AOL Tech

Kostiumy iPhone z 42-calowych telewizorów (film)

Co prawda widzieliśmy już ludzi przebranych za iPhone'y, ale kostiumy te nigdy dotąd nie były tak przekonujące jak w wypadku dzieła Reko Rivery i Johna Savio. Młodzieńcy stworzyli je z 42-calowych telewizorów LCD bezpośrednio połączonych do telefonów Apple'a. Najlepszy kostium na imprezie wymaga jednak nieco poświęcenia i krzepy -- telewizor wraz z zasilającą go baterią waży prawie 40 kilogramów. Panowie jednak zdają się tym nie przejmować i żwawo tańczą w rytm kawałka, którego nie powstydziliby się w samych Manieczkach. Zapraszamy na filmik, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: CraziestGadgets]

Cichobiegi z Bluetooth zdradzą położenie zdradzającego męża

Macie rację, po co ludziom śledzącym Was na mikroblogu zdjęcia z Waszego aparatu ViconRevue, skoro nie wiedzą gdzie fotki zostały wykonane? Samodzielne spisywanie wszystkich lokalizacji nie wchodzi w grę, a aparat póki co nie jest wyposażony w funkcję geotagowania. Rozwiązaniem może okazać się zakup wyposażonego w moduł Bluetooth obuwia od Issac Daniel. Kosztujące $150 (424 zł) cichobiegi cichaczem łączą się przez Bluetooth z Waszą komórką i obwieszczają całemu Światu gdzie jesteście.

Oczywiście nadgorliwi mikrobloggerzy nie są tu jedyną grupą docelową. Takie namierzające trampki można podarować niewiernemu małżonkowi, dziecku podatnemu na przekupstwo lizakiem czy też osobie starszej cierpiącej na problemy z pamięcią. Do wyboru kilka różnych fasonów i kolorów.

[Za: Ubergizmodo]

Mechaniczny ogonek pokaże światu, jaki macie nastrój (film)



Mamy sposób na "humor z d**y"! Jednak nie zaproponujemy Wam Prozacu ani nawet Deprimu, bo mamy coś znacznie zdrowszego. To mechaniczny ogonek, który pokaże światu, jaki macie nastrój. Gadżet jest pomysłem majsterkowicza Wei-Chieh Tsenga, który podłączył ogon do nunchaku Wii, a całość przyczepił pasem tam, gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę. Koniecznie rzućcie okiem na filmik w dalszej części posta!

[Za: Nowhereelse]

Wojskowy plecak naładuje akumulatory podczas chodzenia (film)

Nie ulega wątpliwości, że wojsko ma zawsze najlepsze zabawki. Na szczęście te, które nie służą zabijaniu, często trafiają do rąk zwykłych obywateli. Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie stanie się z plecakiem wytwarzającym energię elektryczną. Generuje on prąd dzięki wykorzystaniu energii kinetycznej podczas chodzenia (plecak porusza się w górę i w dół na specjalnym mechanizmie). Ma on ładować litowo-jonowe akumulatory noszone przez amerykańskich marines. Można też podłączyć go bezpośrednio do dowolnego urządzenia, które chcecie akurat naładować.

Dzięki plecakowi żołnierze nie będą musieli nosić ze sobą dodatkowych baterii, co znacznie ich odciąży. Wyświetlacz przy ramieniu pozwala monitorować stopień naładowania, a dzięki trzystopniowemu mechanizmowi oporowemu można regulować moc wyjściową. Jest też mechanizm hamulcowy, który pozwala zablokować działanie generatora, kiedy akurat chcemy większej stabilności plecaka. Urządzenie będzie w stanie wygenerować około 8 watów mocy podczas chodzenia i 44 watów podczas biegu. Możecie je obejrzeć w akcji na filmiku, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: YouTube]

