AOL Tech

BenQ S6 MID w naszych rękach (galeria)

Bądźmy realistami: przyszłość nie należy do mobilnych urządzeń internetowych (MID). Wydaje nam się, że rosnąca popularność netbooków oraz internet w co drugiej komórce nie pozwolą przebić się MID-om do mainstreamu. Czasem jednak warto sprawdzić co w trawie piszczy, co niniejszym czynimy.

Nowy BenQ S6 łączy się z siecią za pomocą Wi-Fi lub 3G, co wymaga użycia karty SIM, a z innymi urządzeniami za pomocą Bluetooth. S6 wyposażony jest w procesor Intel Atom Z500 800 MHz , 512 MB RAM, 8 GB SSD, posiada wyjście na słuchawki (niestety 2,5 mm), port mini USB oraz gniazdo kart micro SD. Rozdzielczość ekranu to maksymalnie 800 x 600, a bateria starcza na około 2 godziny pracy. Całość obsługiwana jest przez Windows XP Home. Na Tajwanie urządzenie kosztuje 1890 tamtejszych dolarów (170 zł), ale pod warunkiem wykupienia abonamentu na bezprzewodowy internet. Rzućcie okiem na galerię.

[Za: Engadget Chiny]

Gallery: BenQ S6

Rząd zmusi dostawców internetowych do blokowania wskazanych stron?

Jak dowiadujemy się z gazetaprawna.pl, rząd chce umożliwić blokowanie stron internetowych Urzędowi Komunikacji Elektronicznej, policji, służbom specjalnym, a nawet... Ministerstwu Finansów. Przepis znany wstępnie jako art. 170a miałby nałożyć na dostawców internetu obowiązek blokowania stron z "niebezpieczną zawartością".

CAPTCHA ewoluuje w stronę animacji. Boty bezradne -- niestety część ludzi też

My też nie lubimy tracić czasu na odczytywanie pokręconych literek na stronach internetowych tylko po to, żeby udowodnić, że nie jesteśmy botami. Owszem, systemy CAPTCHA stają się coraz skuteczniejsze, zwłaszcza reCAPTCHA -- system wykupiony przez Google, który do irytujących zagadek wykorzystuje słowa, z którymi nie poradziło sobie oprogramowanie do rozpoznawania tekstu (OCR). Okazuje się jednak, że i to nie starcza, by zniechęcić nachalne boty.

Nad opracowaniem nowej metody odróżniania człowieka od komputera w środowisku internetowym pracuje m.in. Niloy Mitra z Indyjskiego Instytutu Technologii w Delhi. Jego zdaniem należałoby pójść w stronę animacji. Opracowany przez niego system zakłada przygotowanie trójwymiarowej animacji, przepuszczenie jej przez filtr, który zrobi z niej mrowie ruszających się kleksów, a następnie zmniejszenie ich liczby tak, aby odczytanie animacji było niemożliwe dla oprogramowania, ale wciąż możliwe dla mózgu.

Chiny znoszą kary cielesne dla uzależnionych od internetu, USA i Wielka Brytania otwierają własne kliniki

Chiny właśnie zdelegalizowały swoje niekonwencjonalne metody leczenia ludzi uzależnionych od internetu -- przypomnijmy, że polegały one głównie na biciu i trzymaniu pacjentów w odosobnieniu. Impulsem do działania była niedawna śmierć nastolatka, który zginął w wyniku kuracji otrzymanej w jednym z obozów dla uzależnionych.

Chiński minister zdrowia wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że kary cielesne i ograniczanie wolności osobistej są "surowo wzbronione". W tym samym czasie USA i Wielka Brytania starają się nadgonić i otwierają własne obozy dla maniaków komputerów, nazywając je klinikami detoksykacji internetowej. Ich sposobem na leczenie uzależnienia jest odciągnięcie uwagi pacjentów od sieci poprzez zmuszanie ich do wykonywania nudnych prac domowych, brytyjska wersja ma nawet specjalny, złożony z 12 kroków program wychodzenia z uzależnienia. My jednak radzimy wam coś innego -- jeśli spędzacie większość swojego czasu w sieci, po prostu zostańcie etatowymi bloggerami.

