Dziadek Mróz ostrzy zęby na iPhone'y ukradzione w Belgii

Nie widzieliście przypadkiem ciężarówki wyładowanej kradzionymi iPhone'ami pędzącej ze Świecka do Brześcia? Pewnie widzieliście, tylko nie wiedzieliście co było w środku... Okazało się że iPhone'y, które zniknęły niecałe dwa tygodnie temu z magazynów w Antwerpii, pojawiły się właśnie na czarnym rynku w Rosji, więc prawdopodobnie przemknęły również naszymi szosami. Smartfony oferowane są salonom z komórkami w pakietach po 100 egzemplarzy z dużym upustem. Może być to jednak kiepski interes, bo w połowie roku pojawiły się doniesienia, że rosyjscy operatorzy mieli kłopoty ze sprzedażą iPhone'ów i liczyli straty. Co więcej, detaliści boją się, że Interpol nakaże zablokowanie feralnych urządzeń na podstawie ich numerów IMEI.
[Za:Cult of Mac]