GT-J14 -- kurtka dla gadżeciarza-krezusa od Acronym

Pomysł sam w sobie jest naprawdę fajny: stylowa kurtka z Goretexu wyposażona w szereg funkcji dla miejskiego technoseksualisty; jedną z nich jest tak zwana "Kieszeń Grawitacyjna" (otwierana na zamek błyskawiczny na przedramieniu, jej zawartość można zrzucić bezpośrednio na dłoń za pomocą specjalnego mechanizmu, co można to zobaczyć w okolicach 2:25 minuty filmiku w dalszej części posta). Nam najbardziej przypadł do gustu magnes, który utrzymuje na miejscu słuchawki w czasie dzwonienia. Kurtka całkiem nam się podobała, dopóki nie znaleźliśmy jej na azitastore.com w cenie €735 (tak, to ponad 3 tysiące złotych). No cóż, nie jest to ciuch dla przeciętnego Kowalskiego. Wygląda na to, że będziemy musieli znaleźć inny sposób na zabezpieczenie naszych diamentowych słuchawek.

[Za: Acronym]

Zegarek Poptone Cubic Puzzle od Casio -- elektroniczne znów modne?

Choć zegarek Poptone Cubic Puzzle nie zawiera puzzli (ani żadnych innych gier), to jego przyciski przypominają trochę klocki z Tetrisa. Poza tym mamy standardowe funkcje zegarka elektronicznego: tryb 12 lub 24 godzinny, stoper, budzik i podświetlana tarcza, a do tego "animowany wyświetlacz" (znaczenie frazy dla nas również pozostaje zagadką). Dostępne od zaraz w kolorze niebieskim i czarnym za niecałe 90 dolarów (257 zł).

[Za: TokyoFlash]

Snore Stopper -- wydaj wojnę chrapaniu

Nikt nie chce spać w tym samym pomieszczeniu co Wy, bo gdy tylko zamkniecie oczy zaczynacie chrapać? Próbowaliście już wszystkiego i nic nie działa? Z pomocą przychodzi nowa technologia. Przypominające zegarek urządzenie, które widzicie na zdjęciu powyżej nie wskazuje co prawda godziny, ale dzięki wbudowanym czujnikom potrafi rozpoznać kiedy chrapiecie (umie ponoć także rozróżnić odgłosy chrapania od innych dźwięków) i korzystając ze zdobyczy akupunktury wysyła sygnał mający powstrzymać dobywające się z Was nieprzyjemne dźwięki. Szczerze mówiąc troszkę wątpimy w skuteczność działania tego sprzętu, ale przynajmniej nie jest drogi. Możecie go dostać na Amazonie już za $36 (100zł).

[Za: CoolestGadgets]

Techno-kostka -- kultowa torba na miarę naszych czasów

Demobilowe plecaki typu "kostka" od niemal dwudziestu już lat są ulubionym gadżetem dzieciaków związanych z subkulturami młodzieżowymi spod znaku gitary elektrycznej -- w latach 90 nosili je wszyscy, od fanów kazikowego Kultu po death metalowców. Kto wie, być może już wkrótce staną się znów modne za sprawą połączenia ich z najnowszą technologią?

Dobrym przykładem tego mariażu i inspiracją dla rodzimych producentów może stać się widoczny powyżej plecak niemieckiej armii z czasów drugiej wojny światowej. Wyglądem bardzo przypomina nasze "kostki" ale został wyposażony w coś jeszcze -- panele słonecznie i przyciski sterujące do iPoda. Jest to ponoć pierwsze rozwiązanie, które łączy w sobie obydwie te cechy. Pomysł wydaje się łatwy do przeszczepienia na polski grunt, w końcu subkultury prawie zawsze związane były z muzyką, a nastoletnim idealistom zapewne spodoba się pomysł ekologicznego zasilania. Niestety z dostaniem gadżetu może być ciężko -- w planach jest tylko 20 sztuk rocznie a w dodatku można go kupić tylko w Vancouver. Czekamy na odpowiedź rodzimych producentów i liczymy, że już wkrótce na ulicach zobaczymy licealistów w techno-kostkach.

[Za: CoolestGadgets]


Galerie




AOL Polska