Dmuchane pasy bezpieczeństwa w Fordach w 2010 r. (film)

Nadmuchiwane pasy bezpieczeństwa: na pierwszy rzut oka to wcale niezłe rozwiązanie, zwłaszcza dla pasażerów, którzy nie są chronieni wielkimi poduszkami powietrznymi na tylnych siedzeniach. Domyślamy się, że podobnie myślą bossowie Forda, którzy właśnie ogłosili, że te zabezpieczenia zadebiutują w Fordzie Explorer już w przyszłym roku, a później pojawią się w innych modelach. Lexus ma podobne plany, ale chce zamontować pasy w superluksusowych modelach LFA (które prawdopodobnie znajdą tuzin nabywców na całym świecie). Nie wiadomo jednak, który z pojazdów trafi do salonów jako pierwszy. Wideo z demonstracją w dalszej części posta.
[Za: Autoblog]


Wymyślano już różne sposoby kontrolowania tego, jak nasze pociechy prowadzą samochód, ale nikt chyba jeszcze nie posunął się tak daleko jak Ford ze swoim systemem MyKey. Urządzenie, które zadebiutuje w 2010 roku wraz z Focusem Coupe (a później także w innych modelach) ma pozwolić rodzicom zdalnie ograniczać prędkość samochodu do 128 km/h, wyciszać radio do 44% mocy i włączać irytujący dzwonek kiedy pasażerowie nie zapną pasów (dopóki wszyscy tego nie zrobią zablokowane będzie także radio). Jakby tego było mało, system będzie też ostrzegał o niskim poziomie paliwa na 120 km przed jego wyczerpaniem, włączał kolejny denerwujący dzwonek przy przekroczeniu 72 km/h i uniemożliwiał wyłączenie standardowych opcji bezpieczeństwa Forda takich jak asystent parkowania czy system wspomagania kierowcy przy słabej widoczności. Biedne dzieciaki. Chyba ciężko będzie zaszpanować tak wykastrowanym samochodem.






