AOL Tech

Posty oznaczone tagiem ladowarka

Ładowarka - toster upiecze wasze baterie

Co chcecie na śniadanie? Owsiankę, tost, a może... baterię? Ta pomysłowa ładowarka zainspirowana tosterem wyszła spod ręki projektantów Yanko Design. Póki co można tylko na nią popatrzeć i pomarzyć; nie wiadomo czy kiedykolwiek wejdzie do masowego użycia. Działa na podobnej zasadzie jak tradycyjny opiekacz do pieczywa. Wciskamy bateryjkę (litowo-jonową) do urządzenia i cierpliwie czekamy aż się "upiecze". Dla dodatkowego efektu dodano LED, która informuje o zaawansowaniu procesu. Aż miło popatrzeć.

[Za: Yanko Design]

Febot ładuje jedną baterię, ozdobi wasze szyby od zewnątrz



Uwielbiamy takie nietuzinkowe podejście do sprzętu. Kilku dalekowschodnich projektantów opracowało właśnie intrygujące ładowarki do akumulatorków, które zasilane są energią wiatrową i ładują tylko jedną baterię... ale za to w jakim stylu! Febot wgląda jak mała torpeda wyposażona w skrzydła i przyssawkę umożliwiającą przyczepienie jej do szyby. Po rozkręceniu można do niej wcisnąć paluszka, a następnie rozpocząć ładowanie. Obsługa jest ponoć dziecinnie prosta. Więcej zdjęć w linku poniżej.

[Za: Yanko Design]

Buty doładują wasze komórki



Bateria rozładowuje wam się w najmniej odpowiednim momencie? Nie jesteście w tym osamotnieni, ba, tworzycie całkiem dużą grupę konsumentów. Dlatego NTT wymyślił buty, dzięki którym będziecie mogli naładować komórki i inne gadżety. Podeszwy tego niecodziennego obuwia wypełnione są wodą, która poruszając się razem ze stopą napędza małe turbiny. Obecny prototyp generuje 1,2 wata elektryczności, czyli tyle ile potrzeba do życia waszemu iPodowi. Trzewiki mają wejść do produkcji w 2010 roku i docelowo produkować 3 waty prądu (tak, aby nakarmić komórkę). Brzmi fascynująco, pytanie czy kable w nogawkach będą wygodnym rozwiązaniem.

[Za: Psychorg]

Pożar spowodowany przez ładowarkę do telefonu



O szczegółach tej tragedii wiemy niewiele, ale dzielimy się tymi, które już ujrzały światło dzienne. Pożar w stanie Delaware, który spowodował straty sięgające $30000 (70 tys. zł), prawdopodobnie rozpoczął się od płonącej ładowarki telefonu, z której ogień przeniósł się na łatwopalną ścianę w sypialni. Nie wiadomo nic o producencie, marce ani modelu feralnego urządzenia, więc na wszelki wypadek wyłączajcie swoje ładowarki przed wyjściem z domu.

[Za: Delawareonline]

Samochodowa ładowarka USB



Gorączka USB trwa. Zaprerezentowany na zdjęciu gadżet to samochodowa ładowarka z portami USB umożliwijącymi ładowonie czterech urządzeń na raz. Może się czepiamy, ale gdyby udało się zamienić gniazdo zapalniczki na standardowe gniazdko elekrtyczne, całość miałaby jeszcze większy sens. Oczywiście urządzenie byłoby większe, ale też zdecydowanie bardziej praktyczne. Koszt: $22,99, czyli 50 zł.

[Za: Coolest Gadgets]

iHome iH41 - iBudzik do iPoda

iH41 firmy iHome to zupełnie wywrotowa stacja dokująca z głośnikiem zaprojektowana specjalnie dla iPod Touch. Zaprezentowana już podczas tegorocznych targów CES, iH41 dopiero teraz trafi na półki sklepów. Całość można stawiać pionowo lub poziomo, w zależności od formatu filmu, który oglądacie podczas ładowania. Odpowiednio zmienia się też orientacja wbudowanego zegarka elektronicznego z budzikiem. Za cenę $79.99 (około 170 zł) otrzymacie w komplecie poręcznego pilocika. Nic nie wskazuje na kompatybilność z iPhone/iPhone 3G. iTylko iUważamy, że iNazwa mogłaby być nieco iCiekawsza.

[Za: SlashGear]

Akcesoria do iPhone'a 3G: ostatnie starcie

Macie już za sobą zakup skinów, słuchawek, etui i zestawu do nurkowania. Wasi sąsiedzi wciąż nie są pod wrażeniem? Nic dziwnego - obliczyli przecież, że za iPhone'a 3G przyjdzie im zapłacić w Erze zaledwie złotówkę. Czekając na kontrofertę od Orange wydają całą resztę odłożonej kasy na akcesoria do iPhone'a, którymi mają nadzieję zrobić wrażenie na Was.

Na szczęście Wy nie dajecie się zaskoczyć dzięki ostatniej już części 'przewodnika po akcesoriach do iPhone'a dla ludzi modnych'. Zaserwujecie im napady zazdrości, jakich nie pamiętają od czasów, kiedy zakupiliście stację dysków do C64.

Orange Dance Charge - festiwalowa ładowarka

Za tydzień tysiące fanów muzyki znowu będą tańczyć i szaleć podczas Heineken Open'er Festival. Okazuje się, że wasze podrygi mogą posłużyć nie tylko do ekspresji emocji ale i do ... naładowania komórki. Orange pomyślało o jeszcze jednym sposobie na „zasilenie" waszego przenośnego sprzętu elektronicznego. Przypominająca opaskę na ramię kinetyczna ładowarka Dance Charge (11 x 6 cm, 180 gram) zamienia siłę mięśni na prąd elektryczny. Wystarczy rytmiczne poruszanie się, a wytwarzaniem prądu zajmie się system magnesów i odważników. Gadżet będzie miał swoją premierę w trakcie tegorocznej edycji festiwalu Glastonbury.

[Za RegHardware]


Galerie




AOL Polska