AOL Tech

Posty oznaczone tagiem baterie

Akumulatorki PowerGenix NiZn robią świetne wrażenie!



Często słyszymy o innowacyjnych akumulatorkach, które mają zrewolucjonizować codzienne korzystanie z urządzeń przenośnych. Wciąż jednak najczęściej kończy się na kupnie drogich, jednorazowych paluszków Duracella lub Energizera, które rozładowują się szybciej niż byśmy sobie tego życzyli. Nawet standardowe akumulatorki tracą na wydajności po dłuższym czasie używania i nie mogliśmy się doczekać jakiegoś prawdziwego przełomu.

Niklowo-cynkowe baterie PowerGenix miały premierę już pod koniec zeszłego roku, ale wtedy trudno było powiedzieć coś na temat długotrwałego użytkowania. Nasze wrażenia po miesiącach użytkowania w dalszej części posta.

Zamiast ścian, szklane trójkąty -- w tym baterie słoneczne (galeria)

Ten budyneczek we Francji to nie tylko kolejny rezultat kolejnej fanaberii architektów z kraju, który przeznacza niebotyczne pieniądze na sztukę, ale także nowy pomysł na energooszczędność. Cité du Design jest pokryty 14 tysiącami szklanych trójkątów równobocznych. Niektóre z nich to okna, niektóre to zwykłe wypełniacze, pozostałe to baterie słoneczne.

Konstruktorzy sprytnie ukryli panele słoneczne, przez co solarny budynek okazuje się przyjemny dla oka. Całość robi wrażenie zwłaszcza wieczorem, kiedy budynek jest podświetlony. Rzućcie okiem na galerię.

[Za: Gizmodo]

Baterie Sanyo Eneloop -- 1500 ładowań, 70% mocy po trzech latach w szufladzie

Odkąd około 5 lat temu firma Sanyo wyzwoliła nas ze szponów kiepskich baterii niklowo-kadmowych i niklowo-metalowo-wodorkowych z uwagą śledzimy jej poczynania w temacie Eneloop. Najnowsze baterie AA i AAA można ładować około 1500 razy, to około 3 lat ciągłego użytkowania i o 500 cykli ładowania więcej niż u konkurencji -- tak przynajmniej twierdzi Sanyo. Co więcej, baterie nie rozładują się, nawet jeśli np. wsadzimy je na dłuższy czas do szuflady. Mają ponoć zachować 75% mocy nawet po trzech latach. Imponujące, wiemy. Do tego dochodzi mniejszy wpływ na środowisko i, na dłuższą metę, na zawartość naszych portfeli.

[Za: Ecoustics]

Wojskowy plecak naładuje akumulatory podczas chodzenia (film)

Nie ulega wątpliwości, że wojsko ma zawsze najlepsze zabawki. Na szczęście te, które nie służą zabijaniu, często trafiają do rąk zwykłych obywateli. Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie stanie się z plecakiem wytwarzającym energię elektryczną. Generuje on prąd dzięki wykorzystaniu energii kinetycznej podczas chodzenia (plecak porusza się w górę i w dół na specjalnym mechanizmie). Ma on ładować litowo-jonowe akumulatory noszone przez amerykańskich marines. Można też podłączyć go bezpośrednio do dowolnego urządzenia, które chcecie akurat naładować.

Dzięki plecakowi żołnierze nie będą musieli nosić ze sobą dodatkowych baterii, co znacznie ich odciąży. Wyświetlacz przy ramieniu pozwala monitorować stopień naładowania, a dzięki trzystopniowemu mechanizmowi oporowemu można regulować moc wyjściową. Jest też mechanizm hamulcowy, który pozwala zablokować działanie generatora, kiedy akurat chcemy większej stabilności plecaka. Urządzenie będzie w stanie wygenerować około 8 watów mocy podczas chodzenia i 44 watów podczas biegu. Możecie je obejrzeć w akcji na filmiku, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: YouTube]

Baterie Thinergy -- malutkie i bardzo wydajne

Dzień bez sensacyjnych wieści na temat nowego typu baterii byłby dniem straconym. Mamy zatem przyjemność zaprezentować mikro ogniwo energetyczne Thinergy tworzone właśnie przez Infinite Power Solutions. Twórcy akumulatorów twierdzą, że "jest to zupełnie nowa klasa komponentów zacierających granice między tradycyjną baterią a superkondensatorem". Trzeba przyznać, że bateryjka jest iście lilipucich rozmiarów: ma grubość znaczka pocztowego i zajmuje połowę jego powierzchni. Ponieważ do ładowania wymaga minimum 4 woltów (by potem działać latami), świetnie powinna sprawdzać się w elektronicznych paszportach i implantach kontrolujących myśli. Dziadek Orwell byłby zachwycony.

[Za: InfinitePowerSolutions]

Netbook na baterie "paluszki"

Gecko EduBook na pierwszy rzut oka jest tylko kolejnym nudnym netbookiem, którego żywot przeszedłby bez echa i skończył się po kilku miesiącach. Ale nie stanie się tak ze względu na jeden szczegół -- 8,9-calowy komputer działa na baterie AA.

Netbook wyposażony jest w chip Xcore86 oparty na architekturze SOC (system on chip). Procesor, pamięć RAM i płytę główną udało się zmieścić na niewielkim module, który pobiera jedynie 1,2 wata mocy. Dzięki tak dużej wydajności, procesor może działać nawet 4 godziny na bateriach NiMH, a opcja litowo-jonowa wydłuża ten czas o 50%. Ważna jest także cena, która z pewnością przyczyni się do popularności EduBooka. Ma on kosztować $200, czyli około 650 zł.

[Za: cnet]

Baterie MIT zrewolucjonizują świat?

No dobrze, może trochę przesadziliśmy w tytule, ale wiadomość jest naprawdę sensacyjna. Inżynierowie Massachusetts Institute of Technology stworzyli baterie, która umożliwia "szybki przekaz energii elektrycznej przez dobrze znany materiał używany w bateriach". W praktyce może to oznaczać początek ery mniejszych i lżejszych baterii, które ładują się w kilka sekund lub minut, a nie godzin. Ponoć technologia może zostać wykorzystana również w samochodach. Nie trzeba być specjalistą, żeby zrozumieć, co naukowcy mają na myśli, mówiąc o "zmianach w stylu życia", które nowa technologia mogłaby spowodować. Pytanie do producentów: czy dałoby się upchnąć tę technologię w laptopach na CES 2010? Byłoby grubo.

[Za: BBC]

Pęczniejące baterie w Sony Ericssonach

Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami telefonów Sony Ericcsona, to może się okazać, że macie problem. Na zdjęciu widać litowo-polimerowe baterie wyciągnięte z W880i. Po prawej leży sprawny akumulatorek o grubości 4mm, a po lewej uszkodzony i spuchnięty do 7mm. To kolejny tego typu przypadek, chociaż sprawa jest trochę zaskakująca: wcześniej zdarzało się już, że pęczniały i wybuchały baterie litowo-jonowe, ale nowa technologia uważana była za dużo bardziej niezawodną. Lista telefonów, których może dotyczyć problem, oraz drugie zdjęcie w dalszej części posta.


Galerie




AOL Polska