AOL Tech

Posty oznaczone tagiem energia

Nowoczesny reaktor zamienia CO2 w energię



Naukowcy z Sandia National Labs, którzy zajmują się poszukiwaniem nowych źródeł energii, znaleźli sposób na zamianę dwutlenku węgla w tlenek węgla przy pomocy światła słonecznego, a następnie w gaz syntezowany. W procesie kluczowe znaczenie mają promienie słoneczne katalizujące przemiany. Końcowy produkt może służyć jako paliwo do silników normalnie spalających benzynę, diesela, czy paliwo lotnicze. Oprócz niewątpliwej zalety, jaką jest tworzenie alternatywy dla pochodnych ropy naftowej, nowe rozwiązanie pomaga również w pozbyciu się części dwutlenku węgla z atmosfery.

Na razie proces jest jeszcze mało wydajny, ale badacze pracują nad polepszeniem efektywności swojego pomysłu. Jeśli jednak już zaczynaliście się cieszyć z postępu, musimy wylać na Was kubeł letniej wody -- wprawdzie przyszłość wygląda obiecująco, ale na komercyjne zastosowania rozwiązania przyjdzie nam czekać co najmniej 10 lat.

[Za: PopSci]

Tylko dla orłów: załogowy samolot na baterie słoneczne

Chcecie latać bez emisji CO2 i wyrzutów sumienia? Oto rozwiązanie właśnie dla was.

Szwajcarski konstruktor Bertrand Piccard zaprezentował właśnie swój najnowszy samolot HB SIA napędzany energią odnawialną. Za budowę tego cudu techniki odpowiedzialna jest firma Solar Impulse. Zamontowane na górnej powierzchni skrzydeł ogniwa słoneczne będą w ciągu dnia czerpać energię, napędzać silniki i ładować akumulatory niezbędne do lotów w nocy.

Superwytrzymałe kompozytowe plastiki, z których zrobiony jest kadłub, sprawią, że całość będzie ważyć jedynie półtorej tony. Za to rozpiętość skrzydeł będzie taka, jak u Airbusa A340 -- 61 metrów.

Pierwszy lot przez Atlantyk zaplanowano na rok 2012, pilotem będzie sam Piccard. Z czasem chce lecieć dookoła świata.


[Za: BBC]

Żarówka GeoBulb LED -- drogo, ale się opłaca

Trzy lata pracy C. Crane Company zaowocowały wydaniem na świat eko-żarówki. GeoBulb przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom Matki Ziemi oraz osobom pragnącym zaoszczędzić na rachunkach za energię. 7,5 watowa żarówka jest w stanie dostarczyć tyle samo światła, co jej 60 watowa odpowiedniczka. Jedna sztuka ma starczyć na 30 tys. godzin (co w praktyce oznacza około 10 lat użytkowania). Za GeoBulb przyjdzie wam zapłacić $120 (około 432 zł). Dostępne w różnych odcieniach bieli.

[Za: Times-Standard]

Ekologiczna śmieciarka na brytyjskich drogach

Brytyjczycy to bardzo kreatywni ludzie. Nie dość, że wymyślili Davida Bowie i krykieta, to jeszcze mają śmieciarkę, która zasilana jest energią powstałą z zebranych odpadów! Po ulicach Huddersfield jeździ 3,5 tonowa ciężarówka (Smith Edison Ford Transit) zbierająca śmieci, które następnie przewozi do pobliskiej stacji recyklingu, gdzie odpady są spalane, a powstała energia pozwala na kilka kolejnych dni pracy autka. Przy okazji powstaje jeszcze około 10 megawatów prądu (na dzień), który można zużyć w inny sposób. Samochód porusza się z maksymalną prędkością 80 km/h i jest podobno tak cichy, że czasami trudno go zauważyć.

