Wynalazca komórek twierdzi, że stały się one "zbyt skomplikowane"

Kochacie swoje smartfony, czyż nie? Nie wszyscy jednak podchodzą do tych wielofunkcyjnych urządzeń z entuzjazmem. Do grona sceptyków zalicza się Martin Cooper, 81-letni inżynier z Motoroli, o którym mówi się, że wynalazł telefon komórkowy (a właściwie "system radiotelefoniczny") i wykonał pierwszą rozmowę z jednej z zatłoczonych ulic Nowego Jorku 3 kwietnia 1973. Twierdzi on, że przenośne telefony stały się zbyt skomplikowane, a "przyszłość należy do bardziej wyspecjalizowanych urządzeń". Cytowane słowa zostały wypowiedziane na konferencji w Madrycie w tym tygodniu. Wyobraźcie sobie: w przyszłości będziemy nosić przy sobie osobno przenośne radio, aparat na klisze, nakręcany zegarek, komputer i kalkulator. Hmmm... zaraz, czy tak przypadkiem nie było na początku lat 90-tych?
[Za: Telegraph]
















