AOL Tech

Posty oznaczone tagiem myszka

Imperator od Razer gardzi leworęcznymi (galeria i film)


Jesteście leworęczni i macie już dość bycia ignorowanymi przez producentów sprzętu? Cóż, nie mamy dla was dobrych wieści: firma Razer wkrótce zamierza wypuścić myszkę zaprojektowaną tak, by dobrze leżała w prawych dłoniach. Gryzoń zwany Imperatorem wyposażony został w laserowy sensor 3.5G (coraz częściej stosowany w myszach tej firmy) i suwane przyciski boczne, które można zablokować w dogodnej pozycji. Myszkę można już zamawiać (kosztuje 69,99 euro / 288 zł). Jeśli zdjęcia z galerii poniżej wam nie wystarczą, to w dalszej części posta czeka jeszcze filmik.

[Za: HotHardware]

Myszka ErgoMotion zapobiega chorobie RSI (galeria i film)


RSI (Repetitive Strain Injury) to choroba często dotykająca osoby nadwyrężające nadgarstki i dłonie podczas długotrwałej pracy przy komputerze. Jej podłożem jest powtarzający się ruch tych części ciała, który prowadzi do kontuzji stawów.

Twórcy ErgoMotion Mouse obiecują, że rozwiązali ten problem. Ich myszka to zwykłe, bezprzewodowe urządzenie laserowe z jednym intrygującym elementem: platformą podwyższającą urządzenie, która powoduje, że mysz przechyla się we wszystkich kierunkach. To ciekawe rozwiązanie nie tylko ze względu na zapobieganie RSI, ale także z uwagi na innowacyjny sposób nawigowania. ErgoMotion Mouse kosztuje $50 (140 zł) i jeśli jesteście zainteresowani, rzućcie okiem na galerię i filmik w dalszej części posta.

OpenOffice odcina się od OpenOfficeMouse



OpenOfficeMouse wywołała mieszane reakcje, kiedy zaprezentowano ją kilka dni temu. Okazuje się, że myszka jest jak najbardziej prawdziwa i gotowa do wejścia na rynek, ale... nie ma nic wspólnego z OpenOffice. Wygląda na to, że jej twórca trochę pospieszył się z użyciem nazwy pakietu oprogramowania. Myszka rzeczywiście została zaprezentowana na konferencji OpenOffice we Włoszech, ale na tym związki urządzenia i marki się kończą. Co więcej, OpenOffice twierdzi, że nigdy nie wyraził zgody na użycie nazwy.

Update: Twórcy OpenOfficeMouse skontaktowali się z Engadgetem i utrzymują, że są w posiadaniu e-maili zezwalających na użycie nazwy i loga. Przyznają jednak, że obecny stan rzeczy może być niewygodny dla obu stron i zmienią nazwę na mniej kontrowersyjną.

[Za: Setteb]

OpenOfficeMouse -- ani tania, ani ładna

Okazuje się, że nie tylko gracze potrzebują myszek z liczbą przycisków dorównującą kalkulatorom naukowym. Podobnie jest z użytkownikami OpenOffice'a, którzy właśnie dostali do rąk pierwszego oficjalnego gryzonia dość trywialnie nazwanego OpenOffice Mouse.

Myszka opracowana przez WarMouse przy współpracy ze społecznością OpenOffice.org wyposażona została w 18 (sic!) programowalnych klawiszy (każdy z funkcją podwójnego kliknięcia), jest w stanie obsłużyć 63 osobne profile, a do tego posiada klikalne kółko przewijania, rozdzielczość od 400 do 1600 CPI oraz -- uwaga, uwaga -- wbudowany dżojstik analogowy, który można wykorzystać do zapamiętania do szesnastu różnych klawiszy lub makr. Nic konkretnego na temat dostępności nie wiemy, ale trzeba będzie za nią zapłacić 75 dolarów (214 zł).