[Za: physorg.com]

Powrót do przyszłości? Maszyna przerabia śmieci na energię



Podczas gdy niektóre firmy zakręcają kurki z gazem, inne starają się wypełniać niszę na rynku energii innowacyjnymi rozwiązaniami. IST Company stworzyła Green Energy Machine, która przerabia śmieci na energię. Wydajność spalarni jest zaskakująco wysoka -- aż 95% odpadów zamienia w prąd, a tylko 5% w popiół. Rozmiary maszyny powodują jednak, że będzie ona służyć większym firmom i instytucjom, bo raczej nie wyobrażamy sobie jej w waszym ogródku. Również cena, 850 tys. dolarów, może zniechęcić mniejszych odbiorców, ale więksi mogą tylko zyskać: inwestycja ma zwrócić się już po 3-5 latach.

[Za: Gadgetell]

Geoplasma zamieni śmieci w energię

Myślicie, że przemiana śmieci w energię to rzecz możliwa tylko w kultowych filmach s-f z lat 80-tych? Firma Geoplasma jest właśnie w trakcie budowy pierwszej w Stanach Zjednoczonych "elektrowni śmieciowej". Elektrownia, która ma zacząć działać już w roku 2011 będzie przetwarzać 1500 ton śmieci dziennie, co da razem 60 megawatów energii - wystarczająco dużo, by zapewnić prąd 50 tysiącom domów. Działanie elektrowni polega na odparowywaniu śmieci za pomocą plazmy o temperaturze około 5537 stopni Celsjusza. Resztki organiczne (jedzenie, płyny, papier) tworzą w ten sposób sprężony gaz, który będzie napędzał turbiny. Resztki nieorganiczne natomiast (metale) będą zachowywane i używane ponownie w przemyśle. Nas natomiast zdecydowanie bardziej interesuje kiedy będzie można wreszcie zatankować śmieciami wehikuł czasu.

[Za: Sciam]

Nuklearny mini reaktor - panaceum na kryzys energetyczny

W Polsce – kraju zakochanym w węglu – wciąż zastanawiamy się czy warto inwestować w elektrownie atomowe. Na zachodzie nie mają takich dylematów i wolą przygotować się na ewentualny kryzys energetyczny. Naukowcy z Nowego Meksyku zaprojektowali niedawno nuklearny mini reaktorHyperion Power Module, który będzie w stanie wytworzyć prąd dla 10 tysięcy gospodarstw domowych. Urządzenie jest rozmiarów większej wanny (mniej niż 1,5 metra szerokości) i będzie działało przez 10 lat nim poprosi o zatankowanie. Oczywiście HPM nie należy do najtańszych gadżetów. Dwadzieścia pięć milionów dolarów powinno załatwić sprawę – co to dla was? Skrzykniecie się z sąsiadami, szybka zrzutka i spokój na dekadę! Producent zapewnia, że reaktor jest całkowicie bezpieczny. Oprócz wytwarzania niedrogiej energii HPM może też oczyszczać wodę. Niezbędny gadżet na zbliżającą się Wojnę Światów!

[Za: PhysOrg]

Zmniejsz rachunki za prąd o 1/8

Urządzenia pozostawione w trybie wstrzymania zużywają zaskakująco dużo prądu. Badania wskazały, że w Unii Europejskiej co roku marnuje się w ten sposób tyle energii, ile wystarczyłoby do zasilenia całej Grecji lub Portugalii przez 365 dni. To nie tylko nieekologiczne, ale również bardzo drogie i właśnie z myślą o oszczędnych hiszpańska firma Good for You, Good for the Planet stworzyła urządzenie odłączające sprzęt od prądu, kiedy zasilanie nie jest konieczne. Prezes firmy twierdzi, że jego wynalazek zmniejszy rachunki za energię o 12,5%, przyczyniając się również do ograniczenia produkcji CO2. Koszt jednego wyłącznika ma zwrócić się już po roku. Filmik w dalszej części posta.

[Za: Reuters]

Galerie




AOL Polska