Zespół Engadget
-
Zespół Engadget
-

Coraz częściej słyszymy o HTC Leo, ale nadal nam mało. Najnowsze zdjęcia prezentują Leo w pełnej okazałości, a przy okazji zdradzają coś ciekawego. Menu bluetooth rozpoznaje telefon jako HD2. Czyżbyśmy mieli do czynienia z długo oczekiwanym następcą Touch HD? A może to tylko daleki krewny? Mniejsza z tym, jesteśmy zbyt zajęci czekaniem na 4,3-calowy ekran pojemnościowy, by przejmować się takimi szczegółami.
[Za: MobileTechWorld]
Jak sprawić, aby ludzie nie krzywili się na myśl o konieczności założenia tekturowych okularów 3D? Zamienić je na odpowiedniki w oprawkach od znanych projektantów. Tak przynajmniej sądzą niektórzy uczestnicy 3D Entertainment Summit. Markowe okulary (m.in. Gucci) mają trafić do sklepów jeszcze przed premierą trójwymiarowego filmu Jamesa Camerona, Avatar. Co więcej, dostępne mają być też markowe, trójwymiarowe wersje okularów korekcyjnych.
Coś w tym jest, bo w tych papierowych goglach człowiek wygląda raczej komicznie, ale nie jesteśmy pewni, czy w super-drogich okularach 3D wygląda się dużo lepiej (patrz zdjęcie po lewej). Za to na pewno jest to dobry sposób, aby finansowo dobić kogoś, kto właśnie wydał całe swoje oszczędności na nowy zestaw kina domowego 3D.
[Za: Variety]

Oczywiście żartujemy. Jesteśmy przekonani, że zaopatrzenie kamerki w SuperSpeed USB 3.0 było konieczne, aby mogła przesyłać na komputer nieskompresowany obraz w trybie 1080p przy 60 kl/s. Jak twierdzą przedstawiciele Point Gray, taka przepustowość sprawia, że kamerka pozostawia kompresję komputerowi, a sama zajmuje się ważniejszymi sprawami, takimi jak np. rozpoznawanie twarzy. Serce sprzętu stanowi 3 Mpix czujnik CMOS IMX036 od Sony. Więcej na temat wnętrzności i umiejętności kamerki dowiemy się już za tydzień podczas konferencji IDF.
[Za: TG Daily]

W ręce naszych amerykańskich kolegów właśnie wpadło pudełko zawierające świeżutką PSP go od Sony. Pod koniec miesiąca możecie się spodziewać wyczerpującej recenzji, a w międzyczasie zapraszamy do przepastnej galerii i na filmik z rozpakowania.

Widzieliśmy już sporo laptopów i dzieł sztuki, ale tylko nieliczne laptopy zaliczylibyśmy do dzieł sztuki. Inaczej jest w przypadku tego OLPC, a raczej tego, co z niego zostało. Znany z wcześniejszych mikrofalówkowych wybryków Kenny Irwin tym razem postanowił wykorzystać swojego gigantycznego robota mikrofalowego do przetopienia low-endowego laptopa zakupionego w ramach promocji "One Laptop Per Child".
Zanim roztopione pozostałości zdążyły zastygnąć, przerobił je na najbardziej niesamowite dzieło sztuki bezużytecznej jakie widzieliśmy. W ten sposób powstał OLPCSlug, którego widzicie na zdjęciu powyżej. Jeśli zakochaliście się w jego hipnotycznych ślepiach, mamy dla was dobrą wiadomość. Stworek jest na sprzedaż. Mamy też złą wiadomość. Cena to $26 001, czyli 73 010 zł. Oczywiście 80% zysku zostanie przekazane na sprawę OLPC.
Co? To nie jest dla was wystarczający powód, aby wydać takie pieniądze? Może przekona was fakt, że OLPCSlug ochroni was też przed "leśnymi potworami niewyobrażalnych rozmiarów". Dla niezdecydowanych filmik w dalszej części posta.
[Za: eBay]

Jedyne słowa, które wyłapaliśmy z filmiku ukazującego rozpakowanie nowego laptopa Nokii -- Booklet 3G -- to "Nokia", "booklet", "3G", "Hello" i "Hej". Fakt, że nie zrozumieliśmy nic więcej, zupełnie nie przeszkodził w oglądaniu, bo w końcu chodzi o wrażenia wizualne. Te z kolei mąci jedynie niepokojąca rozbieżność pomiędzy ceną $800 (2250 zł) a procesorem Atom, który Booklet 3G skrywa pod maską. W dalszej części posta nowy laptop Nokii w pełnej, rozpakowanej krasie.
[Za: YouTube]
Jest kilka sposobów na poradzenie sobie z Kostką Rubika. Najpopularniejszym z nich jest wyciągnięcie tych wszystkich irytujących kosteczek i poskładanie jej od nowa. Można też zaopatrzyć się w specjalną aplikację na iPhone'a albo, podobnie jak litewski licealista Andrius Sutas, zbudować robota, który odwali za Was brudną robotę. Jak widać na filmie powyżej, nie radzi on sobie z tym aż tak dobrze jak pewna trzyletnia dziewczynka, ale i tak robi wrażenie. Ciekawe czy poradziłby sobie ze Sferą Rubika albo z Petaminx'em.
[Za: Neatorama]

Nie musicie już kupować osobno urządzenia NAS (które pozwoli na podłączenie zasobów przenośnych twardzieli bezpośrednio do sieci) i urządzenia umożliwiającego komputerom w sieci domowej zdalny dostęp do drukarki. Wystarczy, że szarpniecie się na Home Base od Belkin.
Pudełeczko oferuje cztery gniazda USB 2.0 i port Ethernet. Wystarczy podłączyć je do routera, drukarki i co najmniej jednego zewnętrznego dysku, aby wszystkie maszyny w waszej sieci uzyskały bezprzewodowy dostęp do drukarki i do zasobów przenośnego twardziela(i) na USB. Home Base potrafi też archiwizować zawartość PeCetów bez waszej zgody i automatycznie wysyłać wasze prywatne zdjęcia na Flickra (w ramach funkcji automatycznego udostępniania). Wszystko to za $130 (368 zł).
[Za: Belkin]