[Za: OpenOfficeMouse]

Nowa mysz od Intelligent Design -- tytanowe rękodzieło

Niezależnie od tego jak głęboki będzie kryzys ekonomiczny, zawsze znajdą się ludzie, którzy za ciekawy design gotowi będą zapłacić naprawdę sporo. To chyba właśnie z myślą o nich holenderski Intelligent Design przygotował ręcznie robioną laserową myszkę na Bluetooth -- poszczycić się ona może neodymowym kółeczkiem przewijania i obudową z wysokiej jakości żywicy i tytanu. Szczerze powiedziawszy nie wiedzieliśmy, że można ręcznie zrobić coś z tytanu. Nie jesteśmy też pewni co neodym ma wspólnego z ergonomią. Jeśli macie na zbyciu 1200 dolarów (3 388 zł), to gryzoń będzie wprost idealnym prezentem. Dwa dodatkowe zdjęcia w dalszej części posta.

[Za: IntelligentDesign]

Magic Mouse od Apple: jeden przycisk, a tyle wielodotykowej radości

Oto Magiczna Mysz (Magic Mouse), którą Apple określa jako "pierwsza dotykowa mysz świata" (znamy kilka osób z Microsoft Research, które mogą być innego zdania). Magiczna Mysz to świetny przykład na to, że firma Apple obrała bezprzyciskową wizję przyszłości i konsekwentnie ją realizuje. Laserowy gryzoń zamiast przycisków posiada powierzchnię wielodotykową (która stanowi jednocześnie przycisk -- cóż, nikt nie jest doskonały). Będzie można poćwiczyć na niej te same gesty, do których przyzwyczaił was trackpad Maka, takie jak przewijanie dwoma palcami. Można też scrollować jednym palcem (poziomo i pionowo). Niestety brak zoomowania poprzez "szczypanie". Bezprzewodowe urządzenie hula na bateriach około 4 miesięcy, będzie można nabyć je za $69 (192 zł). Zapraszamy do galerii. Już jutro zdjęcia w środowisku naturalnym!

MK605 -- zestaw do laptopa od Logitecha drwi z dotykowej rewolucji

Logitech -- firma, która sprzedała nam już ponad miliard myszek -- właśnie powróciła z połyskliwymi i gdzieniegdzie pozłacanymi akcesoriami do laptopa. W zasadzie nie możemy wam powiedzieć wiele więcej niż widzicie sami na powyższym zdjęciu, skupmy się więc na konkretach: laserowa myszka (M505) i klawiatura są obsługiwane bezprzewodowo za pomocą malutkiego, uniwersalnego odbiornika Logitech (jest częścią zestawu), podstawka na laptopa nadaje się do komputerów o przekątnej ekranu wynoszącej maksymalnie 15,6 cala i można ją ustawić w trzech różnych pozycjach, klawiatura natomiast wyposażona jest w pełną klawiaturę numeryczną -- gratka dla księgowych zakochanych w Excelu. Sprzęt powinien pojawić się w okolicach listopada w cenie około 850 złotych.

[Za: Blog.Logitech]

Prototypy myszy wielodotykowych Microsoftu w akcji (film)

Ekipie japońskiego Engadgeta udało się uchwycić w akcji prototypy wielodotykowych myszek Microsoftu, o których pisaliśmy na początku tygodnia. W pierwszej części filmu zalety prototypu o nazwie ORB prezentowane są na przykładzie FPS-a, co powinno zainteresować graczy. Urządzenie rozpoznaje naprawdę imponującą liczbę gestów, co przekłada się na nową jakość, jeśli chodzi o płynne kontrolowanie postaci. Na filmiku prezentowane są też równie rewolucyjna Arty (dopiero na filmie widać co można zrobić z tymi wypustkami) oraz FTIR. Oczywiście to jedynie prototypy, ale niewykluczone, że już wkrótce tego typu urządzenia na dobre zagoszczą na Waszych biurkach, dlatego warto rzucić okiem.


Galerie




AOL Polska