AOL Tech

Posty oznaczone tagiem Bandai

Słodki Netbook RilakKuma za słoną cenę

Trzeba przyznać, że w japońskiej firmie Bandai pracują mistrzowie marketingu. W ich nowym netbooku znajdziecie procesor Atom N270, 1GB pamięci RAM i 160GB dysk twardy, czyli dokładnie to samo, co można znaleźć w każdym przeciętnym netbooku. Nieprzeciętna jest cena, bo komputer ma kosztować aż ¥79,800 (2722zł). Co więcej, przewidujemy, że rozejdzie się jak świeże bułeczki. Wszystko dzięki temu, że wygląda jak RilakKuma, czyli uroczy niedźwiadek z japońskiej kreskówki. Edycja będzie limitowana do 500 sztuk, więc jeśli kojarzycie kto zacz, warto się pospieszyć. WiFi i tuner 1Seg pewnie uzasadniają w jakimś stopniu ten zakup w oczach Japończyków -- my jednak zaczekamy aż jakiś rodzimy producent wypuści netbooka z Uszatkiem bądź Kolargolem.

[Za: AkihabaraNews]

Sztuka w pokoju od Bandai (film)

Przez 50 lat firma Bandai zajmowała się produkcją tanich zabawek i gier komputerowych, a teraz nagle zaczęła produkować "dzieła sztuki". Projekt A.i.R (skrót od Art in the Room) to po naszemu "sztuka w pokoju". Taką właśnie nazwę nadano niewielkiemu pudełku naszpikowanemu migającymi diodami LED.

Każda z nich podświetla osobną "klatkę", która od góry pokryta jest przeźroczystym materiałem. W każdej takiej klatce znajduje się też wentylatorek, który, poruszając się, wprawia materiał w ruch, przez co więcej światła przedostaje się na zewnątrz i dany obszar robi się jaśniejszy. Całość tworzy całkiem interesujący efekt, ale użyteczność urządzenia jest zerowa. Jeżeli chcecie sami przekonać się czy macie tu do czynienia ze sztuką, czy też z próbą naciągnięcia klientów na wyrzucenie $525 (1740 zł) w błoto, zapraszamy do obejrzenia filmu w dalszej części posta.

[Za: CrunchGear]

Głośniki dla Godzilli

Japońska firma Bandai wypuściła właśnie na rynek limitowaną edycję głośników z bardzo dziwną dekoracją -- kiczowatą makietą Tokijskiej dzielnicy Ginzy. Nie wiemy jeszcze jaka jest jakość głośników, ale trudno się skupiać na nich, skoro powyżej jest tyle atrakcji. Miniatury budynków podświetlane są licznymi diodami LED. Oprócz tego jest kilka elementów ruchomych i oprawa dźwiękowa. Godzilli na pewno by się spodobało, a Wam? Jeżeli, podobnie jak ona, zakochaliście się w tych głośnikach od pierwszego wejrzenia, możecie je mieć za zawrotną sumę 2230 dolców (około 7200 zł)!

[Za: Gizmodo]

Bandai pomaga kobietom zrozumieć mężczyzn

Zawsze byliśmy przekonani, że to faceci mają problemy ze zrozumieniem kobiet, ale widać firma Bandai wyszła z odwrotnego założenia. Ich nowy gadżet jest skarbnicą wiedzy o mężczyznach, którą posiąść może każda kobieta (docelowo pomiędzy 20. a 30. rokiem życia) za jedyne 2499 jenów (93 zł). Mówiąc całkiem serio, nie wygląda na to, żeby urządzonko umożliwiało efektywne przeszukiwanie bazy danych, dlatego jego skuteczność jest wątpliwa. Zabawka przyda się jednak jako prezent dla waszej ex.

[Za: ShinyShiny]

Tamagotchi Music Star - prezent dla niegrzecznych... rodziców

Tamagotchi już nigdy nie da nam o sobie zapomnieć. Bandai znowu chce, byśmy piszczeli z radości. Tym razem bawimy się w gwiazdę estrady. Możemy zostać impresario rockowego wokalisty albo pop-divy. Wszystko w naszych rękach (dosłownie). Nasz bohater uczestniczy w przesłuchaniach i próbach (godzinach prób). W tym problem, zabawka zapewne wrzeszczy w niebogłosy. Już cierpicie? No cóż, nikt nie powiedział, że sława przychodzi łatwo! Nie wiadomo jeszcze kiedy Tamagotchi Music Star rzucą do sklepów ani ile to będzie kosztować, ale już ustawcie się w kolejce!

[Za: Tamagotchi.com]

Tamagotchi wraca w kolorze



Chcielibyśmy powiedzieć, że Tamagotchi wraca w wielkim stylu. Możemy jednak powiedzieć tylko, że wraca. Innowacją wersji V6 jest kolorowy wyświetlacz (1,52-calowy TFT LCD o rozdzielczości 128×128 pikseli) oraz kilka środowisk, w których może żyć wirtualne stworzenie. Bandai na razie sprzedaje zabawkę tylko w Japonii, ale oczywiście trafiła już na eBay, gdzie można ją kupić za $84 (niecałe 250 zł) - czyli sporo powyżej ceny detalicznej w kraju kwitnącego chipa. A jeśli przyjdzie wam do głowy sprowadzić sobie gadżet przed świętami, będziecie musieli dorzucić jeszcze trochę za wysyłkę ekspresową. Wszystko to jednak w ogóle nie przeraża hardcore'owych fanów niańczenia pikselowych stworów.

[Za: eBay
]

Z palcem w ..., czyli nowy gadżet Bandai



Ostatnio naszą wielką fascynację budzi japońska firma Bandai, produkująca gadżety, które chyba nigdy nie przebiją się poza wąski krąg kulturowy kraju kwitnącej wiśni. Kolejna zabawka jest równie niezrozumiała jak poprzednie, w każdym razie chodzi o wtykanie palca do plastikowego pudełka i oglądania go na niewielkim ekranie w cyfrowej wersji. Jedną z gier jest ponoć symulacja dłubania w nosie.

Ale sam gadżet to nie wszystko. Już sama reklama mocna zbija z tropu i - nie wiedzieć czemu - przypomina nam dowcip, który towarzysz Winnicki opowiadał obywatelowi Aniołowi w serialu Alternatywy 4. Filmik w drugiej części posta.

[Za: The Raw Feed]

Wystrzałowe poranki z Bandai Gun O'Clock



Z każdym gadżetem firma Bandai zaczyna nam się podobać coraz bardziej. Wprawdzie nie mamy predylekcji do wydawania pieniędzy na kompletnie niepotrzebne sprzęty, ale zawsze szeroko uśmiechamy się na samą wieść o nowej zabawce. Tym razem to Gun O'Clock: budzik, do którego trzeba strzelać, aby wyłączyć wyjący alarm. Bardziej wytrawni strzelcy mogą ustawić tryb dla zaawansowanych, który wymaga trafienia w środek tarczy aż pięciokrotnie. Zegar, w którego przypadku słowo 'tarcza' nabiera zupełnie nowego znaczenia, będzie dostępy w Japonii za 4095 jenów, czyli ok. 115 zł. Śmiałek, który sprowadzi zabawkę do Polski, ma u nas zapewnioną w pełni darmową i jawną kryptoreklamę. W dalszej części posta filmik z reklamą.

[Za: UberReview]

Galerie




AOL Polska