CAPTCHA ewoluuje w stronę animacji. Boty bezradne -- niestety część ludzi też

My też nie lubimy tracić czasu na odczytywanie pokręconych literek na stronach internetowych tylko po to, żeby udowodnić, że nie jesteśmy botami. Owszem, systemy CAPTCHA stają się coraz skuteczniejsze, zwłaszcza reCAPTCHA -- system wykupiony przez Google, który do irytujących zagadek wykorzystuje słowa, z którymi nie poradziło sobie oprogramowanie do rozpoznawania tekstu (OCR). Okazuje się jednak, że i to nie starcza, by zniechęcić nachalne boty.
Nad opracowaniem nowej metody odróżniania człowieka od komputera w środowisku internetowym pracuje m.in. Niloy Mitra z Indyjskiego Instytutu Technologii w Delhi. Jego zdaniem należałoby pójść w stronę animacji. Opracowany przez niego system zakłada przygotowanie trójwymiarowej animacji, przepuszczenie jej przez filtr, który zrobi z niej mrowie ruszających się kleksów, a następnie zmniejszenie ich liczby tak, aby odczytanie animacji było niemożliwe dla oprogramowania, ale wciąż możliwe dla mózgu.






W ramach przygotowań do obchodów 60. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej władze miast zdwoiły wysiłki na rzecz zachowania porządku publicznego. Na ulicach pojawiło się więcej policjantów, w tym zamaskowanych komandosów z oddziałów specjalnych. Jednak prawdziwa walka toczy się w sieci -- internauci, którzy dotychczas omijali blokady zbiorowo nazwane The Great Firewall of China, mogą mieć z tym problem. 






