AOL Tech

Głośniczki do komputera jak głowa Pandy

Big Panda Speaker to, ni mniej ni więcej, tylko duży głośniczek w kształcie głowy sympatycznego bambusożernego misia. Naprawdę rzadko się zdarza, żeby nazwa gadżetu tak wyczerpująco oddawała jego właściwości. Podobnie jak prawdziwe Pandy, głośniczki wyglądają urzekająco. Wyposażone są w wejście audio 3,5 mm i pobierają prąd przez USB. Zainteresowani? Możecie je dokładniej obejrzeć tutaj. Cena 27 dolarów (75 zł) nie wróży genialnej jakości dźwięku, ale wystarczy spojrzeć w te czarne oczy, aby stwierdzić, że jakość dźwięku to sprawa drugorzędna.

[Za: Technabob]

Myszka ErgoMotion zapobiega chorobie RSI (galeria i film)


RSI (Repetitive Strain Injury) to choroba często dotykająca osoby nadwyrężające nadgarstki i dłonie podczas długotrwałej pracy przy komputerze. Jej podłożem jest powtarzający się ruch tych części ciała, który prowadzi do kontuzji stawów.

Twórcy ErgoMotion Mouse obiecują, że rozwiązali ten problem. Ich myszka to zwykłe, bezprzewodowe urządzenie laserowe z jednym intrygującym elementem: platformą podwyższającą urządzenie, która powoduje, że mysz przechyla się we wszystkich kierunkach. To ciekawe rozwiązanie nie tylko ze względu na zapobieganie RSI, ale także z uwagi na innowacyjny sposób nawigowania. ErgoMotion Mouse kosztuje $50 (140 zł) i jeśli jesteście zainteresowani, rzućcie okiem na galerię i filmik w dalszej części posta.

Spin od Vestax -- wymarzony zestaw didżejski dla Makowców

Nie jest to pierwszy opisywany przez nas zestaw USB dla cyfrowego didżeja, ale z całą pewnością jeden z najlepiej wyglądających. Zaprojektowany wyłącznie dla użytkowników Maców Spin powstał przy współpracy firm Vestax i Algoriddim. Mamy tu dwa dotykowe "gramofony", wielokanałowy system audio, wszelkie potrzebne suwaki, wejście na mikrofon (wraz z dołączonym mikrofonem), wyjście audio i oczywiście złącze USB, dzięki któremu nie potrzebujemy nawet zasilacza. Jeśli chodzi o soft, to w zestawie znajdziecie didżejską aplikację djay 3 od Algoriddim, a do tego sprzęt automatycznie integruje się z iTunes, dzięki czemu transfer kawałków do miksowania jest łatwy i przyjemny. Zainteresowani? Sprzęt możecie nabyć już za 250 dolarów (693 zł).

[Za: DJay]

OpenOffice odcina się od OpenOfficeMouse



OpenOfficeMouse wywołała mieszane reakcje, kiedy zaprezentowano ją kilka dni temu. Okazuje się, że myszka jest jak najbardziej prawdziwa i gotowa do wejścia na rynek, ale... nie ma nic wspólnego z OpenOffice. Wygląda na to, że jej twórca trochę pospieszył się z użyciem nazwy pakietu oprogramowania. Myszka rzeczywiście została zaprezentowana na konferencji OpenOffice we Włoszech, ale na tym związki urządzenia i marki się kończą. Co więcej, OpenOffice twierdzi, że nigdy nie wyraził zgody na użycie nazwy.

Update: Twórcy OpenOfficeMouse skontaktowali się z Engadgetem i utrzymują, że są w posiadaniu e-maili zezwalających na użycie nazwy i loga. Przyznają jednak, że obecny stan rzeczy może być niewygodny dla obu stron i zmienią nazwę na mniej kontrowersyjną.

[Za: Setteb]

Dotykowe słuchawki Sony Ericsson MH907 -- recenzja Engadgeta (galeria)

Sony Ericsson MH907 to coś więcej niż zwykłe słuchawki -- to pozbawione przycisków, minimalistyczne słuchawki aktywujące się po kontakcie z Waszą skórą. Na początku musimy zaznaczyć, że MH907 pasują tylko do telefonów SE wyposażonych w Fast port, więc jeśli myślicie o nabyciu XPERII X10, to nie jest to sprzęt dla Was. Sprawdźmy jak dotykowe słuchawki sprawdzają się w praktyce.


OpenOfficeMouse -- ani tania, ani ładna

Okazuje się, że nie tylko gracze potrzebują myszek z liczbą przycisków dorównującą kalkulatorom naukowym. Podobnie jest z użytkownikami OpenOffice'a, którzy właśnie dostali do rąk pierwszego oficjalnego gryzonia dość trywialnie nazwanego OpenOffice Mouse.

Myszka opracowana przez WarMouse przy współpracy ze społecznością OpenOffice.org wyposażona została w 18 (sic!) programowalnych klawiszy (każdy z funkcją podwójnego kliknięcia), jest w stanie obsłużyć 63 osobne profile, a do tego posiada klikalne kółko przewijania, rozdzielczość od 400 do 1600 CPI oraz -- uwaga, uwaga -- wbudowany dżojstik analogowy, który można wykorzystać do zapamiętania do szesnastu różnych klawiszy lub makr. Nic konkretnego na temat dostępności nie wiemy, ale trzeba będzie za nią zapłacić 75 dolarów (214 zł).

[Za: OpenOfficeMouse]

Nowa mysz od Intelligent Design -- tytanowe rękodzieło

Niezależnie od tego jak głęboki będzie kryzys ekonomiczny, zawsze znajdą się ludzie, którzy za ciekawy design gotowi będą zapłacić naprawdę sporo. To chyba właśnie z myślą o nich holenderski Intelligent Design przygotował ręcznie robioną laserową myszkę na Bluetooth -- poszczycić się ona może neodymowym kółeczkiem przewijania i obudową z wysokiej jakości żywicy i tytanu. Szczerze powiedziawszy nie wiedzieliśmy, że można ręcznie zrobić coś z tytanu. Nie jesteśmy też pewni co neodym ma wspólnego z ergonomią. Jeśli macie na zbyciu 1200 dolarów (3 388 zł), to gryzoń będzie wprost idealnym prezentem. Dwa dodatkowe zdjęcia w dalszej części posta.

[Za: IntelligentDesign]

ReNu -- panel słoneczny dla iPhone'a, stacji dokującej i lampki na biurko (galeria)

Ładowarki na światło słoneczne to ostatnio nośny temat, jednak jak dotąd mało które urządzenie zainteresowało nas na tyle, że chcielibyśmy je kupić. Na tym tle pomysł firmy Regen wygląda całkiem obiecująco. Przygotowała ona ReNu -- panel słoneczny, który można wykorzystać do naładowania iPhone'a czy iPoda, dostarczenia energii do stacji dokującej dla nich czy nawet zapalenia światła w miejscu, gdzie nie macie gniazdka.


Galerie




AOL Polska