AOL Tech

Stworzony przez majsterkowicza robot "Giger" niepewnie stąpa po biurku (film)

Dobra, skonstruowany przez majsterkowicza o ksywce "Tyberius" Giger nie przypomina może z wyglądu twórczości "tego" Gigera, ale kosztował tyle pracy i pieniędzy, że warto rzucić na niego okiem (ponad 100 godzin pracy i10 tys. dolarów).

Tak duże wydatki wynikały z decyzji o użyciu bardzo drogich (między 200 a 300 dolarów za sztukę) i kapryśnych, profesjonalnych serwomechanizmów, zamiast skleconych własnoręcznie w garażu. Ostateczny efekt cieszy oko -- robot pomachał nam, przyjął kilka zabawnych póz, a nawet przeszedł się po biurku bez przewracania (choć uczciwie trzeba przyznać, że widzieliśmy już roboty chodzące z większym wdziękiem). Zapraszamy do obejrzenia Gigera na filmiku, który znajdziecie w rozwinięciu posta.

[Za: LetsMakeRobots]

Delivery Robot -- elektroniczny służący od Toyoty

Oto Delivery Robot od Toyoty -- humanoid zaprojektowany, by pomagać ludziom niepełnosprawnym. Elektroniczny chłopiec na posyłki pomaga otworzyć drzwi, wynosi śmieci, przynosi posiłki etc. Dzięki laserowemu dalmierzowi robot porusza się po pomieszczeniach z wprawą Stevensa z Okruchów Dnia.

Jak każdy dobry służący, reaguje on na komendy głosowe, a dzięki dwóm wbudowanym kamerom z łatwością lokalizuje obiekty, które ma przynieść w swojej robo-ręce. Może i robot przeznaczony jest dla niepełnosprawnych, ale przewidujemy, że zrobiłby również furorę wśród amatorów zimnego piwa, którym nie zawsze chce się oderwać od telewizora, zejść z miękkiej kanapy i iść po nie do lodówki. Zapraszamy do obejrzenia robota w akcji na filmiku, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: GizmoWatch]

Doki -- robot szczery do bólu

Szkocka firma Intelligent Earth zajmuje się głównie komputerowymi systemami wizyjnymi wykorzystującymi kamery. Twarzą firmy jest robot Doki, który bryluje na wszelkiego rodzaju eventach biznesowych. Doki nie jest typowym robotem, brakuje mu w sumie wszystkiego, czego moglibyście się spodziewać od szyi w dół. Można nawet powiedzieć, że Doki to zestaw kamer zamknięty w plastikowej obudowie. Jego siła tkwi w oprogramowaniu Intelligent Earth, któremu zawdzięcza swój urok osobisty. Robocik wykorzystuje system rozpoznawania twarzy i potrafi ocenić płeć rozmówcy, oszacować wiek, określić kolor skóry, a nawet stwierdzić, że rozmówca cierpi na nadwagę. Co za impertynencja!

[Za: Plastic Pals]

Technologia stworzona z myślą o grach FPS być może uratuje komuś życie

Firma Novint Technologies znana jest z produkcji akcesoriów dla graczy. Fani strzelanek zawdzięczają jej m.in. zaprojektowanie Falcona, czyli symulatora broni zapewniającego graczom realistyczne odczucia dotykowe. Zanosi się na to, że doświadczenia firmy zostaną teraz wykorzystane w nieco poważniejszym celu. Najnowsze zlecenie zakłada stworzenie systemu, który pozwoli operatorom PacBotów, bezzałogowych robotów wojskowych (na zdjęciu powyżej), odczuwanie tego, co "doświadcza" robot.

Robo-asystent kierowcy od MIT (film i galeria)

Naukowcom ze słynnego MIT najwyraźniej nie da się przetłumaczyć, że robo-kumple są irytujący. Właśnie stworzyli coś w rodzaju trójwymiarowej inkarnacji najbardziej nieznośnej postaci wirtualnej wszech czasów, czyli windowsowskiego asystenta-spinacza z lekką domieszką KITTA z Knight Ridera. Zamontowany w desce rozdzielczej robocik zbiera dane dotyczące ruchu ulicznego, stacji benzynowych i tym podobnych, a także analizuje nasze stałe trasy i na tej podstawie udziela nam rad. Innymi słowy, śledzi każdy nasz ruch i nieustannie marudzi. Zapraszamy do obejrzenia galerii i filmu, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: MITMediaRelations]

Robo-rolnik od Fuji Heavy Industries

Uśmiech traktorzysty już niedługo przestanie być taki szeroki. Wszystko za sprawą autonomicznego robota rolniczego, nad którym pracuje Fuji Heavy Industries. Maszyna mierzy około 2 m długości, napędzana jest gazem, a orientuje się dzięki światłu lasera, które odbija się od błyszczących płytek rozmieszczonych co 10m na polu. Przystosowany do pracy w szklarni robot potrafi uprawiać owoce i warzywa. Mechaniczny rolnik dostępny będzie na początku przyszłego roku za około 100 tys. dolarów (280 tys. zł).

[Za: Crunchgear]

ROPID, czyli japońska rozrywka w podskokach (film)

Nazwa ROPID powstała z połączenia słów robot i rapid (szybki). Japoński mechaniczny ludzik reaguje na polecenia głosowe, skacze, kręci się w kółko i generalnie robi prawie wszystko to, co potrafi dwuletnie dziecko. W czym więc sensacja? W niczym. Inżynierowie z Uniwersytetu Kioto przyznają, że robot został skonstruowany wyłącznie w celach rozrywkowych. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że taka rozrywka będzie zabawna góra przez pierwsze 24 godziny, więc przed ewentualnym zakupem radzimy dobrze się zastanowić.

[Za: YouTube]

Ifbot -- sympatyczny japoński robot spokojnej starości (film)

Japońskie firmy dwoją się i troją, aby wyprodukować "terapeutycznego" robota, który mógłby opiekować się starszą osobą i dotrzymywać jej towarzystwa, nie zanudzając przy tym na śmierć. Efektem jednej z prób jest ifbot od Business Design Laboratory. Przyjaźnie wyglądający robot wyposażony jest w kamerę, głośnik, mikrofon zdolny określić skąd dochodzi dźwięk, inny mikrofon odpowiedzialny za rozpoznawanie mowy i w koła, na których samodzielnie porusza się w czterech kierunkach.


Galerie




AOL Polska