AOL Tech

Robolamps rozświetlą i rozweselą rzeczywistość (galeria)

Wiele gadżetów, które opisujemy, powstaje w laboratoriach wielkich korporacji, co kosztuje miliony i miesiące pracy. Robot widoczny na zdjęciu też prawdopodobnie rodził się w bólach, ale skonstruował go samotny majsterkowicz, gdzieś w zaciszu swojego garażu. 31-letni Robert Matysiak z Chorwacji (nazwisko wskazuje, że to nasz rodak, który został tam na stałe po którychś wakacjach) stworzył serię Robolamps, czyli lamp-robotów, które rozświetlą rzeczywistość. Urządzenia mają przeróżne kształty i formy, ale niestety najwyraźniej nie wykazują tendencji do samodzielnego poruszania się -- tego zresztą nie wiemy, bo konstruktor pokazał jedynie zdjęcia, z których trudno wywnioskować coś więcej. Rzućcie okiem na galerię.

[Za: Pocket-lint]

Gallery: Robolamps

Headtime -- podgrzewany masażer głowy i czapka dla trendsetterów

Zbliża się zima, trzeba zaopatrzyć się w czapkę i szalik. Jeśli chcecie wyróżniać się na ulicy czy na stoku, a jednocześnie cenicie sobie komfort i lubicie masaż, powyższy masażer głowy od firmy Kinatech powinien przypaść Wam do gustu. Przerośnięty hełm o nazwie Headtime wyposażono w funkcję akupresury, głośnik do odtwarzania kojących odgłosów natury oraz możliwość ustawiania temperatury (stąd pomysł na wykorzystanie go jako czapki). W dalszej części posta prezentujemy zdjęcie pokazujące maszynerię odpowiedzialną za masowanie (tylko dla czytelników o mocnych nerwach).

[Za: AVING USA]

MW-10 od Panasonica -- cyfrowa ramka/ stacja dokująca do iPoda/ system audio

Czy coś może być jednocześnie stacją dokującą do iPoda, ramką cyfrową i nie wyglądać jak żadne z wymienionych? Najwyraźniej może -- udowadnia to MW-10 od Panasonica, "multimedialna ramka cyfrowa z systemem audio", która wygląda trochę jak skurczony telewizor LCD. Pomijając kwestie wizualne, musimy przyznać, że gadżet oferuje całkiem sporo. Mamy tu 9-calowy wyświetlacz WVGA, 4 GB wbudowanej pamięci, wejście na karty SD, tuner FM i dźwięk o jakości, rzekomo, "audiofilskiej". Dodatkowo znalazło się tu nawet miejsce na odtwarzacz CD. W Stanach sprzęt pojawi się w okolicach grudnia w cenie 300 dolarów (832 zł). Kiedy i czy w ogóle będzie go można kupić w Polsce, na razie nie wiemy.

[Za: PRNewsWire]

Chipowa Mona Lisa ozdabia tajwańską siedzibę ASUS-a

Lubicie grzebać w komputerach i po domu wala wam się pełno starych podzespołów, które "na pewno kiedyś jeszcze się do czegoś przydadzą"? Mamy dla Was propozycję. Podzielcie je na kilka grup w zależności od koloru i stwórzcie z nich arcydzieło podobne do tego, które ozdabia tajwańską siedzibę ASUS-a. Mona Lisa na zdjęciu powyżej wykonana została wyłącznie z podzespołów, głównie z chipów i kawałków płyty głównej. Jeśli brakuje wam części, dajcie znać. Ze starych komputerów ekipy Engadgeta można ułożyć całą Panoramę Racławicką.

[Za: geeky-gadgets]

Seiko Ocean Theater -- budzik dla spragnionych kontaktu ze zwierzętami morskimi

Japończycy są zdecydowanymi przodownikami, jeśli chodzi o wyznaczanie gadżeciarskich trendów, dlatego nie nam oceniać czy prezentowany powyżej gadżet zyska popularność. Skoro Japończykom się podoba, widocznie coś w tym musi być. Seiko Ocen Theatre to kulisty budzik, który wyświetla pikselowate reprezentacje morskiej fauny. Dzięki niemu przed oczami przepłynie Wam pikselowy delfin, płaszczka czy rekin.

Jeśli wpatrywanie się w niebieską kulę to za mało, zawsze możecie wyświetlić obraz na ścianie, dzięki wbudowanemu projektorowi. Urządzenie pozwoli Wam też posłuchać muzyki z odtwarzacza MP3, a także trochę go podładować. Seiko Ocen Theatre to coś, o czym zawsze marzyliście? W takim razie przygotujcie $235 (646 zł). Koniecznie sprawdźcie też filmik w dalszej części newsa.

[Za: Uber Gizmo]

Sparkz -- stacja dokująca do iPoda z pico projektorem (film)

Poszukujecie pico projektora, który pozwoliłby wyświetlić na ścianie filmy z iPhone'a lub iPoda touch i jednocześnie podładować baterie urządzenia? W takim razie stacja dokująca Sparkz to coś dla Was. Wyświetlany ekran mierzy 60 cali, a rozdzielczość obrazu to 640 x 480, nie jest więc źle. Wyposażona w głośniczki stacja współpracuje też z wszelkimi urządzeniami wyposażonymi w złącze AV lub VGA. W zestawie znajdziecie statyw na trójnogu. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco i wróżylibyśmy sprzętowi sporą popularność, gdyby nie cena, która wynosi aż $495 (1357 zł) i można się spodziewać, że w Polsce będzie jeszcze wyższa. Niestety, nie ma nic za darmo (za wyjątkiem filmiku z prezentacją w rozwinięciu newsa).

Wysuwane gniazdko Art Lebedev pozwoli podłączyć więcej urządzeń (galeria)


Jesteśmy coraz bliżej energii bezprzewodowej i nie wróżymy kablom długiej przyszłości. Jednak ciekawe koncepcje, takie jak ekologiczna wtyczka czy innowacyjne gniazdko Art Lebedev (na zdjęciu powyżej) pozwalają starej technologii na odejście z godnością. Rozetkus 3D, bo tak nazywa się kostka, wygląda jak zwykłe gniazdko, jednak po naciśnięciu niewielkiego przycisku, z obudowy wyjeżdża sześcian z dodatkowymi kontaktami na więcej wtyczek. Nie wiemy czy gadżet pojawi się w sprzedaży, ale nawet jeśli tak się stanie, to pewnie nie będzie najtańszy, sądząc po poprzednich dokonaniach studia designu.

Update: Okazuje się, że Art Lebedev może mieć problemy z natury prawnej związane z projektem. Na początku tego roku niemal identyczny pomysł przedstawił Damjan Stankovic. Porównajcie oba designy w dalszej części posta.

[Za: Yanko Design]

SoundDock 10 od Bose -- ładna, ale niewarta swojej ceny

Dziennikarze iLounge dostali w swoje ręce SoundDock 10 od Bose, kosztującą aż $600 (1715 zł), wielką stację dokującą do iPoda. Stacja jest bardzo solidnie wykonana, ale jakość dźwięku została określona jako "przyzwoita", co przy tej cenie nie jest informacją pocieszającą. Z drugiej strony zdecydowanie przewyższa ona pod tym względem tańsze stacje. Urządzenie zostało wyposażone w dodatkowe porty -- rzadka rzecz, a jakże przydatna. Niestety wciąż brak obsługi wideo. Pełna recenzja (w języku angielskim) w linku źródłowym.

[Za: ilounge]


Galerie




AOL Polska