AOL Tech

Posty oznaczone tagiem darpa

DARPA i Arteriocyte na drodze do stworzenia maszyny wytwarzającej krew

Uwielbiamy pisać o pomysłach agencji DARPA. Szkoda tylko, że powstają one głównie z myślą o amerykańskiej armii. Instytucja już od jakiegoś czasu pracuje nad sposobem wytwarzania krwi. Dzięki nawiązaniu współpracy z firmą Arteriocyte (zajmującą się biotechnologią) zwiększyły się szanse na sukces projektu. Arteriocyte testuje specjalną technologię NANEX (opartą na systemie nano-włókien), za sprawą której możliwa stanie się produkcja czerwonych krwinek nawet gdy nie ma dawcy. Hmmm... jak to w ogóle możliwe? Podobno kluczowe w tym wszystkim ma być użycie krwi pępowinowej - przez wielu uznawanej za eliksir życia. Przyznajemy, póki co jest to dosyć niejasne, ale wierzymy że się uda. Wiadomo, wiara czyni cuda!

[Za: CNet]

DARPA szuka konstruktorów mechanicznego psa

Uwaga! Jest kasa do wzięcia. Znana nam już doskonale agencja wojskowa DARPA ogłasza przetarg na nieziemskiego, wojskowego robota. Na pewno macie nie jeden projekt czekający w szufladzie na realizację. Nadszedł wasz czas. Wystarczy tylko, aby maszyna była w stanie rozpoznawać powierzchnię, po której się porusza, bez trudu pokonywać długie dystanse, podążać za żołnierzami taszcząc do 180 kilogramów ładunku i dodatkowo zapas paliwa na 24 godziny. Zapomnieliśmy dodać, że robot ma przemieszczać się za pomocą... mechanicznych nóg. Tym sposobem mamy już chyba urządzenie rodem z "Gwiezdnych Wojen"?

The Legged Squad Support System (urocza nazwa maleństwa, które macie zaprojektować) powinien wykonywać swoje zadania bez pomocy ludzi i podążać za żołnierzami w odległości około 100 metrów. Łatwizna prawda? Nie przegapcie tylko deadline'u, który mija 6 stycznia 2009 roku. Może inspiracją będzie dla was filmik w dalszej części posta. Powodzenia!

[Za: Wired]

DARPA: opaska tamująca krwawienie dźwiękiem

Uwielbiamy pisać o kolejnych pomysłach DARPy (są nawet bardziej ekscytujące niż tajemniczy projekt DHARMA znany z serialu "Zagubieni"). Tym razem Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych zaprezentowała urządzenie o nazwie DBAC (Deep Bleeder Acoustic Coagulation) – a mówiąc po ludzku – przenośny gadżet, który jest pewnego rodzaju inteligentną, ultradźwiękową opaską identyfikującą rodzaj rany i redukującą krwawienie. Oczywiście wszystko za sprawą praw fizyki. DBAC wykorzystuje efekt Dopplera. Fale odnajdują miejsce "wewnętrznego przecieku" i działają na nie z odpowiednią częstotliwością tamując ranę. Nie potrzeba przy tym żadnej profesjonalnej obsługi urządzenia. Opaska jest w pełni zautomatyzowana i może ją założyć i uruchomić każdy (w domyśle żołnierz, bo te wynalazki powstają głównie z myślą o amerykańskiej armii).

Może nie jest to tak spektakularny projekt jak nano samolot albo super lornetka, ale pomyślcie ile ludzi może dzięki niemu otrzymać pierwszą pomoc na polu bitwy. DARPA spodziewa się, że pierwsze prototypy powinny być gotowe za półtora roku. Trzymamy kciuki licząc, że DBAC znajdzie zastosowanie także w ratownictwie cywilnym.

[Za: CNET News]

Firma iRobot pracuje nad oślizłym ChemBot'em

DARPA, czyli agencja wojskowa zajmująca się wymyślaniem nowych zabawek dla armii USA, zleciła firmie iRobot zbudowanie czegoś, co nazwali ChemBot'em. Jeżeli badania powiodą się, świat opanują roboty, które będą mogły wlać się do zamkniętego pomieszczenia przez dziurkę od klucza. Zupełnie jak przeciwnik Arniego w drugiej części Terminatora. Projekt typu B+R (badania i rozwój) ma pochłonąć miliony dolarów i potrwać wiele lat. Jego głównym celem jest stworzenie robotów, które byłyby "miękkie i giętkie, zdolne do przeciśnięcia się przez otwory o rozmiarach mniejszych, niż te sugerowane przez budowę strukturalną robota". Oczywiście ChemBot'y nie mogą być głupimi zbitkami masy plastycznej. Muszą być w stanie identyfikować przeszkody i składać raporty o znaleziskach. Firma iRobot będzie współpracować z MIT i Harwardem, aby połączyć badania z dziedzin chemii i "technologii siłownikowych". Cokolwiek to znaczy, można już zacząć się bać.

[Za iRobot.com]

Northrop Grumman włącza się w prace nad super-lornetką

Już jakiś czas temu DARPA przedstawiła swój pomysł specjalnej lornetki, która miałaby tą dodatkową właściwość, że ostrzegałaby przed zagrożeniem. W tej chwili wirtualne plany mają szansę być przetestowane w praktyce. Koncern obronny Northrop Grumman właśnie ogłosił, że chce zainwestować w ten projekt blisko 7 milionów dolarów (praca nad lornetką ma być częścią ich własnego przedsięwzięcia HORNET - Human-aided Optical Recognition/Notification of Elusive Threats). Urządzenie ma wykorzystywać specjalne elektrody (powstałe na bazie encefalogramu) umieszczone na głowie żołnierza, do monitorowania neuronowych reakcji na pojawienie się lub nieobecność potencjalnych niebezpieczeństw. Pomoże to stworzyć algorytm, który w efekcie będzie alarmował system o zagrożeniu jeszcze zanim mózg będzie w stanie przerobić nadchodzące dane. Tak to powinno działać – przynajmniej w teorii. Spokojnie, nam też jest trudno to sobie wyobrazić. Nie wiadomo, kiedy ten wynalazek mógłby wejść w użycie, zaś sama DARPA póki co zadeklarowała prace nad tym przedsięwzięciem tylko w pierwszej, 12-miesięcznej fazie projektu.

[Za Danger Room]


Galerie




AOL Polska