z wielu odpicowanych, miejskich pickupów. Rozpędza się do setki w niecałe 5 sekund i osiąga maksymalną prędkość 193 km/h. Wystarczy jednak schować koła, podciągając je do góry, aby z Pythona zrobiła się wypasiona motorówka, która sunie po wodzie z prędkością powyżej 100 kh/h. Filmik prezentujący niesamowite możliwości amfibii znajdziecie w rozwinięciu newsa.

[Za: gizmag]

Appstand zrobi z iPhone'a ramkę do zdjęć (film)

Mówi się, że najlepsze pomysły to najprostsze pomysły, ale ten swoją prostotą wręcz poraża. Ramka Appstand pozwala na ułożenie iPhone'a lub iPoda touch w pozycji umożliwiającej wygodne oglądanie zdjęć czy filmów. Na tym lista funkcji gadżetu się kończy. Przynajmniej konstrukcja jest na tyle przemyślana, że ramka nie zasłania głośniczków ani mikrofonu. Jesteście gotowi wydać $20 (55 zł), by zrobić z iPhone'a ramkę do zdjęć? Nie? Może film w dalszej części posta pozwoli Wam podjąć decyzję.

[Za: Wired]

Seiko Ocean Theater -- budzik dla spragnionych kontaktu ze zwierzętami morskimi

Japończycy są zdecydowanymi przodownikami, jeśli chodzi o wyznaczanie gadżeciarskich trendów, dlatego nie nam oceniać czy prezentowany powyżej gadżet zyska popularność. Skoro Japończykom się podoba, widocznie coś w tym musi być. Seiko Ocen Theatre to kulisty budzik, który wyświetla pikselowate reprezentacje morskiej fauny. Dzięki niemu przed oczami przepłynie Wam pikselowy delfin, płaszczka czy rekin.

Jeśli wpatrywanie się w niebieską kulę to za mało, zawsze możecie wyświetlić obraz na ścianie, dzięki wbudowanemu projektorowi. Urządzenie pozwoli Wam też posłuchać muzyki z odtwarzacza MP3, a także trochę go podładować. Seiko Ocen Theatre to coś, o czym zawsze marzyliście? W takim razie przygotujcie $235 (646 zł). Koniecznie sprawdźcie też filmik w dalszej części newsa.

[Za: Uber Gizmo]

Sparkz -- stacja dokująca do iPoda z pico projektorem (film)

Poszukujecie pico projektora, który pozwoliłby wyświetlić na ścianie filmy z iPhone'a lub iPoda touch i jednocześnie podładować baterie urządzenia? W takim razie stacja dokująca Sparkz to coś dla Was. Wyświetlany ekran mierzy 60 cali, a rozdzielczość obrazu to 640 x 480, nie jest więc źle. Wyposażona w głośniczki stacja współpracuje też z wszelkimi urządzeniami wyposażonymi w złącze AV lub VGA. W zestawie znajdziecie statyw na trójnogu. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco i wróżylibyśmy sprzętowi sporą popularność, gdyby nie cena, która wynosi aż $495 (1357 zł) i można się spodziewać, że w Polsce będzie jeszcze wyższa. Niestety, nie ma nic za darmo (za wyjątkiem filmiku z prezentacją w rozwinięciu newsa).


Galerie




AOL Polska