AOL Tech

Posty oznaczone tagiem muzyka

Spin od Vestax -- wymarzony zestaw didżejski dla Makowców

Nie jest to pierwszy opisywany przez nas zestaw USB dla cyfrowego didżeja, ale z całą pewnością jeden z najlepiej wyglądających. Zaprojektowany wyłącznie dla użytkowników Maców Spin powstał przy współpracy firm Vestax i Algoriddim. Mamy tu dwa dotykowe "gramofony", wielokanałowy system audio, wszelkie potrzebne suwaki, wejście na mikrofon (wraz z dołączonym mikrofonem), wyjście audio i oczywiście złącze USB, dzięki któremu nie potrzebujemy nawet zasilacza. Jeśli chodzi o soft, to w zestawie znajdziecie didżejską aplikację djay 3 od Algoriddim, a do tego sprzęt automatycznie integruje się z iTunes, dzięki czemu transfer kawałków do miksowania jest łatwy i przyjemny. Zainteresowani? Sprzęt możecie nabyć już za 250 dolarów (693 zł).

[Za: DJay]

Flet zamiast kontrolera do Rock Band (film)

Okazuje się, że granie w Rock Band niekoniecznie musi być oparte tylko na rytmie. W wersję wyposażoną w mikrofon mogą pobawić się ludzie, którzy naprawdę potrafią na czymś grać. Zamiast przycisków kontrolera możemy w niej stosować także... dźwięki. Dość zakręconej dziewczynie (co ona wyprawia z oczami?) z fletem udaje się w ten sposób uzyskać w grze imponujący wynik 98%. Zachęcamy do obejrzenia filmiku w dalszej części posta. Wymaga on nieco cierpliwości -- akcja rozkręca się dopiero po minucie, ale warto rzucić okiem.

[Za: YouTube]

Google szykuje usługę audio, na razie w USA



Amerykanie najprawdopodobniej wkrótce doczekają się usługi muzycznej od Google. W źródłach pojawiają się nazwy Google Audio i One Box, przy czym ta druga zdaje się bardziej prawdopodobna. Jak na razie nie wiadomo jeszcze jak serwis miałby funkcjonować. Czy będzie umożliwiał streaming kawałków bezpośrednio z zasobów dużych wytwórni, czy może pozwoli na ściąganie piosenek? A może jedno i drugie? O tym przekonamy się już niebawem, ale usługa ma różnić się od tej oferowanej przez Google w Chinach od 2008 r., umożliwiającej darmowe wyszukiwanie i pobieranie plików muzycznych.

A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie taką usługę w Polsce, zintegrowaną z Androidem zainstalowanym na Waszym nowiusieńskim smartfonie.

[Za: Pocket-lint]

Tap Tap Revenge 3 lada chwila w App Store (film)



Pierwsze dwie części Tap Tap Revenge były olbrzymim sukcesem developerów z Tapulous, naturalne było więc stworzenie kolejnej części, która już wkrótce będzie do ściągnięcia z App Store. Nowa edycja wprowadza sporo zmian, ale najważniejszą jest możliwość zakupu ulubionych piosenek z poziomu aplikacji i ładowanie ich do gry. Wcześniej było to niemożliwe przez ograniczenia wprowadzone przez App Store i Tapulous musiał oddzielnie sprzedawać zestawy kawałków.

Oto przykładowa lista utworów, które będzie można ściągnąć do gry:

BLINK 182 – "Adam's Song" / "All the Small Things" / "Dammit" / "First Date" / "The Rock Show" / "What's My Age Again"

FALL OUT BOY – "Thanks for the Memories" / "Sugar, We're Goin Down" / "Dance, Dance" / "This Ain't a Scene, It's an Arms Race" / "I Don't Care" / "American Suitehearts"

FOO FIGHTERS – "The Pretender" / "Wheel" / "My Hero" / "Best of You" / "Monkey Wrench" / "All My Life"

THE KILLERS – "Mr. Brightside" / "Sweet Talk" / "Human" / "When We Were Young" / "All These Things That I've Done" / "Read My Mind"

Zapowiada się dużo zabawy. Filmik z prezentacją aplikacji w dalszej części posta.

[Za: TechCrunch]

I Am T-Pain -- aplikacja na iPhone'a dla aspirujących raperów bez talentów wokalnych (film)


Chcielibyście zaistnieć w świecie rapu, ale oprócz "dobrego flow" i "zabójczych punchline'ów" potrzebujecie dobrego wokalu do refrenów? Cierpicie na niedobór talentów wokalnych? Nic nie szkodzi. Raper T-Pain też kiedyś przechodził przez ten etap i wyjściem z sytuacji okazało się zastosowanie efektu autotune, który zniekształca głos tak, że człowiek brzmi jak robot. Obecnie ten irytujący efekt dźwiękowy działa na nerwy fanom hip-hopu i R'n'B na całym świecie, dlaczego Wy mielibyście być gorsi?

