Apple odrzuca z AppStore książkę o iPhone... za używanie słowa "iPhone"

Sklep z aplikacjami na iPhone'a ciągle nas zaskakuje swoim arbitralnym i niekonsekwentnym procesem zatwierdzania aplikacji. Tym razem jednak, zachowanie firmy z Cupertino to już groteska. Jason Snell, redaktor naczelny magazynu Macworld, dowiedział się właśnie, że jego przewodnik po iPhone'ie został odrzucony za... używanie słowa "iPhone".
Apple nie lubi, gdy ktoś używa ich znaków towarowych, ale przecież w przypadku książki będącej swoistą instrukcją obsługi firma mogłaby zrobić wyjątek.
Co śmieszniejsze, Apple dzieli autorów na równych i równiejszych. Taki David Pogue jakoś nie miał problemów z zamieszczeniem podobnej publikacji. Zobaczcie dowód w dalszej części posta.
Aktualizacja: Dzisiaj, jak gdyby nigdy nic się nie stało, Apple zmienił zdanie, zaakceptował aplikację i znowu jest "fajną firmą". (link do iTunes)
[Za: Twitter]











