AOL Tech

Tomasz Skalski

-

OpenOfficeMouse -- ani tania, ani ładna

Okazuje się, że nie tylko gracze potrzebują myszek z ilością przycisków dorównującą kalkulatorom naukowym. Podobnie jest z użytkownikami OpenOffice'a, którzy właśnie dostali do rąk pierwszego oficjalnego gryzonia dość trywialnie nazwanego OpenOffice Mouse.

Myszka opracowana przez WarMouse przy współpracy ze społecznością OpenOffice.org wyposażona została w 18 (sic!) programowalnych klawiszy (każdy z funkcją podwójnego kliknięcia), jest w stanie obsłużyć 63 osobne profile, a do tego posiada klikalne kółko przewijania, rozdzielczość od 400 do 1600 CPI oraz -- uwaga, uwaga -- wbudowany dżojstik analogowy, który można wykorzystać do zapamiętania do szesnastu różnych klawiszy lub makr. Nic konkretnego na temat dostępności nie wiemy, ale trzeba będzie za nią zapłacić 75 dolarów (214 zł).

[Za: OpenOfficeMouse]

Electronic Rock Guitar Shirt -- wiosło zawsze pod ręką (film)

Gitary elektryczne i czarne koszulki z nadrukami to -- obok skór i długich włosów -- elementy nieodmiennie kojarzone z muzyką rockową. Dzięki załodze ThinkGeek te dwa pierwsze atrybuty zostały połączone w pierwszej w historii gitarowej koszulce z prawdziwego zdarzenia. Electronic Rock Guitar Shirt sprzedawana jest w cenie 30 dolarów (85 zł) w zestawie z mini "piecykiem" przypinanym do paska i magnetyczną kostką, dzięki której możemy grać na swoim T-shircie power chordy, wgrane wcześniej do pamięci z prawdziwych gitar. Frank Zappa powiedział kiedyś, że "pisanie o muzyce jest jak tańczenie o architekturze" -- niniejszym kończymy zatem nasz wywód i zapraszamy do obejrzenia i (przede wszystkim) posłuchania gitarowej koszulki na filmiku, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: CoolMaterial]

Rozpoczęły się testy kliniczne "cyfowego plastra" monitorującego stan pacjenta

Właśnie rozpoczęły się testy kliniczne "cyfrowego plastra" Sensium. Zasilane własnym źródłem energii urządzenie wyposażone jest w całą gamę czujników monitorujących tętno, temperaturę czy pocenie się, a wszystkie dane bezprzewodowo przesyłane są bezpośrednio do lekarskiego smartfona lub palmtopa. Co prawda jednorazowe plasterki z baterią starczającą na kilka dni nie są tak efektowne jak skrzące się setkami lampek pudła znane z oddziałów intensywnej terapii, ale powinny one pozwolić obniżyć koszty wyposażenia szpitali i być może zadłużone polskie placówki w końcu będzie na coś stać.

[Za: Toumaz]

Wynalazca komórek twierdzi, że stały się one "zbyt skomplikowane"

Kochacie swoje smartfony, czyż nie? Nie wszyscy jednak podchodzą do tych wielofunkcyjnych urządzeń z entuzjazmem. Do grona sceptyków zalicza się Martin Cooper, 81-letni inżynier z Motoroli, o którym mówi się, że wynalazł telefon komórkowy (a właściwie "system radiotelefoniczny") i wykonał pierwszą rozmowę z jednej z zatłoczonych ulic Nowego Jorku 3 kwietnia 1973. Twierdzi on, że przenośne telefony stały się zbyt skomplikowane, a "przyszłość należy do bardziej wyspecjalizowanych urządzeń". Cytowane słowa zostały wypowiedziane na konferencji w Madrycie w tym tygodniu. Wyobraźcie sobie: w przyszłości będziemy nosić przy sobie osobno przenośne radio, aparat na klisze, nakręcany zegarek, komputer i kalkulator. Hmmm... zaraz, czy tak przypadkiem nie było na początku lat 90-tych?

