AOL Tech

Posty oznaczone tagiem wall-e

Papierowy robot Wall-E sprawdza pocztę (film)



Sympatyczny robot Pixara Wall-E nie przestaje fascynować domorosłych wynalazców. Totoro Yamada postanowił zatrudnić wykonanego przez siebie robota do sprawdzania elektronicznej poczty i informowania o nadejściu nowej wiadomości. Wall-E zamienił się tym samym w Mail-E. Japończyk wykonał maszynę z papieru, a użytecznych sztuczek nauczył małego wykorzystując prostą aplikację komputerową. Efekt jego pracy możecie obejrzeć na dwóch filmach w dalszej części newsa.

[Za: Let's make robots]

8GB słodyczy dzięki pendrive'owi Wall-E

Etsy specjalizuje się w sprzedaży ręcznie wykonanych gadżetów i akcesoriów, które zbiorczo można określić słowem "słodkie". Nie inaczej jest w przypadku nowego pendrive'a Wall-E, który powoduje, że nasze usta wyginają się do góry, czoło marszczy się, a oczy robią się zaszklone.

[Za: Etsy]

HERB -- Wall-E na miarę naszych możliwości

Zgnieciona puszka po piwie, to nadal puszka po piwie. Dla nas oczywiste. Wall-E też świetnie zdawał sobie z tego sprawę, ale dla jego mniej zaawansowanych technologicznie kuzynów był to fakt nie do pojęcia. Aż do teraz. Podczas międzynarodowej konferencji dotyczącej automatyki i robotyki, która odbyła się w zeszłym tygodniu, Naukowcy z CMU (Carnegie Mellon University) przy współpracy z Intel Research Pittsburgh zaprezentowali robota, który w przyszłości może zająć miejsce Wall-E'ego. Oczywiście nie to w waszych sercach, tylko na wysypiskach śmieci.

Zamiast rozpoznawać konkretny przedmiot, HERB rozpoznaje jego cechy. Na podstawie kilku zdjęć budowany jest model 3D. Następnie specjalny algorytm analizuje strukturę materiału czy kształt poszczególnych elementów poszukiwanego skarbu. Jeżeli znajdzie wystarczająco dużo punktów wspólnych, identyfikuje np. kawałek spłaszczonej blachy jako puszkę po piwie. Dzięki temu możliwe jest rozpoznawanie przedmiotu nawet wtedy, gdy widać tylko jego kawałek. W dalszej części posta niezwykle dynamiczny film, na którym robot HERB sortuje śmieci.

[Za: Technology Review]

Wall-E wciąż na (desk)topie

Wystarczy spojrzeć w wielkie, zdziwione oczy Wall-E'ego, aby poczuć wstręt do obudowy swojego peceta. W końcu kto chciałby trzymać w domu zwykła wieżyczkę, skoro desktopa można ubrać w coś takiego! Zwłaszcza, że Wall-E sam otwiera swój napęd optyczny. Taka obudowa będzie świetnie pasować do waszego garażowego robota sprzątającego, odtwarzacza DVD i odkurzacza.

A propos, przypominamy, że już jutro kończy się konkurs Reactora, w którym można wygrać całkiem ciekawą przeróbkę LianLi.

[Za: casemods.ru]

Nawet roboty ulegają czarowi komercji

Jest rok 2008, najwyższy czas wyzbyć się naiwnego przekonania o niewinnej naturze naszych braci robotów. Okazuje się, że najbardziej znane roboty świata mogą wspólnie przeprowadzać akcje marketingowe w celu napchania swoich kieszeni. Jak inaczej nazwać specjalne wydanie Roomby od iRobot, które nie różni się od wcześniejszej wersji niczym oprócz wielkiej naklejki z Wall-E'm. Przyjemność oglądania smutnych oczu robota Disney'a, kiedy wasza Roomba odkurza mieszkanie, kosztować was będzie dodatkowe ¥5000 (140 zł) już od 20 listopada. Ciekawe czy Eve nie będzie zazdrosna.

[Za: robotwatch]

Filmik: Wall-E odtwarza DVD

Każdy Wall-E się przyda, w końcu śmieci nadal przybywa. Prezentowana na filmie wersja, oprócz zgniatania złomu w równiutkie sześciany i układania z nich wież wyższych niż drapacze chmur, potrafi też odtwarzać DVD. I bardzo dobrze, Wall-E nie będzie już musiał polegać na VHS.

[Za: fusionmods.net]

Zdalnie sterowany Wall-E już wkrótce w sprzedaży

$249 (około 500 zł) to cena dość wygórowana jak na zdalnie sterowaną zabawkę. Kiedy jednak mowa o robocie Wall-E, który zdążył już zaskarbić sobie sympatię widzów na całym świecie dzięki głównej roli w filmie Disney'a, wysoka cena może ujść producentowi na sucho. Wall-E gwarantuje masę dobrej zabawy dzieciom i dorosłym, którzy mają w sobie coś z dziecka. Dla osób, które nie znają robota z wielkiego ekranu: potrafi on gawędzić z właścicielem, tańczyć, odtwarzać muzykę, oczarowywać wielkimi oczami, a nawet identyfikować i omijać przeszkody. Sprzedaż w USA ma rozpocząć się 16 października.

[Za: Disneyshopping.com]

Robot domowej roboty zmiata śrubki z klasą

Popatrzcie na to maleństwo. Wiecie, dlaczego jest taki smutny? Jest mu smutno, bo go jeszcze nie zbudowaliście. Myśli sobie: "Jasne, życie na blacie w garażu i sprzątanie śrubek nie jest złe, ale ja chce odkryć cały świat. Chcę zostać zbudowany przez osobę czytającą tego posta na Engadget. Zostaniemy przyjaciółmi na zawsze i razem zawojujemy świat". Jak można oprzeć się takiej prośbie? Twórca tego robota imieniem Wall-E napisał zawierającą 50 podpunktów instrukcję jak zbudować własnego Wall-E'ego. Nie ma na co czekać. Film w dalszej części posta.

[Za Hacknmod, Dzięki, Joe]


    Galerie




    AOL Polska