AOL Tech

Posty oznaczone tagiem robot

Robolamps rozświetlą i rozweselą rzeczywistość (galeria)

Wiele gadżetów, które opisujemy, powstaje w laboratoriach wielkich korporacji, co kosztuje miliony i miesiące pracy. Robot widoczny na zdjęciu też prawdopodobnie rodził się w bólach, ale skonstruował go samotny majsterkowicz, gdzieś w zaciszu swojego garażu. 31-letni Robert Matysiak z Chorwacji (nazwisko wskazuje, że to nasz rodak, który został tam na stałe po którychś wakacjach) stworzył serię Robolamps, czyli lamp-robotów, które rozświetlą rzeczywistość. Urządzenia mają przeróżne kształty i formy, ale niestety najwyraźniej nie wykazują tendencji do samodzielnego poruszania się -- tego zresztą nie wiemy, bo konstruktor pokazał jedynie zdjęcia, z których trudno wywnioskować coś więcej. Rzućcie okiem na galerię.

[Za: Pocket-lint]

Galeria: Robolamps

Stworzony przez majsterkowicza robot "Giger" niepewnie stąpa po biurku (film)

Dobra, skonstruowany przez majsterkowicza o ksywce "Tyberius" Giger nie przypomina może z wyglądu twórczości "tego" Gigera, ale kosztował tyle pracy i pieniędzy, że warto rzucić na niego okiem (ponad 100 godzin pracy i10 tys. dolarów).

Tak duże wydatki wynikały z decyzji o użyciu bardzo drogich (między 200 a 300 dolarów za sztukę) i kapryśnych, profesjonalnych serwomechanizmów, zamiast skleconych własnoręcznie w garażu. Ostateczny efekt cieszy oko -- robot pomachał nam, przyjął kilka zabawnych póz, a nawet przeszedł się po biurku bez przewracania (choć uczciwie trzeba przyznać, że widzieliśmy już roboty chodzące z większym wdziękiem). Zapraszamy do obejrzenia Gigera na filmiku, który znajdziecie w rozwinięciu posta.

[Za: LetsMakeRobots]

Robo-asystent kierowcy od MIT (film i galeria)

Naukowcom ze słynnego MIT najwyraźniej nie da się przetłumaczyć, że robo-kumple są irytujący. Właśnie stworzyli coś w rodzaju trójwymiarowej inkarnacji najbardziej nieznośnej postaci wirtualnej wszech czasów, czyli windowsowskiego asystenta-spinacza z lekką domieszką KITTA z Knight Ridera. Zamontowany w desce rozdzielczej robocik zbiera dane dotyczące ruchu ulicznego, stacji benzynowych i tym podobnych, a także analizuje nasze stałe trasy i na tej podstawie udziela nam rad. Innymi słowy, śledzi każdy nasz ruch i nieustannie marudzi. Zapraszamy do obejrzenia galerii i filmu, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: MITMediaRelations]

ROPID, czyli japońska rozrywka w podskokach (film)

Nazwa ROPID powstała z połączenia słów robot i rapid (szybki). Japoński mechaniczny ludzik reaguje na polecenia głosowe, skacze, kręci się w kółko i generalnie robi prawie wszystko to, co potrafi dwuletnie dziecko. W czym więc sensacja? W niczym. Inżynierowie z Uniwersytetu Kioto przyznają, że robot został skonstruowany wyłącznie w celach rozrywkowych. Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że taka rozrywka będzie zabawna góra przez pierwsze 24 godziny, więc przed ewentualnym zakupem radzimy dobrze się zastanowić.