[Za: YahooTech!/Telegraph/Guardian]

Kindle for PC -- księgozbiory Amazona dostępne dla pecetowców

Niecałe dwa lata po premierze czytnika Kindle, Amazon pozwala na czytanie e-książek na komputerze. Podobnie jak Kindle for iPhone, Kindle for PC umożliwi ściąganie DRM-owanych tekstów nawet w przypadku braku samego Kindle'a. Program daje dostęp do ulubionych oraz notatek, chociaż wygląda na to, że nie zezwoli na robienie notatek, do czego PC byłby akurat znacznie bardziej przydatny niż Kindle ze swoimi nie do końca poręcznymi przyciskami. Za to dzięki aplikacji będzie można wchodzić do internetowego sklepu i robić zakupy.

Można się spodziewać, że funkcje kopiuj i wklej będą nieaktywne, aby przeciwdziałać piractwu. Z drugiej strony przeformatowanie tekstu na wersję niechronioną trwa pięć minut -- wystarczy przechwycić ekran i przepuścić obrazek przez program do optycznego rozpoznawania tekstu.

Ochrona tekstów nie ma więc sensu, piraci jak zwykle poradzą sobie, a wymiana plików akurat w tym przypadku będzie łatwiejsza niż kiedykolwiek -- pliki tekstowe są przecież znacznie mniejsze od filmowych czy muzycznych.

[Za: Wired]

Google szykuje usługę audio, na razie w USA



Amerykanie najprawdopodobniej wkrótce doczekają się usługi muzycznej od Google. W źródłach pojawiają się nazwy Google Audio i One Box, przy czym ta druga zdaje się bardziej prawdopodobna. Jak na razie nie wiadomo jeszcze jak serwis miałby funkcjonować. Czy będzie umożliwiał streaming kawałków bezpośrednio z zasobów dużych wytwórni, czy może pozwoli na ściąganie piosenek? A może jedno i drugie? O tym przekonamy się już niebawem, ale usługa ma różnić się od tej oferowanej przez Google w Chinach od 2008 r., umożliwiającej darmowe wyszukiwanie i pobieranie plików muzycznych.

A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie taką usługę w Polsce, zintegrowaną z Androidem zainstalowanym na Waszym nowiusieńskim smartfonie.

[Za: Pocket-lint]

Yahoo przeprasza za tancerki na Open Hack Day



Nie widzimy nic niestosownego w tym, że Yahoo! podczas organizowanego przez siebie eventu dla deweloperów Open Hack Day postanowiło umożliwić swoim gościom spotkania oko w... oko z typowymi użytkowniczkami wyszukiwarki. A że akurat były ubrane tylko w spódniczki mini i staniki, a poczucie rytmu nie pozwalało im stać bezczynnie podczas rozmowy o interfejsie -- cóż, trochę wyrozumiałości.

[Za: dailytech]

Brytyjska rewolucja na YouTubie -- Channel 4 już niedługo dostępny online

Channel 4 będzie pierwszym na świecie nadawcą telewizyjnym oferującym swój program na YouTubie. Do tej pory telewizje na całym świecie eksperymentowały z udostępnianiem materiału internautom, ale żadna z nich nie podjęła jeszcze współpracy z najpopularniejszym serwisem wideo w takiej skali.

Channel 4 udostępni pełne odcinki serialowych hitów ostatnich sezonów ("Skins", "Hollyoaks" i "The Inbetweeners"), a także nagrania archiwalne. Żadna ze stron nie ujawnia szczegółów finansowych umowy, ale według The Timesa, nadawca ma mieć 70-procentowy udział w zyskach z przedsięwzięcia. Niestety Channel 4 na YouTubie dostępny będzie jedynie z terenu Wielkiej Brytanii, więc jeśli tam nie mieszkacie, to macie małe szanse na obcowanie z angielską rozrywką przez Internet.

[Za: TimesOnline]


Galerie




AOL Polska