AOL Tech

Posty oznaczone tagiem olympus

Olympus E-P2 oficjalnie: lepszy i droższy od E-P1 (galeria)

Jeśli chodzi o funkcjonalność, to na Olympusa E-P2 nie możemy narzekać. Rozwiązano bowiem większość problemów, które sprawiał użytkownikom jego poprzednik E-P1. Główną różnicą w budowie jest port na akcesoria umiejscowiony powyżej wyświetlacza LCD. Złącze umożliwia podpięcie nowego wizjera VF-2 Electronic ViewFinder lub modułu audio EMA-1. Wolelibyśmy mieć możliwość podłączenia obu urządzeń równocześnie, ale nie można mieć wszystkiego. W trybie wideo aparat pozwala na ręczne ustawianie migawki i apertury, a system ciągłego autofokusu działa zarówno podczas robienia zdjęć jak i filmów.

E-P2 został pomalowany na czarno, ale poza tym nie ma wielkich różnic (jedną z nowości jest tryb dostosowywania kolorów "iEnhance"). Olympus sprzedaje obie cyfrówki równolegle, ale zaskoczeniem może być cena: sugerowana cena detaliczna E-P2 w USA to $1099 (3160 zł) czyli o $300 więcej niż E-P1. Biorąc pod uwagę, że cena E-P1 w Polsce zaczyna się od 2600 zł, spodziewamy się, że E-P2 będzie u nas kosztował 3500 zł lub więcej. To znacznie więcej niż prosta lustrzanka cyfrowa! Za te pieniądze nabywcy nowego dziecka Olympusa dostaną obiektyw ED 14-42mm f3.5/5.6 Zuiko Digital Zoom Lens lub 17mm f2.8 Zuiko Digital Zoom Lens oraz VF-2 Electronic ViewFinder w standardzie.

Rewelacyjna reklama Olympusa PEN E-P1 (film)



Proste pomysły często są najskuteczniejsze. W tym przypadku jest podobnie, bo reklama Olympusa PEN E-P1 zrobiona w całości metodą poklatkową naprawdę robi wrażenie. Autorzy spotu wykonali ponoć 60 tys. zdjęć, z których wykorzystano tylko 10 tys., a postprodukcja wymagała cyknięcia kolejnych 1800 fotek. Filmik w dalszej części posta.

[Za: Kim Komando]

Olympus Mju Tough 6010, nowy kompakt outdoorowy


Olympus Mju TOUGH-6010 dołączył do rodziny aparatów wstrząso- i wodoodpornych. Powinien on wytrzymać upadek z 1,5 metra, nie przemakać do 3 metrów głębokości i nie zamarzać nawet w temperaturze -10°C. Jeśli zamierzacie kąpać się w przeręblach na północnym wybrzeżu Grenlandii to najprawdopodobniej najlepszy aparat dla was.

To, co wyróżnia nowego Mju to obsługa za pomocą "stukania" w obudowę oraz wyposażenie w tzw. filtry artystyczne filtr Rybie oko, Pop art, fotografia otworkowa i szkic. Pełna specyfikacja Mju TOUGH-6010 to: stabilizowana matryca CCD 1/2.3 o rozdzielczości 12 MPix, ISO nawet do 1600, obiektyw składający się z 10 soczewek ułożonych w 8 grup, 3,6-krotny zoom optyczny przy odpowiedniku ogniskowych wynoszącym 28-102 mm i świetle f/3.5-5.1. Na tylnej ścianie obudowy znajduje się 2,7-calowy ekran HyperCrystal LCD.
W Wielkiej Brytanii aparatu Mju TOUGH-6010 możemy się spodziewać już w tym miesiącu, a cena to $299 (około 1500 zł). Na premierę aparatu w Stanach i Europie będzie trzeba jeszcze poczekać.

[Za: DPreview]

Olympus E-P1 w naszych rękach -- pierwsze wrażenia (galeria)



Aparat Olympus E-P1 bezsprzecznie robi wrażenie swoim niecodziennym wyglądem. Ale nie dajcie się zwieść designowi retro -- aparat jest naszpikowany nowoczesną technologią, która robi raczej pozytywne wrażenie. E-P1 jest solidny, robi przyzwoite zdjęcia, a 3-calowy ekran LCD wyświetla obraz na tyle jasny, że widać wszystko wyraźnie w pomieszczeniach, jednak praktycznie nic na zewnątrz w słoneczne dni. Soft jest przejrzysty i skierowany do przeciętnego użytkownika -- jest intuicyjny i oferuje wiele programów i funkcji automatycznych. Cena: $800 (2480 zł) pozostawia jednak trochę do życzenia.

Olympus E-P1 Micro Four Thirds -- mamy zdjęcia (galeria)

Co prawda oficjalnie aparat ma zostać zaprezentowany dopiero jutro, ale jego zdjęcia już wyciekły do sieci -- jak dla nas wygląda powalająco. Pamiętajcie, że w klasycznie stylizowanym body ukryta jest matryca rodem z lustrzanki. Sądząc po zdjęciach, E-P1 wyposażony będzie w obiektyw 17 mm i drugi z zoomem 14-42 mm (3x). Już jutro powinniśmy znać cenę, datę premiery i dokładną specyfikację. Więcej fotek aparatu i obiektywu 3x w galerii poniżej.

[Za: Xitek]

Lustrzanka cyfrowa Olympus E-30 -- recenzja

Chociaż Olympus E30 dopiero co trafił na półki sklepów, to DigitalCameraReview już zamieścili recenzję. Jak przystało na Olympusa, aparat jest nieco dziwny, ale jeśli chodzi o osiągi -- trzyma bardzo wysoki poziom. W kwestiach czułości nie jest to poziom D90, więc ci z was, którzy potrzebują aparatu doskonale radzącego sobie w złym oświetleniu, powinni raczej pomyśleć o czymś innym. Poza tym jednym szczegółem, recenzenci byli zachwyceni mnogością opcji, bardzo szybkim ostrzeniem i świetną jakością wykonania. Jeśli aparat byłby nieco tańszy, nie byłoby się nad czym zastanawiać, ale przy cenie $1300 (4422 zł) może być mu trochę ciężko zaskarbić sobie przychylność konsumentów. W linku poniżej znajdziecie próbki zdjęć i pełną recenzję.

[Za: digitalcamerareview]

Olympus prezentuje całą gamę nowych modeli z serii Stylus i FE (galeria)

Olympus zapowiedział całą gamę nowych aparatów cyfrowych -- według naszych rachunków przynajmniej dziewięć. Są wśród nich modele dla każdego. Zarówno dla użytkownika bardziej wymagającego, jak i dla tego ceniącego prostotę i niską cenę. Wszystkie powinny pojawić się w sklepach jeszcze przed końcem marca tego roku. Całą gromadkę omawiamy w dalszej części posta.

Olympus podgląda na okrągło

Mniej więcej rok temu zwietrzyliśmy plotki o projektorach i aparatach Olympus opartych o matryce CCD. Sprzęt miał być zaopatrzony w 'osiowo symetryczną soczewkę o zakrzywieniu powierzchniowym' (w bardzo, bardzo wolnym przekładzie). Pozwala ona na robienie zdjęć obejmujących kąt 360 stopni, czyli po prostu wszystko dookoła. Niestety (albo stety, zależy od perspektywy) czujnik CCD nie jest jeszcze w pełni gotowy. Kiedy jednak będzie, stanie się zakupem pierwszej potrzeby dla każdej firmy ochroniarskiej.

[Via AkihabaraNews]


    Galerie




    AOL Polska