AOL Tech

Posty oznaczone tagiem klucz USB

Ręcznie robione, pluszowe pendrive'y z superbohaterami

Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na prezent od Mikołaja, to być może mamy dla was rozwiązanie. Co prawda dość często piszemy o różnych, mniej lub bardziej zabawnych pendrive'ach, ale te rękodzieła wyjątkowo nas urzekły. Użytkownik serwisu ETSY o ksywce Alas My Dear ręcznie wykonuje pluszowe klucze USB na wzór postaci z komiksów, bajek czy kultowych serii science fiction. Jeśli macie pomysł na własną postać, należy skontaktować się odpowiednio wcześniej (2-3 tygodnie) z ich twórcą drogą mailową i przedstawić projekt. Standardowa pojemność pluszowego pendrive'a to 2 GB, ale można też zamówić (za dopłatą 10 dolarów) model 4 GB. Na taki prezent trzeba wydać około 40 dolarów (110 zł). Więcej fotek pluszowych superbohaterów znajdziecie w linku źródłowym.

[Za: Etsy]

USB PC Prankster: jak doprowadzić szefa do szewskiej pasji

Praca biurowa jest pasjonująca sama w sobie, ale jeśli mimo tego macie ochotę doprowadzić kolegę z biurka obok do pasji, powinniście zaopatrzyć się w PC Prankstera. Wygląda on zupełnie jak niewinny pendrive, ale potrafi kilka sztuczek, które sprawiają, że do niewinności mu daleko. Wystarczy odpowiednio ustawić włączniki na obudowie, aby na komputerze ofiary rozszalała się burza. CapsLock będzie sam się włączał i wyłączał, klawiatura będzie wypisywała bzdury w raporcie końcowym, a kursor myszki zacznie tańczyć w niekontrolowany sposób. Na szczęście Prankster nie uaktywnia klawisza Enter, nie zachowuje też zmian poczynionych w dokumentach. Istnieje więc szansa, że ofiara dowcipu kiedyś Wam wybaczy. Jednocześnie istnieje szansa, że nie.

[Za: Switched]

Pendrive Ninja Kunai: pamięć dla wojowniczych geeków ninja

Właśnie znaleźliśmy brakujące ogniwo między geekiem a wojownikiem Ninja -- ma ono postać 2GB pendrive'a Ninja Kunai. Akcesorium, którego nie powstydziłaby się żadna gwiazda kina kopanego z lat 80, ma wyryte hmmm... coś... i wygląda jakby można nim było zrobić komuś krzywdę. Zastanawiacie się ile kosztuje? Niemało, bo aż 125 dolarów (353 zł). Pomyślcie za to jacy będziecie elitarni, kiedy przytroczycie taki pendrive do swojej ninja-piżamy.

[Za: GeekStuff4u]

Pendrive Gresso Grand Monaco -- namiastka luksusowego auta

Spójrzmy prawdzie w oczy. Biorąc pod uwagę, że zaledwie jeden procent populacji stać na Ferrari, większość z nas będzie musiała się zadowolić repliką opartą na procesorze Atom. Większość z nas natomiast stać na wydanie ciężko zarobionych pieniędzy na absurdalnie drogi pendrive. Jeśli macie taką zachciankę, idealnym rozwiązaniem wydaje się być kosztujący 200 dolarów (563 zł) Grand Monaco Classic. Ten 32 GB klucz USB kontynuuje tradycję firmy -- na jego obudowę zmarnowano naprawdę drogie materiały ceramiczne, tytanowe i węglowe. Niewystarczająco szpanerski? W dalszej części posta znajdziecie kosztującą 500 dolarów (1408 zł), podwójnie zabezpieczoną wersję 64 GB.

[Za: Gresso]

Wybuchowe pendrive'y

Widzieliśmy już pendrive'y w kształcie elektronicznych morderców, cygar a nawet Mistera T, więc granat nie jest czymś, co mogłoby nas zaskoczyć. Niemniej jednak podoba nam się wykonanie tego cacka. Co więcej, w przeciwieństwie do większości oryginalnie wyglądających kluczy USB, jest on dość tani -- za 4GB zapłacicie zaledwie 20 dolarów (57 zł). Sprzęt możecie kupić tutaj w kolorach białym, czarnym pomarańczowym oraz niebieskim. Najbardziej podoba nam się czarny, ale jeśli często podróżujecie samolotami, to chyba lepiej zdecydować się na mniej realistyczną wersję.

[Za: GeekyGadgets]

Charlie w fabryce kluczy USB (film)

Zastanawialiście się kiedyś, skąd biorą się te małe, często niedoceniane pendrive'y? Nie, nie zbiera się ich w lesie ani nie są produkowane przez Koła Gospodyń Wiejskich. Wyobraźcie sobie, że wytwarza się je w fabrykach! Tak, też jesteśmy zszokowani. Jeśli chcecie przyjrzeć się dokładniej jak wygląda cały, skomplikowany proces, rzućcie okiem na film, który znajdziecie w dalszej części newsa. Wideo zostało zrealizowane przez ekipę Netbook News w Kingstone Manufacturing Plant. Jedno jest pewne, nie potrzeba do tego zbyt wielu ludzi.

[Za: Make]

Nowi bohaterowie do kolekcji pendrive'ów z Gwiezdnych Wojen

Jeśli uważacie, że wasze mieszkanie nie jest wystarczająco zagracone różnego rodzaju gadżetami przypominającymi wszystkim odwiedzającym was Ziemianom, że jesteście wielkimi fanami Gwiezdnych Wojen, to może znajdziecie jeszcze trochę miejsca na coś nowego? Tak, macie już komplet słodkich kluczy USB i ten tematyczny hub, ale Darth Vader nie wygląda na nich zbyt poważnie. Nowa kolekcja pendrive'ów od Mimoco oddaje właściwy szacunek mrocznemu rycerzowi. Po odsłonięciu hełmu ukaże się wam pomarszczona twarz Anakina Skywalkera.

Za niecałe $40 (118 zł) dostaniecie jednego bohatera Star Wars (oprócz Vadera dostępne są też inne postacie, m.in. C-3PO i Wicket). Do tego otrzymacie cały zestaw akcesoriów, wśród nich specjalną smycz. Niech moc będzie z wami!

[Za: Mimoco]

Dyski twarde w sam raz na letnie upały

Do widoku oryginalnych i kolorowych pendrive'ów przywykliśmy już dawno. Rynek przenośnych twardych dysków natomiast, jak dotąd, kojarzył się raczej z projektami mało odważnymi. Widoczne powyżej dyski w kształcie lodów na patyku (przypominają trochę kultowe Bambino, nieprawdaż?) to chyba pierwszy powiew zmian w tej kwestii. Tak jak prawdziwy lód, dysk składa się z dwóch części -- w tym wypadku lód właściwy jest dyskiem, a patyczek kluczem USB.

Co prawda jak na razie to tylko projekt, ale istnieje plan wypuszczenia lodowych dysków na rynek koreański. Lody mają być sprzedawane w trzech smakach: waniliowym (dysk 60GB/ pendrive 2GB), truskawkowym (dysk 80GB/pendrive 4GB) i czekoladowym (dysk 120GB/ pendrive 8GB). Jeśli pomysł się przyjmie, wkrótce będziemy mieli pewnie zatrzęsienie dziwacznie wyglądających dysków. Nie mamy nic naprzeciwko. Wręcz przeciwnie.

[Za: Technabob]


Galerie




AOL Polska