Zdajemy sobie sprawę, że interesowanie się lustrzanką cyfrową, której większość z nas nigdy nie będzie dane dotknąć, a co dopiero mieć na własność, jest odrobinę perwersyjne. Zapomnijmy jednak na chwilę o ograniczeniach budżetowych (31 tys. dolarów czyli około 87 tys. zł za samo body) i przyjrzyjmy się bliżej Leice S2.
Matthew "The Leica Guy" Harrison dostał w swoje ręce pierwszą, komercyjnie dostępną wersję S2-P i przygotował świetny film pokazujący rozpakowywanie tego luksusowego aparatu. Z czujnikiem większym o 56% od tego z Canona 5D Mark II (37 Mpix), wodoszczelną obudową, szafirowym szkłem wyświetlacza i Platynowym Serwisem dla wyrobionego fotografa, S2 na pewno warta jest swojej ceny. Pierwsze wrażenia Matthew Harrisona dodatkowo to potwierdzają, a jeśli chcecie zobaczyć przykładowe zdjęcia, zajrzyjcie na jego bloga. Wcześniej jednak zapraszamy do kliknięcia w "czytaj dalej", bo w dalszej części posta mamy dla Was wspomniany wcześniej film. Ostrzegamy, że zawiera on momenty, które mogą zdekoncentrować nawet najbardziej zatwardziałego wyznawcę produktów firmy Leica.
[Za: Leica Rumors]