[Za: Telegraph]

ASUS wypuszcza własne trójwymiarowe laptopy -- G51J3D i G72GX

No proszę, ASUS właśnie postanowił zaznaczyć swój teren na poletku trójwymiarowych laptopów i to zaledwie parę tygodni po premierze 5738DG od Acera. 15,6-calowy G51J3D i 17,3-calowy G72GX wyposażone są w całkiem niezłe karty graficzne NVIDIA (w przypadku tego pierwszego jest to 1 GB GeForce GTX 160M) i chociaż użytkując je będziecie wyglądali równie zabawnie co gość z powyższej fotki, to -- jeśli mu wierzyć -- możecie liczyć na naprawdę niesamowite doznania. Obydwie maszynki będą również wyposażone w procesor Core i7, duże dyski twarde i będą potrafiły wyświetlić obraz 3D w taki sposób, by jednocześnie mogło go oglądać aż 15 osób. G51J3D powinien pojawić się już w przyszłym miesiącu, podczas gdy na G72GX trzeba będzie poczekać do drugiej połowy przyszłego roku.

[Za: RegHardware]

Lustro łazienkowe od Sharper Image odtwarza muzykę pod prysznicem

Lubicie słuchać muzyki pod prysznicem, ale boicie się, że odtwarzacz wyląduje w wodzie? Mamy dla was rozwiązanie -- eleganckie lusterko, które bezprzewodowo połączy się z waszym odtwarzaczem spoczywającym w specjalnej stacji dokującej (można ją umieścić do 30 metrów od lustra). W gadżecie ukryte są 1,25-calowe, całkiem porządne głośniczki.

Samo lustro zasilane jest czterema bateriami AA, podobnie jak stacja dokująca, którą można też podłączyć do gniazdka. Urządzenie ma jedną zasadniczą wadę -- można co prawda za jego pomocą kontrolować głośność i radio, ale zabrakło funkcji sterowania odtwarzaczem MP3 (no cóż, i tak jest to jakiś postęp -- ostatnie tego typu wynalazek, o którym pisaliśmy, pozbawiony był również głośniczków). Jeśli nie macie nic przeciwko słuchaniu wcześniej ułożonej playlisty bez możliwości zmiany utworu, to możecie nabyć to lustro tutaj za 70 dolarów (201 zł).

[Za: CoolestGadgets]

Multipin -- cyfrowy symulator flippera (film)

Nie wiemy jak Wy, ale my w redakcji Engadgeta jesteśmy wielkimi fanami klasycznych, mechanicznych gier jak trambambula czy flippery. Z tym większą przykrością obserwujemy jak gry te odchodzą powoli do lamusa wypierane przez czysto cyfrową rozrywkę. Na szczęście są jeszcze takie przedsięwzięcia jak Space Foosball czy Multipin, czyli cyfrowy symulator flippera, który z wyglądu i rozmiarów niczym nie różni się od swojego klasycznego, mechanicznego kuzyna.

Z jednym wyjątkiem -- pod taflą szkła zamontowano 32-calowy wyświetlacz LCD 720p, a zamiast jednego stołu mamy ich do wyboru aż 17 (część to oryginalne twory Nanotecha, część zaś to cyfrowe odpowiedniki klasycznych stołów firmy Gottlieb z lat '70 i '80). Jakby tego było mało, sprzęt wyposażony jest dokładnie tak samo jak mechaniczny, wydaje takie same odgłosy, a dzięki wbudowanym czujnikom ruchu można wpływać na tor kulki poprzez potrząsanie czy przechylanie urządzenia. 17 stołów to mało? Nanotech już zapowiada pakiety rozszerzeniowe. Zapraszamy do obejrzenia reportażu na temat Multipin w dalszej części posta.

[Za: Technabob]

Chiny znoszą kary cielesne dla uzależnionych od internetu, USA i Wielka Brytania otwierają własne kliniki

Chiny właśnie zdelegalizowały swoje niekonwencjonalne metody leczenia ludzi uzależnionych od internetu -- przypomnijmy, że polegały one głównie na biciu i trzymaniu pacjentów w odosobnieniu. Impulsem do działania była niedawna śmierć nastolatka, który zginął w wyniku kuracji otrzymanej w jednym z obozów dla uzależnionych.

Chiński minister zdrowia wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że kary cielesne i ograniczanie wolności osobistej są "surowo wzbronione". W tym samym czasie USA i Wielka Brytania starają się nadgonić i otwierają własne obozy dla maniaków komputerów, nazywając je klinikami detoksykacji internetowej. Ich sposobem na leczenie uzależnienia jest odciągnięcie uwagi pacjentów od sieci poprzez zmuszanie ich do wykonywania nudnych prac domowych, brytyjska wersja ma nawet specjalny, złożony z 12 kroków program wychodzenia z uzależnienia. My jednak radzimy wam coś innego -- jeśli spędzacie większość swojego czasu w sieci, po prostu zostańcie etatowymi bloggerami.

[Za: YahooTech!/Telegraph/Guardian]


Galerie




AOL Polska