AOL Tech

G-Tec Intendix pozwoli pisać SMS-y "mózgiem" (film)

Interfejs mózg-komputer G-Tec Intendix do tej pory w filmikach promocyjnych wykorzystywano do gry w ponga, kontrolowania awatara w Second Life czy tworzenia muzyki ambientowej. Jest jednak szansa, że wraz z udostępnieniem urządzenia konsumentom zostanie ono wykorzystane do czegoś znacznie ważniejszego. Interfejs umożliwi wysyłanie SMS-ów osobom niepełnosprawnym ruchowo -- wystarczy nałożyć czepek EEG, który mierzy aktywność mózgu.

Producent zapewnia, że większość ludzi pierwszy raz po założeniu czepka potrafi napisać 5-10 liter na minutę, a po pewnym czasie niektórzy osiągają prędkość 1 litery na sekundę. System umożliwia też uruchomienie alarmu czy wysłanie emaila. Jeszcze nie wiadomo kiedy będzie można kupić G-Tec Intendix, ale wiadomo, że będzie kosztować €9000 (35 tys. zł). W dalszej części posta filmik ze wspomnianym demo Second Life.

[Za: Singularity Hub]

Długowieczny panelik słoneczny z Michigan tonie w jednocentówce

Bardziej wydajne panele słoneczne wciąż wyglądają jak panele słoneczne, dlatego osiągnięcia w tej dziedzinie rzadko doceniane są przez media. Nowy panel słoneczny opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Michigan stanowi wyjątek. Po pierwsze urządzenie jest tysiąc razy mniejsze od swoich odpowiedników dostępnych obecnie na rynku (9 milimetrów sześciennych), a po drugie jest to panel typu wszystko-w-jednym, bo składa się z procesora, ogniw słonecznych i baterii.

Twórcy panelu (czy raczej paneliku) zapewniają, że mógłby on działać praktycznie w nieskończoność, gdyby nie to, że bateria siada po "wielu latach". System można też dostosować tak, aby -- zamiast korzystać z energii słonecznej -- kumulował energię generowaną przez ruch bądź ciepło. Oznacza to, że rozwiązanie nadaje się m.in. do zasilania implantów. Nie mamy pojęcia kiedy projekt osiągnie fazę umożliwiającą komercjalizację, ale trzymamy kciuki. W dalszej części posta zdjęcie w powiększeniu.

[Za: RedFerret]

Robonaut 2 -- kosmiczny robot NASA i General Motors

Jakieś dziesięć lat temu NASA i nasza ulubiona DARPA połączyły siły, by stworzyć robota-astronautę, którego nie wiadomo dlaczego nazwano Robonautą. Robot miał czadowy miedziany hełm i ręce, które sugerowały, że sporo czasu spędzał na siłowni. Niestety, Robonaut nigdy nie wyruszył w podbój kosmosu. Mamy nadzieję, że w przypadku jego następcy -- Robonaut 2 -- będzie inaczej.

R2 został stworzony przy współpracy z General Motors -- firma zapewne ma nadzieję wykorzystać robota do niewolniczej pracy w swoich fabrykach. Robonaut2 jest sprawniejszy manualnie i silniejszy niż starszy model, ale nie znamy zbyt wielu szczegółów. Jego głównym zadaniem jest wprowadzenie NASA w "erę eksploracji kosmosu". Powodzenia, a w międzyczasie zapraszamy do dalszej części posta. Pierwszy film przedstawia R1, kolejne dwa dotyczą już R2.

[Za: NASA]

"Elastyczna woda" z Japonii nadzieją na ekologiczną przyszłość?

Wszyscy znamy ten problem: pusta butelka po Coca-Coli, którą powinniśmy odnieść do pojemnika na plastikowe odpady, ale akurat pada deszcz, wieje wiatr albo jest -20 stopni, więc zużyty pojemnik ląduje w zwykłym kuble na śmieci, a potem dziesiątki lat leży na wysypisku. Zrozumieli to chyba japońscy naukowcy, którzy uznali, że recykling owszem, ale jeszcze lepsze opakowania ulegające biodegradacji.

