OpenOffice odcina się od OpenOfficeMouse

OpenOfficeMouse wywołała mieszane reakcje, kiedy zaprezentowano ją kilka dni temu. Okazuje się, że myszka jest jak najbardziej prawdziwa i gotowa do wejścia na rynek, ale... nie ma nic wspólnego z OpenOffice. Wygląda na to, że jej twórca trochę pospieszył się z użyciem nazwy pakietu oprogramowania. Myszka rzeczywiście została zaprezentowana na konferencji OpenOffice we Włoszech, ale na tym związki urządzenia i marki się kończą. Co więcej, OpenOffice twierdzi, że nigdy nie wyraził zgody na użycie nazwy.
Update: Twórcy OpenOfficeMouse skontaktowali się z Engadgetem i utrzymują, że są w posiadaniu e-maili zezwalających na użycie nazwy i loga. Przyznają jednak, że obecny stan rzeczy może być niewygodny dla obu stron i zmienią nazwę na mniej kontrowersyjną.
[Za: Setteb]