Wystarczy wam iPhone lub iPod Touch i aplikacja I Am T-Pain od Smule. Program umożliwia śpiewanie numerów T-Paina, a także tworzenie własnych. Oczywiście wszystko z autotune. Jest też możliwość podzielenia się swoją radosną twórczością ze światem. W dalszej części posta filmik z prezentacją programu oraz teledysk do pierwszego głośniejszego singla T-Paina, na którym wyraźnie słychać autotune.

[Za: I Am T-Pain]

Rhapsody -- 8 milionów piosenek już w AppStore, ale nie u nas (film)



W AppStore pojawiła się kolejna, darmowa aplikacja oferująca streaming piosenek do urządzeń iPhone. Tym razem jest to Rhapsody, która jest własnością znanej na zachodzie firmy Real (nie mamy tu na myśli sieci dyskontów spożywczych). Niestety wszystko to, co do zaoferowania ma Rhapsody, przejdzie nam koło nosa, bo mimo zapewnień producenta, że każdy może pobrać aplikację i przetestować usługę przez 7 dni za darmo, w naszym kraju aktualnie jest ona niedostępna.

Szczęśliwcy, którzy mogą z niej korzystać, po skończeniu 7-dniowego okresu testowego muszą wykupić subskrypcję za około 15 dolarów (42 zł) miesięcznie. Co za to dostają?

Nielimitowany dostęp do ponad 8 milionów piosenek, którymi mogą cieszyć się niezależnie od tego, czy znajdują się w zasięgu sieci Wi-Fi, 3G czy EDGE. Oczywiście każdy kij ma dwa końce. Mimo sporego abonamentu, piosenki są streamowane z prędkością jedynie 64 kbps, co oznacza niespecjalną jakość utworów. Drugim, oczywistym mankamentem usługi streamowania muzyki jest fakt, że utwory nie są w żaden sposób zapisywane na telefonie. Cóż, tym bardziej przeżyjemy bez Rhapsody. Jeżeli mimo tego, ktoś jest jeszcze zainteresowany programem, zapraszamy do rozwinięcia newsa, tam znajdziecie filmik przedstawiający jego działanie.

[Za: KomoNews]

Cyborgi na konkursie chopinowskim? Już wkrótce

Zanim roboty dokonają anihilacji gatunku ludzkiego, być może dadzą nam się jeszcze trochę nacieszyć życiem i to w dosyć klasycznym wydaniu. Concert Hands to urządzenie, które po podłączeniu do komputera i nałożeniu na palce pomaga grającemu w naciskaniu odpowiednich klawiszy fortepianu. Nadgarstek przyczepiony jest do ruchomej, poziomej szyny, po której ręka aspirującego pianisty przesuwana jest na właściwą pozycję. Trafienie we właściwy klawisz potwierdzane jest dotykową informacją zwrotną. Jedyne czego tu brakuje, to system elektrowstrząsów, który zdecydowanie przyspieszyłby proces nauki. Filmik w dalszej części posta.

[Za: The Raw Feed]

Katzenklavier -- najokrutniejszy gadżet tysiąclecia miał leczyć ADHD

Macie pojęcie, do czego zdolni są ludzie pozbawieni gier komputerowych, internetu, odtwarzaczy MP3 i DVD? To wręcz nieprawdopodobne jak wpływa na naszą kreatywność nuda. Przez lata myśleliśmy, że wynalazki takie, jak ten przedstawiony na obrazku powyżej, są tylko wytworem wyobraźni autorów kreskówek i tanich komedii familijnych. Myliliśmy się.

Jak donosi brytyjskie Metro, "Katzenklavier" był w XVII w. całkiem popularnym gadżetem. Sposób jego działania był tyle prosty, co okrutny -- w drewnianych przegródkach umieszczano koty, które zmuszano do miauknięcia za pomocą gwoździ przyczepionych do klawiszy. Zwierzaki układano według tonu głosu, tak aby można z nich było wydobyć melodię. Niektórzy lekarze uważali również, że kontakt z tą kocią muzyką pomagał leczyć problemy z koncentracją. Twierdzili, że nawet najbardziej zdekoncentrowana osoba zainteresuje się czymś tak intrygującym i w ten sposób nauczy się skupiać dłużej na jednej rzeczy. Podejrzewamy jednak, że od zbyt częstego używania można było dostać kota.

[Za: Metro]


Galerie




AOL Polska