[Za: YouTube]

Proteza dłoni pozwala czuć jak prawdziwa (film)

Naukowcy z Włoch i Szwecji od 10 lat pracują nad "inteligentną dłonią", czyli protezą, która "czuje" tak jak prawdziwa kończyna. Dłoń, która ostatnio została chirurgicznie przymocowana do ciała pacjenta, wyposażona jest w cztery silniczki i czterdzieści czujników bezpośrednio podłączonych do mózgu. Zakończenia nerwowe pacjenta zostały połączone z receptorami protezy, co pozwala czuć opuszkami palców tak jak prawdziwymi. Na filmiku zamieszczonym w dalszej części posta widać dokładnie na jaką precyzję pozwala tego rodzaju rozwiązanie. Choć badania cały czas trwają i dłoń będzie jeszcze ulepszana, to na nas i tak zrobiła wrażenie. Przekonajcie się sami.

[Za: Physorg]

Ławica robotów Eporo Nissana -- to naprawdę działa (film)



Pisaliśmy niedawno o robotach Eporo
Nissana, które jeżdżąc po drogach w ciasnych grupach, nie miewają stłuczek. Umożliwiają to czujniki laserowe oraz system wymiany informacji między wszystkimi członkami grupy (migające światełka to tylko zabieg estetyczny).

Słowem roboty zachowują się tak, jak ryby w ławicach. Oczywiście roboty to tylko sposób na przedstawienie technologii, którą Nissan rozwija z myślą o przemyśle motoryzacyjnym. Bardzo nam to odpowiada, chcielibyśmy jeździć po mieście z nogami na kierownicy bez obaw o zderzenie. Zanim to nastąpi, minie jednak parę lat. Na razie Nissan oficjalnie zaprezentował roboty na rozpoczętych właśnie targach CEATEC.

Parada maszyn na filmie w drugiej części newsa.

[Za: YouTube]

Nissan Eporo -- robot, który myśli, że jest rybą

Po deskach zeszłorocznych targów CEATEC w Japonii krzątał się robot BR23C. Stanowił on pierwszy krok Nissana ku opracowaniu technologii, która pozwoliłaby na bezkolizyjne poruszanie się automatycznie sterowanych samochodów przyszłości. Zachowania komunikacyjne BR23C wzorowane były na sposobie poruszania się pszczół (które, jak wiadomo, nie miewają wypadków).

Na tegorocznym CEATEC Nissan stawia kolejny krok w tym kierunku. Następcy BR23C nadano jednak bardziej chwytliwe imię -- Eporo -- a jego zachowanie "na drodze" wzorowane jest na zachowaniu ryb. Te, jak wiadomo, również nie miewają wypadków (chyba że je ktoś wyłowi). Łączą się w ławice i płyną bardzo blisko siebie. Podobnie wygląda wizja Nissana dotycząca komunikacji samochodowej przyszłości. Samochody wyposażone w technologię obecnie ucieleśnioną w Eporo mogłyby podróżować do celu, autonomicznie łącząc się w grupy, zapobiegając korkom i wypadkom drogowym.

Pomysł bardzo nam się podoba, ale ze względu na stan polskich dróg zwracamy się do Nissana z małą prośbą. A może by tak zainwestować trochę w rozwój samochodów latających?

[Za: plasticpals]

Zdalnie sterowany Roboni-i walczy z prawdziwymi i wirtualnymi robotami (film)

Można go wyposażyć w prawdziwą broń i powalczyć na dywanie (jeśli uda się do zakupu namówić także znajomych). Ci, którzy nie lubią wstawać od komputera, mogą podłączyć go do sieci i toczyć boje on-line. Dwukołowy Roboni-i ma 16 czujników i cztery procesory, dzięki którym może autonomicznie pałętać się pod nogami albo poddawać waszej kontroli. Specjalne oprogramowanie (hula na Windows) i interfejs USB umożliwiają ustawienia zachowań -- od ogólnego nastroju przez reakcje na bodźce do działań pro- lub aspołecznych (w czasie spotkań z innymi robotami).

Zestaw dla początkujących kosztuje $250 (719 zł). Jak widać na filmie w dalszej części posta, zabawka służy nie tylko dzieciom, ale też facetom, dla których gry i zabawy maluchów to poważna dziedzina rzeczywistości o nazwie "robotic gaming".

[Za: Robonica]


Galerie




AOL Polska