AOL Tech

Tomasz Skalski

-

320GB dysk twardy od Toshiby -- najpojemniejszy na świecie 1,8-calowiec

To, co widzicie na powyższej fotce, to 1,8-calowy dysk twardy o największej na świecie pojemności. Na miano to zasłużył dzięki następującym specyfikacjom: 3 Gbps, interfejs SATA, 320 GB pojemności, 5400 RPM, bufor 16 MB i głośność 19 dB -- to o 4 dB mniej niż w przypadku poprzedniej generacji 1,8-calowców 5400 RPM od Toshiby. Dysk zastosowany zostanie głównie we wchodzących teraz na rynek netbookach opartych na platformie CULV i komputerach ultraprzenośnych. MK3233GSG pojawi się już w grudniu, więc bądźcie czujni.

[Za: Toshiba]

Stworzony przez majsterkowicza robot "Giger" niepewnie stąpa po biurku (film)

Dobra, skonstruowany przez majsterkowicza o ksywce "Tyberius" Giger nie przypomina może z wyglądu twórczości "tego" Gigera, ale kosztował tyle pracy i pieniędzy, że warto rzucić na niego okiem (ponad 100 godzin pracy i10 tys. dolarów).

Tak duże wydatki wynikały z decyzji o użyciu bardzo drogich (między 200 a 300 dolarów za sztukę) i kapryśnych, profesjonalnych serwomechanizmów, zamiast skleconych własnoręcznie w garażu. Ostateczny efekt cieszy oko -- robot pomachał nam, przyjął kilka zabawnych póz, a nawet przeszedł się po biurku bez przewracania (choć uczciwie trzeba przyznać, że widzieliśmy już roboty chodzące z większym wdziękiem). Zapraszamy do obejrzenia Gigera na filmiku, który znajdziecie w rozwinięciu posta.

[Za: LetsMakeRobots]

CVJB-G107 -- zamek z trójwymiarowym skanerem twarzy zdyscyplinuje pracowników

Właściciele firm właśnie dostali do dyspozycji kolejne narzędzie do terroryzowania swoich podwładnych. CVJB-G107, bo właśnie tak uroczo nazywa się ten gadżet, to połączenie elektronicznego zamka do drzwi i "kontrolera obecności". Potrafi on w ułamku sekundy (także w nocy) rozpoznawać twarze, dzięki czemu będzie mógł odnotowywać wszelkie spóźnienia, nadgodziny, a także przerwy na papierosa czy ploteczki.

Urządzenie wyposażone jest w dwie kamery, dzięki którym w swojej bazie danych przechowuje trójwymiarowe skany twarzy pracowników. Dlatego nie ma co liczyć na to, że bardziej punktualna koleżanka będzie po prostu przystawiać do urządzenia zdjęcie waszej facjaty, ratując Was przed gniewem szefa. System jest w stanie zapisywać informacje na temat 500 pracowników, a efekty jego pracy można łatwo zgrać za pomocą klucza USB lub po sieci, jeśli podłączymy do niej urządzenie. Gadżet jest na tyle tani, że powinno być na niego stać nawet małe firmy -- na Chinavasion można go kupić za jedyne 447 dolarów (1280 zł).

[Za: OhGizmo]

Delivery Robot -- elektroniczny służący od Toyoty

Oto Delivery Robot od Toyoty -- humanoid zaprojektowany, by pomagać ludziom niepełnosprawnym. Elektroniczny chłopiec na posyłki pomaga otworzyć drzwi, wynosi śmieci, przynosi posiłki etc. Dzięki laserowemu dalmierzowi robot porusza się po pomieszczeniach z wprawą Stevensa z Okruchów Dnia.

