AOL Tech

Posty oznaczone tagiem iMac

Palisz papierosy? Apple nie naprawi twojego komputera

Nie żebyśmy popierali palenie papierosów, ale z takim absurdem dawno się już nie spotkaliśmy. Dowiedzieliśmy się mianowicie, że Apple odmawia wykonania napraw gwarancyjnych swoich komputerów osobom, w których domach pali się papierosy. Najciekawsze jest jednak to, jak firma tłumaczy swoje postępowanie. Bynajmniej nie chodzi o fakt, że dym papierosowy nie służy komputerom. Okazuje się, że -- powołując się na regulacje Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (OSHA) -- firma z Cupertino klasyfikuje dym papierosowy jako (uwaga, uwaga) Zagrożenie Biologiczne i odmawia narażania swoich techników na obcowanie z nim.

The Consumerist opisuje dwa osobne przypadki użytkowników, którzy (mimo odwołań do samego Steve'a Jobsa) zostali pozbawieni praw wynikających z gwarancji. Warto wiedzieć, że wspomniana agencja wśród złowrogich substancji wymienia m.in. węglan wapnia, znany bywalcom basenów chlor, używany do czyszczenia ran alkohol izopropylowy, a nawet... talk. Jeśli używacie sprzętu Apple, czas chyba przestawić się na e-papierosy.

[Za: Consumerist]

Przejściówka Apple Mini DisplayPort/DVI nie działa z nowymi iMakami

Co prawda firma Apple niczego nie obiecywała w tej kwestii, ale Ci, którzy myśleli, że użyją przejściówki Mini Display Port/DVI np. do podłączenia konsoli lub innego urządzenia do nowego, 27-calowego iMaka, mogą srogo się zawieść -- przynajmniej na razie. Niestety funkcja ta póki co dotyczy wyłącznie urządzeń wyposażonych we własny port Mini Display. Oczywiście prawdopodobnie wypuszczenie działającej przejściówki jest tylko kwestią czasu, ale póki co nic nam na jej temat nie wiadomo.

[Za: AppleInsider]

Apple: 27-calowy iMac czy Cinema Display?


Jaka różnica? 30-calowy Cinema Display to w Stanach wydatek rzędu $1800 (5000 zł), a iMac z 27-calowym wyświetlaczem kosztuje $1700 (4700 zł). Wychodzi na to, że jeżeli jesteście w stanie zrezygnować z trzech cali, to możecie oszczędzić 300 zł, a w zamian za to Apple dorzuci wam darmowy komputer.

Zgoda, Cinema Display jest nieco bardziej kinowy, chociażby ze względu na pionową rozdzielczość 1600 pikseli (iMac ma 1440), ale pozioma rozdzielczość w obu przypadkach jest taka sama.

Z drugiej strony iMac ma sporą przewagę: wyświetlacz może być wykorzystany jako monitor dla innego komputera dzięki interfejsowi DisplayPort (jako opcja). Kiedy więc za parę lat stwierdzicie, że wasz komputer jest zbyt powolny, iMac ciągle będzie mógł robić za telewizor. Generalnie wygląda na to, że Steve Jobs chce, żebyście wyrzucili stary telewizor i na jego miejsce wstawili iMaka.

[Za: Wired]

27-calowy iMac rozebrany na części pierwsze

Co prawda wiecie już jak wyglądają nowe iMaki z zewnątrz, ale niektórzy z Was zastanawiają się pewnie, co jest w środku. Tak, zgadliście -- jest tam całe mnóstwo malutkich części! Ekipa iFixit zrobiła z nowym komputerem z jabłkiem w herbie dokładnie to, do czego przyzwyczaiła nas już wcześniej -- rozebrała go na części pierwsze. W sumie to nie znaleźli niczego zaskakującego, mieli za to parę uwag. Jedna z nich jest taka, że uporczywe odrzucanie przez Apple napędu Blu-ray zaczyna coraz bardziej doskwierać, a "SuperDrive" już jakiś czas temu przestał być super. Jako się rzekło -- żadnych niespodzianek, ale sporo fajnych zdjęć, które podziwiać możecie klikając w link źródłowy.

[Za: Ifixit]

Nowy iMac i Magic Mouse rozpakowane (galeria)



Już jest! Nowy, ultraszeroki iMac został rozpakowany w kwaterze głównej Engadgeta. W pudle znalazło się przede wszystkim wyjątkowo mało kabli, klawiatura, która zużywa zdecydowanie mniej baterii (ale poza tym wygląda tak samo jak poprzedniczka) i oczywiście zupełnie nowa, wielodotykowa myszka Magic Mouse. Przy pierwszym kontakcie mysz robi wrażenie zdecydowanie cieńszej od poprzedniej wersji. Mysz działa ze starszym modelem Maca, ale jej pojemnościowy potencjał nie może być w pełni wykorzystywany bez uprzedniej aktualizacji softu.