Materiał, który wynaleźli, składa się w 95% z wody -- pozostałe 5% stanowią zwykła glina i materia organiczna. Badania nad użytecznością "elastycznej wody" potrwają do września 2010 r. i jeśli uda się zwiększyć jej gęstość, to niewykluczone, że zostanie wykorzystana do stworzenia ekologicznego plastiku. Przypominamy sobie pewne eksperymenty z jadalnymi materiałami sprzed wielu lat. Tym razem agencje nie podają jednak, czy nowym tworzywem będzie można karmić świnie.

[Za: Akihabara News]

Badania dowodzą: dobrzy gracze mają większe mózgi, lepiej się uczą


Choć nie wiemy czy wasza babcia ma rację twierdząc, że gry komputerowe robią wam z mózgu papkę, to dzięki badaniu przeprowadzonemu przez kilka uniwersytetów w Stanach Zjednoczonych jesteśmy w stanie stwierdzić, że dobrzy gracze mają więcej szarych komórek niż kiepscy gracze -- przynajmniej w niektórych obszarach.

Bioniczny implant przywróci zdolność mrugania


Naukowcy z Davis Medical Center w Kaliforni pracują właśnie nad implantem ułatwiającym mruganie ludziom, którzy utracili tę zdolność w wyniku chorób, wylewów lub wypadków. Implant zwany EPAM (electroactive polymer artificial muscle) oparty jest na rozciągającym się pod wpływem temperatury silikonie -- pozwala on napiąć mięśnie powieki po zarejestrowaniu impulsu elektrycznego i w efekcie spowodować mrugnięcie. Wbrew temu co niektórym może się wydawać, funkcja mrugania nie ogranicza się do podrywania płci przeciwnej -- pacjenci pozbawieni tej umiejętności nierzadko zupełnie tracą wzrok, implant jest więc wielu ludziom niezwykle potrzebny. Trzymamy kciuki za powodzenie projektu.

[Za: GizmoWatch]

Najmniejszy na świecie tygrys mieści się w uchu igielnym


Pamiętacie najmniejszego bałwana świata? Pochodzący z Tajwanu artysta Chen Forng-shean stworzył coś podobnego -- najmiejszego na świecie tygrysa. Choć rzeźba jest nieco większa (ma "aż" milimetr), to jest na tyle mała, by zmieścić się w uchu igielnym i znacznie bardziej skomplikowana. Jak twierdzi autor rzeźby "Najtrudniejszą częścią przedsięwzięcia było pomalowanie języka tygrysa na czerwono". Rzeźba powstała w celu uczczenia nadchodzącego Roku Smoka, który według chińskiego kalendarza rozpoczyna się 14 lutego. Jej wykonanie zajęło trzy miesiące codziennej, 4-godzinnej pracy.

[Za: GIzmoWatch]

Ogon Pontiaca poprawia właściwości aerodynamiczne, utrudnia parkowanie

Ciężarówki z dodatkowym żelastwem na pace jeszcze jakoś wyglądają, ale to już przesada. Darin Cosgrove z Ecomodder.com postanowił dorobić ogon swojemu Pontiacowi Firefly. Wrażenie estetyczne jest co najwyżej średnie, za to właściwości aerodynamiczne pojazdu poprawiły się do tego stopnia, że zużycie paliwa udało się zmniejszyć o 15,1%.

Badanie przeprowadzono kilkakrotnie, przy dokładnie 90 km/h na prostej, gładkiej drodze. Przeprowadzone w identycznych warunkach testy bez ogona pozwoliły upewnić się, że cała oszczędność faktycznie wynikała z jego obecności. Jeśli tak mają wyglądać samochody przyszłości, to już zaczynamy się bać.

[Za: gizmag]


Galerie




AOL Polska