Jak każdy dobry służący, reaguje on na komendy głosowe, a dzięki dwóm wbudowanym kamerom z łatwością lokalizuje obiekty, które ma przynieść w swojej robo-ręce. Może i robot przeznaczony jest dla niepełnosprawnych, ale przewidujemy, że zrobiłby również furorę wśród amatorów zimnego piwa, którym nie zawsze chce się oderwać od telewizora, zejść z miękkiej kanapy i iść po nie do lodówki. Zapraszamy do obejrzenia robota w akcji na filmiku, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: GizmoWatch]

RAmos dodaje do modelu T10 literki RK, obsługę mnóstwa formatów wideo

Firma Ramos, producent całej serii uroczych odtwarzaczy multimedialnych i MID-ów, właśnie wypuściła kolejne cacko. Najnowszy model odtwarzacza T10RK to nieco uaktualniona wersja znanego i lubianego T10: z wyglądu odtwarzacz jest bardzo podobny i również wyposażony jest w 4,3-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 800 x 480. Sprzęt oparty jest jednak na chipsecie RK2806 znanym z modelu T11RK, dzięki któremu odtworzycie więcej formatów niż kiedykolwiek będziecie potrzebowali. Ceny ani dostępności na razie nie znamy, ale sprzęt tradycyjnie trafi zapewne wyłącznie na rynek azjatycki.

[Za: Akihabara]

Cyber-shot DSC-TX1 od Sony na tapecie

Jeśli uważnie śledzicie naszego bloga, o TX1 czytaliście już nie raz. Nagrywający filmy w jakości 720p i dobrze radzący sobie w słabym oświetleniu dzięki czujnikowi Exmor R aparat został już zrecenzowany w paru liczących się magazynach branżowych, a my pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Jedno można powiedzieć z całą pewnością: wszyscy recenzenci uznali, że jakość obrazu -- jak na aparat tych rozmiarów -- jest naprawdę doskonała. Co więcej, TX1 pobił też rywali bardzo niskim zaszumieniem przy ustawieniach ISO sięgających do 800 oraz 1 cm trybem Makro.

Narzekania słychać głównie na zniekształcenia soczewkowe i menu ekranu dotykowego, które łatwo niechcący uaktywnić. Jak zwykle w wypadku firmy Sony wadą jest też wygórowana cena. Za zaletę można by za to uznać party dock, ale poniższe recenzje powinny wystarczyć jako podkładka mająca przekonać innych, że naprawdę kupujecie to lansiarskie cacko tylko dlatego, że robi dobre zdjęcia.

[Za: Photography Blog/Wired/Imaging Resource/Electric Pig]

Wind12 U230 od MSI z procesorem AMD Athlon Neo X2 hula na Windows 7

Nie ważcie się nazywać go netbookiem. Najnowszy lapek od MSI nieco wybija się ponad tę low-endową kategorię: mamy tu 12,1-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1366 x 768, "ergonomiczną i relaksującą" klawiaturę oraz 1,6 GHz procesor Athlon Neo X2 od AMD -- chip nieco wydajniejszy niż porównywalny intelowski Atom. Z mało netbookówych rzeczy mamy tu jeszcze baterię starczającą na cztery godziny pracy. Poza tym jest jednak standardowo: 1,3 megapikselowa kamerka i 160 GB dysk twardy. Komputerek waży 1,3 kilograma i hula na Windowsie 7 Home premium (oryginalnej kopii, jak z dumą podkreśla MSI). Kiedy sprzęt trafi na półki sklepowe, na razie nie wiemy.

[Za: MSI]

Ultraprzenośny VAIO X od Sony rozpakowany (film)

11,1-calowy VAIO X od Sony nie ma może imponującej mocy obliczeniowej, ale rekompensuje to sporą dawką wdzięku. Redaktorom NewGadgets udało się dorwać jedną sztukę tego ultraprzenośnego cacka u naszych zachodnich sąsiadów i nakręcili filmik z rozpakowywania. Co prawda ich wersja nie jest wyposażona w superwydajną baterię, ale i tak wideo jest niewątpliwie warte obejrzenia.

[Za: YouTube]


Galerie




AOL Polska