Rzućcie okiem na foty rozpakowanego sprzętu w galerii poniżej.

Apple przedstawia iMaki z ekranami 16:9, procesorami quad-core Core i5 i i7 (galeria)

Po miesiącach spekulacji przyszedł czas na trochę konkretów. Apple przedstawiło właśnie zupełnie nowe iMaki z aluminiowymi obudowami i z ekranami 16:9 mierzącymi 21,5 i 27 cali. Ekrany są podświetlane LED, a kąt widoczności wynosi aż 178 stopni. 21,5-calowiec może się pochwalić rozdzielczością 1920 x 1080, ale to 27-calowiec przyciąga uwagę dzięki rozdzielczości 2560 x 1440. Komputery wyposażono w ten sam zestaw portów co poprzednie wersje, za wyjątkiem czytnika kart SD i wejścia wideo -- oba dodatki przypadły na 27-calowca. Klawiatura bezprzewodowa sprzedawana jest teraz jako standard (podobnie jak zupełnie nowa magiczna myszka, którą opiszemy już niebawem).

Przedziały cenowe pozostają bez zmian. Podstawową wersję mniejszej maszyny z procesorem 3,06 GHz Core 2 Duo, grafiką NVIDIA GeForce 9400M, 4 GB RAM-u i 500 GB twardego kupicie za $1199 (3340 zł), podczas gdy za $1499 (4176 zł) możecie się spodziewać 1TB pamięci i grafiki ATI Radeon HD 4670. Cena podstawowego 27-calowca to $1699 (4733 zł). Wszystkie te modele można samodzielnie konfigurować, dobierając maksymalnie procesor 3,33 GHz Core 2 Duo. Najwięcej zamieszania zrobi jednak rozbudowana wersja 27-calowca, za którą trzeba będzie zapłacić $1999 (5570 zł). Za to możecie spodziewać się procesora quad-core 2,06 GHz Core i5 (za dodatkowe $200 upgrade do Core i7) i grafiki Radeon HD 4850. Cóż, to znacznie więcej niż lifting, ale zdaje się, że fani Blu-ray znowu rozejdą się do domów z pustymi rękami. Zapraszamy do galerii!

Nowa linia iMaców -- przecieki

Obecna linia iMaków ma już pół roku, a jeśli brać pod uwagę tylko obudowę to aż dwa lata. Jak na Apple, sześć miesięcy nie jest zbyt długim okresem, ale biorąc pod uwagę, że wkrótce zaczyna się sezon zakupowy, firma zapewne wprowadzi pewne uaktualnienia. Dziennikarze AppleInsider przewidują, że dostaniemy cieńszą obudowę (miłe, choć przewidywalne) i ogólnie niższe ceny. Nowa obudowa może ponoć przypominać serię wyświetlaczy Cinema Display. Choć nie znamy na razie żadnych specyfikacji, to ma się ponoć pojawić kilka opcji, które wcześniej nie były w ogóle dostępne (raczej nie będzie to Blu-ray).

[Za: AppleInsider]

Co kryje się za obniżką cen iMaków?




Po tym jak firma Apple postanowiła obniżyć cenę nowej linii popularnego MacBooka, dała przyzwolenie na stopniowy spadek cen iMaków. W kwietniu tego roku AppleInsider doniósł, że twórcy Maca postanowili zwiększyć swoje udziały na rynku komputerowym.

Firma zdecydowała się na ten krok w momencie światowego kryzysu gospodarczego. Kluczem do sukcesu przedsięwzięcia ma być jeszcze bardziej niezawodna wersja oprogramowania do MacBooka i iMac'a. Raptem 6 tygodni później zebrała się coroczna konferencja developerów Apple, która odbyła się w Cupertino, w Kalifornii. Tam zapadła decyzja o dalszym obniżeniu cen. iMaki mają kosztować teraz od $100 do $300 mniej (zależnie od rozmiarów), a wszystko dlatego, że zostały zdublowane przez MacBooki Pro i zmniejszyła się ich sprzedaż.

Pomimo tego, że iMaki zostały odświeżone w marcu, po 7-10 procentowych obniżkach czeka je kolejny update oprogramowania. Dzięki temu nabywcy sprzętu komputerowego Apple będą mieć świetny sprzęt po niższej cenie, a już wkrótce będą mogli także zakupić nowe i lepsze oprogramowanie.

Brzmi całkiem dobrze, ciekawe co jeszcze wymyślą twórcy iProduktów, żeby zdominować rynek komputerowy. Czekamy na kontratak innych producentów.

[Za: AppleInsider]


Galerie




AOL Polska