AOL Tech

Posty oznaczone tagiem SilnikElektryczny

Capella: prototyp lekkiego roweru elektrycznego

Większość studentów projektowania przemysłowego zadowala się budową modeli swoich projektów, Truong Minh Nhat postanowił pójść na całość. Zbudował w pełni funkcjonalny prototyp lekkiego, przenośnego roweru elektrycznego. Części zamawiał u lokalnych producentów. Po złożeniu, rowerek o wdzięcznej nazwie Capella rozmiarem przypomina przyduży plecak. Waży niecałe 10 kilo, a jego silniczek pozwala na jazdę z prędkością 48km/h i przejechanie do 12km po dwóch godzinach ładowania baterii. Nie jest to może rakieta, ale design do nas przemawia i życzymy autorowi projektu, aby Capellę zaczęto produkować masowo.

[Za: Core 77]

Human Car - speedster dla przypakowanych



Niedawno pisaliśmy o motorowerze ErockIT, który rozpędza się do 80 km/h. Tym razem mamy dla Was coś jeszcze szybszego i jeszcze bardziej przyjaznego środowisku: super-ekologiczny pojazd Human Car, który z górki i z wiatrem rozwinie nawet setkę. Konstrukcja samochodu przypomina trochę sztuczną łódź, w której kilka osób pociąga wirtualne wiosła zasilając w ten sposób silnik elektryczny. Kiedy zmęczycie się machaniem, możecie przełączyć się na akumulator. Całość skonstruowana jest z plastiku z odzysku. Cena: 15 tys. zielonych, czyli około 40 tys. zł. Wideo w dalszej części posta.

[Za: CNN]

Bezpieczny i ekologiczny skuter Peugeot HYmotion3 Compressor



Być może droga do czystej i zielonej przyszłości jest kręta, ale na skuterze HYmotion3 Compressor Peugeota te zakręty będzie można pokonywać miękko i bezpiecznie. Dzięki hybrydowemu silnikowi, przy 29KM maszyna pali tylko 2 litry na 100 km i jest dosyć stabilna, co gwarantują dwa przednie koła. Jeśli jednak okaże się, że utraciliście kontrolę, przez bolesnymi skutkami upadku ochroni was klatka podobna to tej znanej z BMW C1. To chyba najbardziej zaawansowany technologicznie skuter jaki widzieliśmy, ale wciąż jest w fazie prototypu, więc jeśli chcieliście robić wrażenie na osiedlu, to na razie musicie zmienić plany i kupić sobie jakiś inny ekscentryczny gadżet.

[Za: Digg]

Golf z napędem elektrycznym do 2010

Wygląda na to, że niemieckie auto ludowe Volkswagen zostanie potraktowane prądem. Nic dziwnego, każdy czołowy producent bryczek musi choć udawać, że przygotowuje hybrydę; nieaktywność w tym zakresie oznacza kiepski PR. W przypadku VW próba bynajmniej nie jest na niby, hybrydowy golfik ma mieć moc 122 diesel'owskich koni mechanicznych plus aż 82 koników wygenerowanych przez silnik elektryczny. Premiera samochodu planowana jest na 2010, VW planuje wywalić na badania związane z projektem ponad 769 milionów dolarów (prawie 1,7 miliarda złotych). Moc elektryczna jest traktowana priorytetowo, silnik diesel'a to wspomaganie. Dodatkowo auto odzyskuje część energii generowanej podczas hamowania. Na akumulatorze litowo-jonowym produkcji Sanyo ujedziecie około 50km.

[Za: Autopia]

Elektryczny Mercedes-Benz już w 2010



Mercedes już od jakiegoś czasu trzyma rękę na pulsie jeśli chodzi o samochody z wtyczką. Jeden z szefów Daimler'a zdradził ostatnio w wywiadzie, że "elektryczny Smart planowany jest na 2010". Zaraz potem dodał, że "elektryczny model Mercedesa pojawi się w tym samym roku". Niestety udzielający wywiadu nie przejął się zbytnio pytaniem o cenę takiego Merca. Dodał jedynie, że będzie ona zależeć od tego czy akumulatory będą sprzedawane, czy leasingowane. Wspomniano też samochód z ogniwem paliwowym planowany na 2010, ale tu jesteśmy akurat sceptyczni. Nie chcemy nadmiernie wyśrubowywać własnych oczekiwań.

[Za BenzInsider]

Ekologiczny glut na kółkach


Powyższy skuterek jest tak ekologiczny, że ekolodzy-aktywiści mogliby dojeżdżać nim do drzew, do których zamierzają przykuć się kajdankami w ramach protestu. Niestety wygląda na to, że to obecnie jedyna grupa odbiorców tego dziwactwa. W końcu kto by chciał prowadzić taką pokrakę. Przypuszczamy, że nawet cena benzyny 100zł za litr was do tego nie skłoni. Jeśli jednak skusicie się na jazdę próbną, silniczek elektryczny pozwoli wam ujechać max 65 kilometrów. Pojazd zaprojektowany został przez grupę studentów Saint Thomas Academy. Przedsięwzięcie finansowano m.in. z programu Lemelson-MIT. Kto wie, może to brzydactwo trafi kiedyś na taśmociągi?

[Za AutoblogGreen]

    Galerie




    AOL Polska